do ministra obrony narodowej
w sprawie wsparcia Ukrainy z programu SAFE w procedurze osłabiającej zdolności polskich zakładów zbrojeniowych
Zgłaszający: Jerzy Polaczek, Jarosław Krajewski
Data wpływu: 20-12-2025
Szanowny Panie Premierze,
w dniu 28 listopada 2025 r. w programie „Graffiti“ w Polsat News pełnomocnik rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak powiedziała, cyt.:„Ukraina jest częścią programu SAFE. Możemy albo donować sprzęt na Ukrainę, albo wspólnie z Ukrainą coś kupować, albo od Ukrainy coś kupować. My idziemy w model taki, że chcemy jak najwięcej od Ukrainy, przede wszystkim technologii dronowych, pozyskać“. W tym samym wywiadzie pani Sobkowiak oświadczyła, że wartość pomocy dla Ukrainy ma wynieść nawet 5%, a więc ok. 10 mld zł.
Z kolei na posiedzeniach podkomisji i komisji, które miały miejsce w dniach 17-18 grudnia br., a które dotyczyły programu SAFE, przekazano nam następujące informacje:
Jednocześnie, w dniu 17 grudnia 2025 r., podczas posiedzenia podkomisji stałej do spraw budżetu i finansów Sił Zbrojnych RP oraz podkomisji stałej do spraw polskiego przemysłu obronnego oraz modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP pełnomocnik rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak nie chciała odpowiedzieć na pytanie posła PiS Andrzeja Śliwki, czy pieniądze zaplanowane w programie SAFE na wsparcie Ukrainy będą przekazywane na spółki JV z firmami ukraińskimi.
Mając powyższe na uwadze, w aspekcie wypowiedzi wiceprezesa PGZ, że od wielu miesięcy prowadzone są negocjacje z firmami ukraińskimi dotyczące zapewnienia 10 mld zł z polskiej części SAFE, można mieć wrażenie, że cały rząd usilnie pracuje nad tym, aby za wszelką cenę wydać 10 mld zł na ukraińskie drony, zamiast kupować je w polskich zakładach. Nie chodzi przy tym o wyłącznie wsparcie Ukrainy, ale wykorzystanie PGZ do wprowadzenia ukraińskich dronów do polskiej armii, z czego w przyszłości ukraińskie firmy będą czerpały zyski kosztem polskich producentów dronów.
Z wypowiedzi minister Sobkowiak i wiceprezesa PGZ może również wynikać, że tych 10 mld zł z programu SAFE zostanie przekazanych na spółki JV, utworzone w Polsce, pomiędzy PGZ i firmami ukraińskimi, aby ominąć zakazy z programu SAFE. Jednocześnie, mając na uwadze, że w ramach programu SAFE można finansować wyłącznie zakupy gotowych produktów, a nie inwestycje, tych 10 mld zł zostanie przeznaczonych na zakup produktów ukraińskich, w cenach których „zaszyte będą“ olbrzymie koszty inwestycji zabronionych przez SAFE. Innymi słowy, polski podatnik będzie spłacał pożyczkę SAFE, z której olbrzymie korzyści majątkowe uzyskają firmy ukraińskie, a nie polskie.
Wszystko wygląda tak, jakby urzędnicy MON, MF, MSZ, we współpracy z przedstawicielami PGZ, w celu ominięcia warunków skorzystania z funduszu SAFE i zapewnienia Ukrainie 10 mld zł, które powinny trafić do polskich zakładów, wymyślili model JV PGZ z ukraińskimi producentami dronów, aby zakupić przez te spółki ukraińskie produkty wraz z „zaszytym“ finansowaniem inwestycji w budowę ich produkcji w Polsce. W ten sposób ukraińscy producenci będą po wojnie zarabiali na sprzedaży swoich produktów dla polskiej armii, przez JV z PGZ, głównie dronów, co będzie stanowiło konkurencję dla polskich producentów.
Mając powyższe na uwadze, aby wykluczyć podejrzenie, że urzędnicy państwowi, wspólnie z przedstawicielami PGZ, mogą podejmować działania mogące być oceniane jako szkodliwe dla Skarbu Państwa i bezpieczeństwa państwa, w ten sposób, że zamiast wykorzystania 10 mld zł na zakup dronów z polskich fabryk, aby je przekazać Ukrainie, kupują drony ukraińskie, aby przez JV, wspólnie z firmami ukraińskimi, stworzyć konkurencję dla polskich firm i czerpać z tego korzyści w okresie po zakończeniu wojny, prosimy o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania: