Interpelacja nr 13854
do ministra rolnictwa i rozwoju wsi
w sprawie retencji wody w rolnictwie i przeciwdziałania suszy oraz rezygnacji rządu z pieniędzy w KPO na ten cel
Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka
Data wpływu: 27-11-2025
Szanowny Panie Premierze,
rok temu na trzecim posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej poświęconym retencji wody w rolnictwie i przeciwdziałaniu suszy przewodnicząca zespołu, poseł koalicji rządzącej pani Gromadzka mówiła bardzo jasno:
„Rolnicy apelują o to, aby zająć się retencją wody na poważnie”.
„Ja uważam, że ta kwota 1 miliard złotych to jest stosunkowo za mało. Naprawdę powinniśmy pomyśleć (…) bez retencji wody w tej chwili uprawa warzyw nie jest możliwa i nie tylko warzyw, bo nawet i krzewów owocowych”.
„Susza odbiera nam również niebawem wodę pitną. Jeżeli chodzi o zasób wód głębinowych, to Polska jest na szarym końcu Unii Europejskiej (…) to musi być naprawdę wielowątkowy, zbudowany system”.
Jednocześnie ta sama przewodnicząca zwracała uwagę na fatalny poziom wykorzystania KPO:
„Wykonanie i certyfikacja środków z Krajowego Planu Odbudowy jest na bardzo niskim poziomie (…). Myślę, że to będzie ostatni moment, kiedy będzie można to tak de facto zrobić, czyli zaobserwować, na co są potrzebne środki finansowe”.
W tamtym posiedzeniu uczestniczyli przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Wód Polskich, samorządowcy, spółki wodne i rolnicy. Wszyscy – niezależnie od poglądów – mówili jednym głosem:
- środki na retencję są dramatycznie za małe,
- spółki wodne i gminy duszą się finansowo,
- potrzebne są rozwiązania systemowe, obowiązkowe, a nie „fakultatywne”,
- bez długofalowej strategii lokalnej („lokalne strategie wodne”) i stabilnego finansowania nie zatrzymamy wody w krajobrazie.
Pani przewodnicząca słusznie podkreślała wtedy:
„Lokalne strategie wodne moim zdaniem powinny być obligatoryjne, a nie fakultatywne”.
„Ubolewam również nad edukacją, bo (…) w szkołach, w ośrodkach doradztwa rolniczego, w izbach rolniczych, tej edukacji, szanowni państwo, po prostu nie ma”.
Mówiąc krótko: retencja wody, spółki wodne i inwestycje w małą retencję zostały przez przedstawicielkę kluczowej partii koalicji rządzącej wyniesione do rangi priorytetu państwowego.
Dziś, po dwóch latach, rząd tej samej koalicji doprowadził do sytuacji, w której kluczowe działanie retencyjne z KPO – B3.3.1 „Inwestycje w zrównoważoną gospodarkę wodną na obszarach wiejskich” – zostaje z KPO usunięte, a środki przestają być dostępne dla gmin i wsi.
1. Treść pisma z MRiRW – fakty, które budzą grozę
Z pisma (podpisanego przez ministra Adama Nowaka) wynika wprost, że:
- Wskaźnik KPO B23L (co najmniej 858 000 ha gruntów rolnych lub leśnych korzystających z ulepszonej retencji) miał być realizowany przez inwestycje gminne w ramach komponentu B.
- Po naborach prowadzonych przez urzędy marszałkowskie okazało się, że wskaźnik ten zostanie zrealizowany jedynie w ok. 18%.
- Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaproponowało w IV rewizji KPO:
- zmniejszenie wskaźnika B23L,
- oraz „dowskaźnikowanie” innych komponentów (A i C).
- Komisja Europejska odmówiła:
- nie zgodziła się na pozostawienie obniżonej alokacji przy obniżonym wskaźniku B23L,
- nie zgodziła się na „rozproszenie” wskaźników po innych komponentach.
- KE wskazała jako alternatywę: całkowite usunięcie inwestycji B3.3.1 z KPO.
- Rząd – cytuję z pisma – uznał, że utrzymanie inwestycji „skutkowałoby automatycznie negatywną oceną (…) i potężnym potrąceniem finansowym (…) ok. 350 mln euro”, dlatego zaakceptował usunięcie całej inwestycji B3.3.1 z KPO.
- W konsekwencji:
- po decyzji Rady UE nie będzie możliwe finansowanie projektów B3.3.1 z rezerwy celowej budżetu państwa,
- MRiRW zapowiada przysłanie aneksów, które:
- skrócą termin wykorzystania dotacji do 12 grudnia 2025 r.,
- wyznaczą termin zwrotu niewykorzystanych środków na 23 grudnia 2025 r.
To oznacza w praktyce:
- porażkę państwa w przygotowaniu instrumentu,
- utracenie milionów złotych dla polskiej wsi na retencję,
- konieczność gwałtownego domykania inwestycji albo zwrotu środków przez gminy,
- radykalne rozminięcie się deklaracji koalicji rządzącej z realnymi działaniami.
