Interpelacja nr 14505

do ministra edukacji

w sprawie zmian dotyczących prac domowych

Zgłaszający: Marcin Józefaciuk

Data wpływu: 05-01-2026

Szanowna Pani Minister,

w kwietniu 2024 r. wprowadziła Pani, w drodze rozporządzenia, zmianę dotyczącą prac domowych w szkołach podstawowych.

Reforma ta została wdrożona bez pilotażu, bez rzetelnej debaty eksperckiej, bez realnych konsultacji ze środowiskiem nauczycielskim i – co szczególnie niepokojące – bez przedstawienia twardych danych, które uzasadniałyby tak daleko idącą ingerencję w proces dydaktyczny. W praktyce oznaczało to przerzucenie kosztów eksperymentu systemowego na uczniów, nauczycieli oraz rodziców.

Od samego początku zmiany te budziły poważne wątpliwości merytoryczne i organizacyjne. Dziś – po kilkunastu miesiącach obowiązywania – widać coraz wyraźniej, że mamy do czynienia nie tylko z reformą nieprzemyślaną, ale również z rozwiązaniem, które w wielu szkołach funkcjonuje wyłącznie „na papierze”.

Z analiz i badań Instytutu Badań Edukacyjnych wynika bowiem, że część nauczycieli wprost przyznaje się do ignorowania przepisów dotyczących prac domowych i ich oceniania. Jest to sytuacja bezprecedensowa: państwo wprowadza regulację, której znacząca część praktyków edukacji nie uznaje za racjonalną i której nie przestrzega, traktując ją jako oderwaną od realiów pracy szkolnej. Taki stan rzeczy podważa autorytet prawa oświatowego oraz prowadzi do faktycznej anarchizacji zasad pracy dydaktycznej.

Równocześnie ministerstwo, deklarując „zaufanie do nauczycieli”, odebrało im jedno z podstawowych narzędzi pracy – możliwość samodzielnego decydowania o tym, czy i w jaki sposób prace domowe mogą wspierać proces uczenia się oraz jak mogą być wykorzystywane w ocenianiu postępów uczniów. Odgórny zakaz oceniania prac domowych stanowi realne ograniczenie autonomii nauczycieli i sprowadza ich rolę do wykonawców centralnie narzuconych instrukcji, niezależnie od ich doświadczenia zawodowego i znajomości potrzeb uczniów.

Dodatkowo należy zwrócić uwagę na rażącą niespójność systemową: zmiany te w praktyce dotyczą wyłącznie szkół publicznych. Szkoły niepubliczne – prywatne i społeczne – w dalszym ciągu stosują obowiązkowe, oceniane prace domowe jako standardowy element procesu dydaktycznego. Oznacza to, że państwo samo przyczynia się do pogłębiania różnic w jakości kształcenia oraz w poziomie przygotowania uczniów, wzmacniając przewagę edukacyjną dzieci z rodzin bardziej zamożnych.

W związku z powyższym zwracam się do Pani Minister z następującymi pytaniami:

  1. Jakie konkretne, recenzowane badania naukowe lub długofalowe analizy stanowiły podstawę do wprowadzenia całkowitego zakazu oceniania prac domowych, zamiast pozostawienia tej decyzji nauczycielom i radom pedagogicznym? Proszę o przesłanie tych analiz i badań.

  2. Czy MEN posiada jakiekolwiek dane empiryczne potwierdzające, że brak ocenianych prac domowych poprawił dobrostan uczniów bez jednoczesnego obniżenia poziomu ich wiedzy i umiejętności? Proszę o przekazanie tych danych.

  3. Czy ministerstwo uznaje za sukces reformę, która:
    a) jest masowo ignorowana przez nauczycieli,
    b) pogłębia różnice między szkołami publicznymi i niepublicznymi,
    c) spotyka się z wyraźnym sprzeciwem społecznym?

  4. Jak MEN zamierza reagować na ustalenia Instytutu Badań Edukacyjnych wskazujące, że część nauczycieli nie przestrzega przepisów dotyczących prac domowych? Czy resort widzi w tym problem dyscyplinarny, czy raczej dowód na błędne założenia samej regulacji?

  5. Czy ministerstwo przeprowadziło analizę ryzyka utraty autorytetu prawa oświatowego w sytuacji, gdy regulacje są powszechnie obchodzone lub ignorowane tym bardziej w kontekście nadchodzących zmian w podstawach programowych?

  6. W jaki sposób MEN zamierza przeciwdziałać pogłębianiu nierówności edukacyjnych wynikających z faktu, że szkoły niepubliczne nadal realizują tradycyjny model pracy domowej, podczas gdy szkoły publiczne zostały tego narzędzia w dużej mierze pozbawione?

  7. Czy analizowano wpływ nowych regulacji na przygotowanie uczniów do egzaminu ósmoklasisty oraz dalszych etapów edukacji, w szczególności w przedmiotach wymagających systematycznego treningu (matematyka, języki obce, przedmioty ścisłe)? Proszę o przekazanie wyników analiz.

  8. Czy MEN planuje rzeczywistą, publiczną ewaluację tej reformy – obejmującą również scenariusz wycofania się z błędnych rozwiązań, a nie jedynie ich kosmetycznej korekty?

  9. Czy ministerstwo rozważa odejście od centralnego, sztywnego zakazu oceniania prac domowych na rzecz modelu, w którym nauczyciele odzyskują realną odpowiedzialność i autonomię za proces dydaktyczny?

Edukacja publiczna nie może być poligonem doświadczalnym dla niezweryfikowanych idei. Państwo, które odbiera nauczycielom autonomię, a jednocześnie toleruje fikcyjne przestrzeganie własnych przepisów, osłabia zarówno szkołę, jak i zaufanie obywateli do instytucji publicznych.

Z poważaniem

Marcin Józefaciuk
Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej