do ministra zdrowia
w sprawie rządowego projektu zmiany ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi
Zgłaszający: Edward Siarka
Data wpływu: 19-12-2025
Szanowna Pani Minister,
działając na zasadzie art. 192 ust. 1 uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r. Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (M.P. 2022 poz. 990 z późn. zm.), podaję, co następuje.
Rządowa inicjatywa mająca na celu ograniczenie sprzedaży oraz promocji alkoholu w przestrzeni publicznej niewątpliwie zasługuje na uznanie i aprobatę – alkohol to jedna z najbardziej niebezpiecznych i najsilniej uzależniających substancji psychoaktywnych dostępnych na rynku. Działanie alkoholu jest niejednokrotnie bardziej brzemienne w skutkach niż używanie innych, nielegalnych stymulantów.
Grupą społeczną najbardziej narażoną na uzależnienie jest młodzież, bowiem spożywanie alkoholu jest rytuałem głęboko zakorzenionym w kulturze wszystkich narodów Europy, zaznaczając swą obecność przy wszystkich ważniejszych uroczystościach, zarówno rodzinnych jak zawodowych. Sytuacji nie poprawiają wszechobecne reklamy różnych rodzajów i marek alkoholi, firmowane przez znane osobistości ze świata polityki, kultury, sztuki i sportu, czyli jednostki odnoszące sukcesy zawodowe, o wysokim statusie społecznym i materialnym.
W dobie cyfrowej alienacji najmłodszych, upadku tradycyjnych autorytetów oraz gwałtownych przemian społecznych osoby reklamujące alkohol są nierzadko idolami młodych chłopców i dziewcząt, którzy wzorują się na nich i podejmują decyzje życiowe pod wpływem sugestii płynących z zewnątrz. Młodzież zauważając wszechobecność alkoholu w swoim otoczeniu (sklepy, stacje paliw, przyjęcia, telewizja, Internet), uznaje jego obecność za naturalną, a niekiedy nawet pożądaną i konieczną do osiągnięcia sukcesu w relacjach międzyludzkich.
Wszystkie wyżej wymienione względy przemawiają za słusznością ograniczenia dostępności alkoholu, niemniej jednak niektóre postanowienia projektu zmieniającego ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wydają się być zbędne, a nawet szkodliwe i nieprzydatne do osiągnięcia założonych celów.
Postanowieniem szczególnie krzywdzącym zwłaszcza dla małych przedsiębiorców jest zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw – wydaje się jakoby twórcy projektu utożsamiali problem nadużywania alkoholu z możliwością jego zakupu jedynie na stacjach paliw. Należy zaznaczyć, iż zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw nie ograniczy jego spożycia, a jedynie przekieruje klientów do dużych dyskontów, małych sklepików sieciowych i osiedlowych oraz sklepów monopolowych, które znajdują się w pobliżu stacji paliw.
W każdym dużym mieście, miasteczku oraz na wsiach znajduje się wiele różnych punktów, gdzie alkohol dostępny jest niemal przez całą dobę. Nawet w małych miejscowościach istnieje co najmniej kilka miejsc mających bogaty asortyment oferowanych trunków – mowa tu o polskich i zagranicznych dyskontach oraz małych, lokalnych sklepach.
Liczba stacji paliw, z uwagi na duże koszty jej założenia i prowadzenia, przepisy dotyczące bezpieczeństwa i planowania przestrzennego, jest o wiele mniejsza niż liczba pozostałych punktów oferujących alkohol – w historycznych centrach miast znajdują się dziesiątki lub setki sklepików z artykułami pierwszej potrzeby, które większość dochodu czerpią z obrotu wyrobami tytoniowymi i alkoholowymi, nierzadko przez całą dobę.
Projektowane przepisy naruszają regulacje dotyczące uczciwej konkurencji, w sposób nieuzasadniony dyskryminując jedną grupę podmiotów i faworyzując drugą, albowiem dotychczasowi klienci stacji benzynowych zostaną w sposób naturalny przekierowani do sklepów i dyskontów, w których dostępność alkoholu nie jest ograniczona.
Ograniczenie sprzedaży alkoholu byłoby uczciwe i jak najbardziej wskazane, jeżeli zakaz objąłby wszystkie dotychczasowe punkty sprzedaży, a dystrybucja zostałaby ograniczona jedynie do małych, wybranych sklepów otwartych jedynie w godzinach popołudniowych (wzór norweski).
Mając na uwadze wszystkie podniesione okoliczności, zwracam się do Pani z następującymi pytaniami:
Z wyrazami szacunku
Edward Siarka