2. Polityczna i merytoryczna sprzeczność: słowa vs. czyny
Rok temu przewodnicząca Gromadzka – reprezentantka najważniejszej części obecnej koalicji – mówiła:
„Szanowni państwo, ja uważam, że ta kwota 1 miliard złotych to jest stosunkowo za mało”.
„Naprawdę powinniśmy pomyśleć (…), jak pomóc rolnikom w kwestiach finansowych, żeby ta woda była zatrzymywana”.
„Kwestia pochylenia się nad zmianami systemowymi, jeżeli chodzi o zmiany w prawie i też zamianę tej fakultatywności na obligatoryjny (…) musimy tutaj jeszcze (…) poważnie się zastanowić”.
Deklarowano:
- więcej pieniędzy na wodę w rolnictwie,
- wzmocnienie spółek wodnych,
- obligatoryjne strategie wodne,
- lepsze wykorzystanie KPO,
- udział posłów w rewizji KPO w kierunku rolnictwa:
„Zobowiązaliśmy się (…) do możliwości uczestniczenia w rewizji Krajowego Planu Odbudowy w kierunku rolnictwa, ponieważ ta rewizja będzie dokonywana w pierwszym kwartale przyszłego roku (…). Widzimy pewne obszary, które należałoby wesprzeć mniej lub bardziej. Myślę, że to będzie ostatni moment, kiedy będzie można to tak de facto zrobić…”.
Tymczasem skutek prac rządu i koalicji jest dokładnie odwrotny:
- nie wzmocniono, tylko wycięto całe działanie retencyjne B3.3.1,
- nie poprawiono wskaźników – zaakceptowano ich fiasko,
- nie wykorzystano „ostatniego momentu” – doprowadzono do utracenia środków,
- zamiast „zwiększyć miliard” – realnie zmniejszono strumień pieniędzy na retencję na wsi.
Nie można dziś – po cichu – przerzucać winy na Komisję Europejską. To nie KE pisała polski KPO, nie KE organizowała nabory, nie KE odpowiada za to, że:
- gminy późno dostały wytyczne,
- procedury środowiskowe i wodnoprawne były zbyt zawiłe,
- nie było intensywnej kampanii informacyjnej,
- brakowało realnego wsparcia merytorycznego przy przygotowaniu projektów.
3. Pytania o konkret: Co się przez 2 lata realnie zmieniło?
Skoro przewodnicząca z koalicji rządzącej mówiła:
„Rolnicy apelują o to, aby zająć się retencją wody na poważnie”.
„Bez retencji wody w tej chwili uprawa warzyw nie jest możliwa (…) państwo też nasze gasi pożary w postaci dodatku suszowego, ale to też nie rozwiązuje sprawy…”,
to po dwóch latach rządów tej koalicji mamy prawo oczekiwać twardego bilansu, a nie PR-owych ogólników.
Rolnicy i samorządy słyszeli już wiele pięknych słów o „priorytecie wody”, „walce z suszą” i „pełnym wsparciu dla spółek wodnych”. Dziś potrzebują nie kolejnych deklaracji, lecz twardych liczb, uczciwego rozliczenia błędów i jasnego planu naprawczego po utracie środków z KPO na inwestycje B3.3.1.
Proszę o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania w ustawowym terminie – z pełnymi danymi liczbowymi, kopiami kluczowej korespondencji z Komisją Europejską oraz harmonogramem dalszych działań rządu.
- Czy i o ile w latach 2024–2025 zostały zwiększone łączne środki na retencję i gospodarkę wodną w rolnictwie w stosunku do lat 2022–2023, licząc łącznie:
- Plan Strategiczny WPR (ekoschematy, interwencje inwestycyjne, wsparcie spółek wodnych),
- KPO (wszystkie komponenty dotyczące wody i retencji),
- budżet krajowy (rezerwy celowe, środki wojewodów na spółki wodne, środki własne MRiRW),
- środki NFOŚiGW,
- środki Wód Polskich i innych instytucji państwowych?
Proszę o tabelaryczne zestawienie (w złotych i w euro) dla lat:
- 2022,
- 2023,
- 2024 (wykonanie i plan),
- 2025 (plan).
- W jaki sposób rząd uwzględnił jasno wyrażony postulat przewodniczącej Gromadzkiej, że:
„ta kwota 1 miliard złotych to jest stosunkowo za mało”
– gdzie, w jakim dokumencie budżetowym i programowym widać realne zwiększenie środków na retencję ponad ten poziom?
- Jaką łączną kwotę (w złotych i euro) traci polska wieś, gminy i rolnicy w wyniku wycięcia z KPO inwestycji B3.3.1 w stosunku do pierwotnej alokacji dla tej inwestycji (wraz z odpowiadającą jej częścią wskaźnika B23L)?
- Proszę o przedstawienie chronologii decyzji dotyczących inwestycji B3.3.1 – od zatwierdzenia KPO po IV rewizję – z wyszczególnieniem:
- dat i treści stanowisk MRiRW,
- dat i treści stanowisk MFiPR,
- dat i treści odpowiedzi Komisji Europejskiej,
- daty podjęcia ostatecznej decyzji o akceptacji usunięcia B3.3.1 z KPO.
