Interpelacja nr 1493

do ministra nauki

w sprawie wysokości stypendiów doktoranckich

Zgłaszający: Krystyna Sibińska

Data wpływu: 19-02-2024

Zwrócili się do mnie rodzice w sprawie swojej córki, która kształci się w szkole doktorskiej w Trójmieście, i zwrócili uwagę na problem przedłużających się prac nad podpisaniem obiecanego rozporządzenia podwyższającego stawkę wynagrodzenia zasadniczego profesora, od której naliczane są również stypendia doktoranckie.

Zgodnie z założeniem reformy wprowadzonej przez wicepremiera Jarosława Gowina liczbę doktorantów radykalnie zmniejszono i obecnie do szkół doktorskich przyjmowani są tylko najlepsi, za to doktoranci uzyskują stypendium, które co do zasady powinno pozwolić im na utrzymanie się i poświęcenie w całości obowiązkom uczelnianym bez podejmowania dodatkowej pracy. To zresztą nie jest możliwe, bo obowiązki doktoranta to nie tylko przygotowanie pracy i czasochłonne prowadzenie badań, ale także mnóstwo innych obowiązków. Wymagana jest także nieodpłatna działalność na rzecz uczelni, która wymaga też dyspozycyjności i poświęcenia się nauce oraz działalności na rzecz swojego wydziału.

W rzeczywistości sytuacja finansowa i mieszkaniowa doktorantów jest tragiczna i każde dalsze opóźnianie podwyżek nawet o miesiąc może powodować dramatyczne w skutkach konsekwencje życiowe dla wielu młodych ludzi. Przykładowo, ich córka jest na drugim roku kształcenia w szkole doktorskiej i jej stypendium na rękę wynosi zaledwie 2300 złotych miesięcznie! Z tego aż ponad 900 złotych kosztuje miejsce w dwuosobowym pokoju w uczelnianym akademiku, gdyż trójmiejska uczelnia publiczna stosuje dla doktorantów 1,5-krotność stawki studenckiej. Nie jest to jednak osobny dom doktoranta, tylko zwykły, stary akademik studencki, gdzie doktoranci mieszkają razem ze studentami. Na życie pozostaje nieco ponad 1300 złotych, podjęcie stałej pracy nie jest możliwe, a pracy dorywczej – niemile widziane.

W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:

1. Kiedy zostanie podpisane rozporządzenie w sprawie podwyżki stawki minimalnego wynagrodzenia zasadniczego profesora, które pozwoli na wypłatę podwyższonych stypendiów doktoranckich wraz z wyrównaniem od 1 stycznia?

2. Gdyby rozporządzenie miało nie być podpisane do końca lutego, czy jest możliwość zastosowania jakiegoś rozwiązania pomostowego – np. wypłacanie uczelniom zwiększonych transz dotacji w formie zaliczki, a także wypłatę „doktoranckiej trzynastki“ jako rekompensaty za opóźnienia?

3. Ile wynoszą stawki za miejsce doktoranta w akademiku w Polsce? Na jakiej podstawie są wyliczane i czy jest możliwe, aby były wyższe niż dla studentów, choć mieszkają „pod jednym dachem“?