do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej
w sprawie systemowego mechanizmu podważania tytułów ubezpieczeniowych przez ZUS i przepadku składek emerytalnych obywateli
Zgłaszający: Adam Gomoła, Ewa Szymanowska
Data wpływu: 18-12-2025
Szanowna Pani Minister,
zgłaszają się do mnie zaniepokojeni obywatele – przedsiębiorcy, specjaliści IT, inżynierowie oraz pracownicy branży kreatywnej – którzy padli ofiarą rażąco niesprawiedliwych praktyk Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Sprawę tę nagłośniły również media, w tym „Gazeta Wyborcza” w artykule z 16 grudnia pt. „ZUS wziął, ZUS zabrał. Tomasz stracił 1,5 mln zł składek”.
Opisany tamże mechanizm działania ZUS polega na kwestionowaniu tytułów do ubezpieczeń społecznych (np. z tytułu umowy o pracę w spółce, w której dana osoba ma udziały, lub przy zbiegu tytułów ubezpieczeń) po wielu latach – często po dekadzie lub dwóch.
ZUS uznaje, że ubezpieczenie było „pozorne” lub składki były opłacane niesłusznie. Konsekwencją takiej decyzji jest wykreślenie okresów składkowych z konta ubezpieczonego, co drastycznie obniża przyszłą emeryturę lub pozbawia prawa do świadczeń. Jednocześnie, powołując się na przepisy o przedawnieniu (zmienione na niekorzyść obywateli m.in. w ramach Polskiego Ładu), ZUS odmawia zwrotu nadpłaconych składek, jeśli od ich wpłaty minęło 5 lat.
W efekcie dochodzi do faktycznej konfiskaty mienia obywateli. Państwo przez lata przyjmowało środki, by po latach stwierdzić, że nie należą się za nie żadne świadczenia, ale pieniędzy również nie zwróci. Opisany w mediach przypadek pana Tomasza, który stracił w ten sposób 1,5 mln zł składek, czy pani Anny, której emerytura została drastycznie obniżona przy jednoczesnym żądaniu zwrotu wypłaconych świadczeń, to jaskrawe przykłady naruszenia konstytucyjnej zasady zaufania obywatela do państwa.
Rzecznik praw obywatelskich, prof. Marcin Wiącek, słusznie zauważa, że takie działanie to „naruszenie konstytucji” i godzi w bezpieczeństwo socjalne obywateli, którzy nie mogą ponosić negatywnych konsekwencji niejasnych przepisów po kilkunastu latach. Nie może być zgody na to, by państwo zastawiało na obywateli pułapki prawne, czerpiąc z tego korzyści finansowe kosztem ich przyszłości.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
Z poważaniem
Adam Gomoła
Poseł na Sejm RP