do ministra finansów i gospodarki
w sprawie skutków wielokrotnych i gwałtownych zmian w zakresie opodatkowania akcyzą elektronicznych papierosów oraz ich wpływu na rynek, zdrowie publiczne i dochody budżetu państwa
Zgłaszający: Barbara Bartuś
Data wpływu: 30-12-2025
Rok 2025 przyniósł bezprecedensową liczbę zmian regulacyjnych i podatkowych dotyczących rynku elektronicznych papierosów. Branża ta, w odróżnieniu od rynku tradycyjnych wyrobów tytoniowych, opiera się w zdecydowanej większości na małych i średnich polskich przedsiębiorcach – producentach płynów, dystrybutorach oraz właścicielach wyspecjalizowanych sklepów. Według szacunków branżowych sektor ten zapewnia zatrudnienie około 20 tys. osób.
W ciągu jednego roku przedsiębiorcy byli zmuszeni do wielokrotnego dostosowywania się do zmieniających się przepisów, co w tak wąskim segmencie gospodarki jest zjawiskiem wyjątkowym i destabilizującym.
Pierwsza istotna zmiana dotyczyła akcyzy na płyny do elektronicznych papierosów – stawka została podniesiona o 75%, a jednocześnie wprowadzono ograniczenie ważności znaków akcyzy do jednego roku. Skala tego wzrostu budzi poważne wątpliwości, zwłaszcza w zestawieniu z jedynie 25-procentowym wzrostem akcyzy na tradycyjne papierosy, które są najbardziej szkodliwą formą konsumpcji nikotyny.
Przyjęta mapa akcyzowa prowadzi do sytuacji, w której jednostkowy zakup tradycyjnych papierosów staje się dla konsumenta tańszy niż zakup legalnego płynu do elektronicznych papierosów. Już obecnie opakowanie 10 ml płynu do e-papierosów kosztuje więcej niż średnia cena paczki papierosów.
Kolejna zmiana objęła sprzedaż internetową płynów beznikotynowych, która od lipca 2025 r. została zakazana. Choć intencją ustawodawcy była skuteczna weryfikacja wieku nabywców, regulacja ta uderzyła w legalnie działające podmioty, nie eliminując sprzedaży nielegalnej.
Następnie wprowadzono akcyzę na urządzenia do waporyzacji, w tym elektroniczne papierosy wielokrotnego użytku, co spowodowało wzrost cen tych produktów średnio o około 200%. W konsekwencji doszło do znacznego ograniczenia legalnej oferty rynkowej oraz dynamicznego rozwoju szarej strefy.
Dodatkowo branża została zobowiązana do dostosowania się do ograniczenia pojemności opakowań płynów beznikotynowych do 10 ml, co wymusiło na tysiącach przedsiębiorców wyprzedaż dotychczasowych zapasów. Powyższe regulacje stanowią jedynie najważniejsze spośród wielu zmian wprowadzonych w 2025 r.
Zmiany te miały – według deklaracji rządu – ograniczyć sięganie po elektroniczne papierosy przez młodzież. Tymczasem, zdaniem przedstawicieli branży, ich faktyczny efekt jest odwrotny. Legalnie działające sklepy od lat skrupulatnie weryfikowały wiek klientów, również w odniesieniu do produktów beznikotynowych, zanim formalny zakaz ich sprzedaży osobom niepełnoletnim wszedł w życie.
W opublikowanym niedawno raporcie Instytutu Badań Strukturalnych wskazano, że w wyniku zmian akcyzowych około 680 tys. osób zrezygnowało z używania elektronicznych papierosów. Z tej grupy 320 tys. osób miało powrócić do tradycyjnych papierosów, 160 tys. – do wyrobów tytoniowych do podgrzewania, natomiast 200 tys. miało całkowicie porzucić nikotynę.
Raport nie uwzględnia jednak skali rozwoju szarej strefy. Trudno bowiem przyjąć, że w tak krótkim czasie setki tysięcy osób całkowicie zaprzestały konsumpcji nikotyny. Wszystko wskazuje na to, że znaczna część tych konsumentów przeniosła się na rynek nielegalny.
Przyjmując ostrożne założenie, że co najmniej 200 tys. konsumentów korzysta obecnie z produktów pochodzących z szarej strefy, można szacować utracone wpływy z samej akcyzy na poziomie co najmniej 10 mln zł, nie licząc podatku VAT. W skali roku straty budżetu państwa mogą sięgać kilkuset milionów złotych.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że – zgodnie z wynikami raportu – wzrosła liczba użytkowników tradycyjnych papierosów, czyli produktów najbardziej szkodliwych dla zdrowia. Podważa to sens polityki fiskalnej i zdrowotnej prowadzonych przez Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Zdrowia.
Na obecnych regulacjach skorzystały przede wszystkim zagraniczne koncerny tytoniowe dominujące na rynku tradycyjnych papierosów i wyrobów do podgrzewania. Straty ponieśli natomiast polscy producenci płynów, legalni sprzedawcy oraz budżet państwa, a największym beneficjentem stała się szara strefa.
Nielegalna produkcja i obrót płynami do elektronicznych papierosów są wyjątkowo łatwe – składniki są powszechnie dostępne, a wzrost cen legalnych produktów skłania konsumentów, w tym osoby młode, do samodzielnego wytwarzania i dalszego nielegalnego rozpowszechniania płynów.
Podobny problem dotyczy urządzeń do waporyzacji. W krajach sąsiednich brak akcyzy na te produkty powoduje masowe zamówienia transgraniczne, w tym z Chin, bez kontroli wieku i bez opodatkowania. Zakaz sprzedaży transgranicznej do Polski pozostaje w praktyce niewykonalny.
Efektem jest szeroka dostępność nielegalnych produktów wśród młodzieży, w tym jednorazowych e-papierosów o pojemnościach i stężeniach nikotyny rażąco przekraczających dopuszczalne normy. Produkty te są pozbawione jakiejkolwiek kontroli jakości i bezpieczeństwa zdrowotnego.
Skala nielegalnego handlu w Internecie jest ogromna i obejmuje zarówno sprzedaż detaliczną, jak i zorganizowaną dystrybucję. Przykłady funkcjonujących stron internetowych oferujących produkty niezgodne z prawem, bez akcyzy i w niedozwolonych parametrach, potwierdzają całkowitą nieskuteczność egzekwowania obowiązujących przepisów.
Według szacunków branżowych szara strefa może już obejmować ponad 50% rynku elektronicznych papierosów. Konsekwencją tego jest zamykanie legalnych sklepów stacjonarnych, spadek wpływów podatkowych oraz narastające zagrożenia zdrowotne.
W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami: