do ministra sprawiedliwości
w sprawie zmian w systemie ochrony osób doświadczających przemocy domowej
Zgłaszający: Franciszek Sterczewski
Data wpływu: 30-12-2025
Szanowny Panie Ministrze,
w ostatnich tygodniach, po wejściu do kin filmu „Dom dobry“ rozpoczęła się w Polsce społeczna dyskusja na temat przemocy domowej. Coraz więcej mówi się o tym, jak wstrząsające (choć nie zawsze drastyczne) oblicza ma przemoc. Wiele odważnych kobiet podzieliło się swoimi doświadczeniami. Ale poza wzrostem powszechnej świadomości potrzebne są też zmiany systemowe.
Przemoc domowa pozostaje nadal zjawiskiem jednocześnie powszechnym i słabo zbadanym. Policja statystyki dotyczące agresji w domu utożsamia z Niebieską Kartą i podaje, że tylko w 2024 r. takich kart otworzyła prawie 60 tysięcy. W niemal 87% przypadków sprawcą przemocy był mężczyzna. Przemoc wobec kobiet aż w 70% przypadków dzieje się właśnie w domu, z rąk partnerów, osób, które kobiety dobrze znają. Tym bardziej szokuje, że dopiero film, drastyczny, ale jednak fikcyjny, wywołał w naszym społeczeństwie potrzebę zaadresowania tego tematu. Niemniej, efekt jest widoczny. Ekspertki z Fundacji Feminoteka informują, że odkąd „Dom dobry“ trafił do kin, ich telefon dzwoni dwa razy częściej. Bywają dni, kiedy konsultantki nie mają chwili wytchnienia, bo połączenia pojawiają się non-stop.
Zatem, przynajmniej w jakiejś części, społeczeństwo zaczęło odrabiać lekcję z reagowania na przemoc. Czas na wymierną reakcję rządu. Organizacje pozarządowe wskazują, że niezbędne jest zwiększenie nakładów finansowych na edukację i szkolenia dla prokuratorów i sędziów oraz na system zabezpieczenia dla osób, które tej przemocy doświadczają. Musimy także zdecydowanie poważniej podejść do zobowiązań międzynarodowych. Ratyfikowana 10 lat temu tzw. konwencja stambulska zobowiązywała rząd do stworzenia całej sieci ośrodków wsparcia dla ofiar gwałtu. Mamy jeden, i to prowadzony przez organizację pozarządową, bez żadnego publicznego wsparcia. Zbyt często też przemoc sprowadzana jest do tej fizycznej. Jeśli nie ma siniaków i nie ma dowodów na np. groźby karalne czy stalking, to prokuratura często sprawę umarza. Przepisy zupełnie nie uwzględniają także zniewolenia ekonomicznego.
Zawodzi egzekwowanie systemu wsparcia ofiar przemocy. Alicja Serafin, doktorantka z Uniwersytetu Warszawskiego, wykazała, że w ponad połowie przypadków, w których doszło do zabicia kobiety, jej oprawca miał założoną Niebieską Kartę albo był już skazany za znęcanie. Sama karta to jednak za mało. Nagminnym problemem pozostaje nieprzestrzeganie postanowień sądowych, które zakazują sprawcy przemocy zbliżania się do ofiary. Potencjalnym rozwiązaniem, proponowanym przez organizacje pozarządowe, byłoby monitorowanie położenia sprawcy przez opaskę elektroniczną.
Takich sfer, w których nawet drobne zmiany mogą być kwestią życia i śmierci, jest niestety więcej. Często sąd nie odróżnia przemocy od konfliktu, przez co osobę doznającą przemocy oraz jej oprawcę kieruje na mediację. Kobiety chodzą zatem na kolejne spotkania z kimś, kto je bił, bo choć mogą odmówić, to boją się, że sąd uzna je za niewspółpracujące. Mediator siłą rzeczy dąży tu do porozumienia – więc mimowolnie staje po stronie sprawcy. To nie tylko traumatyzujące, ale też zwyczajnie absurdalne.
W związku z powyższym zwracam się do ministerstwa z następującymi pytaniami:
1. Czy jest planowane zwiększenie nakładów finansowych na edukację i szkolenia z zakresu przemocy domowej dla prokuratorów i sędziów? Jeśli tak – kiedy i do jakiej kwoty? Jeśli nie – dlaczego? Ile takich szkoleń odbywa się rocznie w obecnych warunkach?
2. Czy ministerstwo rozważa zwiększenie wydatków na system zabezpieczenia dla osób, które tej przemocy doświadczają jako pokrzywdzone przestępstwem? Jeśli tak – z jakiej i do jakiej kwoty oraz na co dokładnie zostaną przeznaczone dodatkowe środki? Jeśli nie – dlaczego?
3. Czy ministerstwo planuje wesprzeć finansowo punkt pomocy dla osób, które doświadczyły gwałtu, prowadzony przez Feminotekę? Jeśli tak – w jakiej kwocie i na jak długo? Jeśli nie – dlaczego?
4. Kiedy zostaną utworzone kolejne ośrodki pomagające ofiarom tego przestępstwa? W jakich miastach? Dlaczego do tej pory nie powstały?
5. Czy jest rozważane zwiększenie egzekwowalności zakazów zbliżania nakładanych na sprawców? Jeśli tak – jak? Jeśli nie – dlaczego?
6. Czy ministerstwo prowadzi lub zamierza podjąć działania mające poszerzyć wiedzę sędziów na temat tego, czym jest przemoc, jak ją odróżniać od konfliktu, kiedy kierować na mediacje, a kiedy nie? Jeśli tak – jakie są to działania? Jeśli nie – dlaczego?
Z poważaniem
Franciszek Sterczewski