- Kto personalnie – z imienia i nazwiska oraz funkcji – podpisał:
- propozycję zmniejszenia wskaźnika B23L,
- propozycję dodania dodatkowych wskaźników w komponentach A i C,
- akceptację usunięcia całej inwestycji B3.3.1?
- Dlaczego – zamiast walczyć o przedłużenie terminów, uproszczenie procedur, zmianę formuły naborów czy przesunięcia między instrumentami – rząd przyjął najgorsze z możliwych rozwiązań, czyli po prostu rezygnację z inwestycji?
- Czy rząd zlecił lub posiada analizę skutków usunięcia B3.3.1:
- dla poziomu retencji i odporności na suszę,
- dla dochodów rolników,
- dla bezpieczeństwa żywnościowego,
- dla gmin wiejskich?
- Jeśli tak – proszę o jej przekazanie posłom oraz upublicznienie.
- Ile projektów gminnych w całym kraju jest obecnie realizowanych w ramach B3.3.1 i zostanie objętych:
- skróceniem terminu wykorzystania dotacji do 12 grudnia 2025 r.,
- obowiązkiem zwrotu niewykorzystanych środków do 23 grudnia 2025 r.?
Proszę o:
- liczbę projektów,
- łączną wartość podpisanych umów,
- łączną wartość już wydatkowanych środków (wg stanu na dzień sporządzenia odpowiedzi),
- szacunkową wartość środków, które mogą być niewykorzystane i podlegające zwrotowi.
- Czy rząd przewiduje jakikolwiek krajowy mechanizm rekompensujący dla gmin, które:
- poniosły koszty przygotowania dokumentacji i procedur,
- nie zdążą zakończyć inwestycji w tak krótkim czasie,
- zostaną zmuszone do zwrotu części dotacji?
- Czy rząd zamierza zapewnić alternatywne finansowanie dla inwestycji, które miały być realizowane w ramach B3.3.1 (np. poprzez:
- dedykowaną część budżetu państwa,
- programy NFOŚiGW,
- nowe instrumenty w Planie Strategicznym WPR)?
Jeśli tak – proszę wskazać konkretną kwotę, instrument, harmonogram i kryteria.
- Na wspomnianym posiedzeniu zespołu parlamentarnego:
- wskazywano na potężną lukę finansową – nabór na 6 mld zł przy dostępnych ok. 1 mld zł,
- rolnicy i samorządowcy apelowali o obowiązkowe, a nie dobrowolne opłaty na utrzymanie rowów (np. powiązane z podatkiem rolnym),
- pani przewodnicząca mówiła, że lokalne strategie wodne „powinny być obligatoryjne”.
Jakie konkretne rozwiązania legislacyjne i finansowe rząd wprowadził w ciągu tych dwóch lat, aby:
- wzmocnić spółki wodne (stałe, przewidywalne finansowanie, lepsza ściągalność składek, jasne zasady udziału wszystkich korzystających z melioracji),
- wprowadzić powszechne lokalne strategie wodne jako obowiązek gmin/powiatów,
- powiązać utrzymanie urządzeń wodnych z systemem podatkowym (np. przy podatku rolnym)?
- Jak rząd zareagował na słowa przewodniczącej Gromadzkiej, że:
„W szkołach, w ośrodkach doradztwa rolniczego, w izbach rolniczych, tej edukacji (…) po prostu nie ma. Jeżeli chodzi o retencjonowanie wody…”
– jakie konkretne programy edukacyjne (z budżetem i wskaźnikami) zostały uruchomione:
- w szkołach na obszarach wiejskich,
- w ODR-ach,
- w izbach rolniczych,
- dla spółek wodnych i gmin?
- Czy Pan Premier podziela diagnozę przewodniczącej Gromadzkiej, że:
- „Polska jest na szarym końcu UE”, jeśli chodzi o zasoby wód głębinowych,
- „susza odbiera nam również niebawem wodę pitną”,
- a bez dużego wysiłku w retencję „uprawa warzyw i krzewów owocowych nie jest możliwa”?
- Jeśli tak – jak Pan Premier uzasadnia fakt, że rząd, w którym zasiadają przedstawiciele tej samej formacji politycznej, która tak stanowczo domagała się większych środków na retencję, doprowadził do:
- utraty całego komponentu retencyjnego B3.3.1 z KPO,
- ryzyka niewykorzystania części środków przez gminy,
- braku przedłożenia Sejmowi spójnego, wieloletniego programu retencji w rolnictwie, odpowiadającego na postulaty zgłaszane na posiedzeniu zespołu?
- Czy Pan Premier zamierza:
- przedstawić Sejmowi informację bieżącą na temat stanu finansowania retencji w rolnictwie,
- oraz wskazać konkretne osoby politycznie odpowiedzialne za fiasko inwestycji B3.3.1 i wynikające z niego straty dla polskiej wsi?
Z poważaniem