Interpelacja nr 14539

do ministra spraw wewnętrznych i administracji

w sprawie rozwoju infrastruktury strzeleckiej oraz podnoszenia kompetencji obronnych Polaków

Zgłaszający: Piotr Górnikiewicz

Data wpływu: 08-01-2026

Szanowny Panie Premierze,

zwracam się do Pana z problemem, który łączy w sobie kwestie bezpieczeństwa narodowego oraz podstawowych praw obywatelskich. Jako obywatele w pełni rozumiemy i popieramy potrzebę rozwoju infrastruktury strzeleckiej oraz podnoszenia kompetencji obronnych Polaków – to bezsprzecznie ważny interes państwowy. Jednakże proces ten nie może odbywać się w warunkach chaosu prawnego, kosztem bezpieczeństwa i spokoju mieszkańców polskich wsi i miast.

Analiza postępowań administracyjnych (m.in. w gminie Dębno, pow. brzeski) ujawnia głęboką dysfunkcję systemu. Obecne przepisy pozwalają na powstawanie obiektów uciążliwych i potencjalnie niebezpiecznych w bezpośrednim sąsiedztwie domów, przy bierności organów nadzoru.

Główne luki w systemie prawnym to:

  1. Fikcja związana z zatwierdzaniem regulaminów (art. 47 ustawy o broni i amunicji). Samorządy stosują zawężającą interpretację przepisów. Wójtowie i burmistrzowie uznają, że ich rola ogranicza się jedynie do „podstemplowania” regulaminu strzelnicy, ignorując całkowicie kwestię legalności lokalizacji czy przeznaczenia terenu. Dzieje się tak pomimo orzecznictwa NSA (np. wyrok II OSK 162/20), które jasno mówi, że regulamin można zatwierdzić tylko dla obiektu istniejącego legalnie. Co gorsza, obywatele są pozbawieni skutecznej ochrony prawnej. Przykładowo, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnowie (pismo z dn. 14.11.2025 r., sygn. SKO.BP/4104/40/2025) odmówiło stwierdzenia nieważności takiej decyzji, argumentując, że brak weryfikacji lokalizacji nie jest „rażącym naruszeniem prawa”. Prowadzi to do absurdu: urzędnik może zatwierdzić strzelnicę w miejscu niedozwolonym, a decyzja ta pozostaje w obrocie prawnym.
  2. Omijanie Prawa budowlanego. Inwestorzy często kwalifikują usypywanie wałów ziemnych (kulochwytów) jako prace agrotechniczne lub niwelację terenu, aby uniknąć konieczności uzyskania pozwolenia na budowę. W efekcie powstają obiekty pozbawione profesjonalnego projektu, nadzoru i odbiorów technicznych. Są one wyjęte spod realnej kontroli powiatowych inspektoratów nadzoru budowlanego, mimo że służą do używania broni palnej.
  3. Nieadekwatne normy hałasu. Obecna metodyka pomiarowa (średni poziom dźwięku) nie przystaje do specyfiki strzelnic. Obiekt generujący potężny hałas impulsowy, ale z przerwami, formalnie może „spełniać normy”, mimo że huk wystrzałów jest nie do zniesienia dla mieszkańców i ma destrukcyjny wpływ na ich zdrowie psychiczne. To fikcja prawna, która chroni inwestora, a nie obywatela.
  4. Brak minimalnych odległości. W przeciwieństwie do elektrowni wiatrowych czy składowisk odpadów dla strzelnic otwartych nie ma sztywnych norm odległościowych. Pozostawienie tej kwestii uznaniowości urzędniczej prowadzi do patologii, gdzie strzelnice lokowane są 200–300 metrów od zabudowań.

Rozumiemy, że zbyt rygorystyczne przepisy mogłyby zablokować rozwój strzelectwa. Dlatego rozwiązaniem kompromisowym wydaje się wprowadzenie alternatywy: albo zachowanie ustawowej minimalnej odległości (strefy ochronnej), albo – w przypadku bliższej lokalizacji – wymóg zastosowania pełnych zabezpieczeń akustycznych (np. pełne zadaszenie, profesjonalne ekrany).

W związku z powyższym zwracam się z prośbą o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Jakie stanowisko przedstawia rząd w związku z ww. problemem?
  2. Czy rząd dostrzega konieczność nowelizacji art. 47 ustawy o broni i amunicji poprzez wprowadzenie jednoznacznego wymogu, aby zatwierdzenie regulaminu strzelnicy było uzależnione od przedłożenia pozwolenia na użytkowanie lub decyzji o warunkach zabudowy?
  3. Czy rząd planuje doprecyzowanie Prawa budowlanego, aby budowle ziemne pełniące funkcję kulochwytów obligatoryjnie wymagały pozwolenia na budowę, co zapewni bezpieczeństwo konstrukcyjne i balistyczne?
  4. Czy rozważane jest wprowadzenie definicji „strefy ochronnej” dla nowo powstających strzelnic otwartych, co wyeliminowałoby konflikty społeczne na etapie planowania?
  5. Jakie doraźne mechanizmy ochrony (pozasądowej) przysługują dziś obywatelom, zwłaszcza gdy organy nadzoru budowlanego, samorządu terytorialnego i ochrony środowiska twierdzą, że nie mają narzędzi do wstrzymania działalności uciążliwych pseudostrzelnic?

Z wyrazami szacunku

Piotr Górnikiewicz