Interpelacja nr 15360

do ministra rolnictwa i rozwoju wsi

w sprawie stanowiska rządu RP wobec projektowanego rozporządzenia UE dotyczącego roślin uzyskanych przy użyciu nowych technik genomowych (NGT), skutków dla bezpieczeństwa żywności, rolników i rynku nasiennego oraz zapewnienia pełnej oceny ryzyka, monitoringu i transparentności

Zgłaszający: Jarosław Sachajko

Data wpływu: 16-02-2026

Szanowny Panie Ministrze,

w przestrzeni publicznej narasta chaos informacyjny wokół tzw. NGT (New Genomic Techniques) – nowych technik genomowych, określanych także jako „nowe GMO”. Równolegle Komisja Europejska proceduje projekt rozporządzenia, które - według przedstawianych analiz - ma doprowadzić do szerokiego wprowadzenia na rynek i do środowiska rolniczego roślin uzyskanych z użyciem NGT, w szczególności w trybie uprzywilejowanym dla dużej części tych roślin (tzw. kategoria 1) poprzez uznanie ich za „równoważne” konwencjonalnym.

To jest sprawa o fundamentalnym znaczeniu dla Polski: dla bezpieczeństwa żywności, praw rolników do materiału siewnego, ryzyka „skażeń” upraw i łańcucha dostaw, zasad etykietowania oraz dla pozycji Polski w negocjacjach UE. Nie ma tu miejsca na PR-owe slogany o „innowacyjności” ani na polityczne skróty. Są natomiast twarde pytania o odpowiedzialność państwa: kto bierze na siebie ryzyko, kto zyskuje kontrolę nad rynkiem nasion i kto zapłaci koszty niezamierzonych skutków - środowiskowych, zdrowotnych, gospodarczych i prawnych.

Po pierwsze, w 2018 r. Trybunał Sprawiedliwości UE potwierdził, że organizmy uzyskane przy użyciu technik i metod mutagenezy (a więc także w praktyce część organizmów NGT) stanowią GMO w rozumieniu prawa unijnego i podlegają reżimowi GMO. Tymczasem projektowane rozporządzenie ma prowadzić do wyłączenia dużej części roślin NGT spod wymogów, które dotąd były standardem bezpieczeństwa: oceny ryzyka, monitoringu oraz w praktyce także przejrzystego oznakowania. Państwo nie może akceptować deregulacji „tylnymi drzwiami”, jeśli wcześniej TSUE przesądził kwalifikację prawną takich organizmów.

Po drugie, w dokumentach i analizach wskazuje się, że proponowane przez Komisję kryterium „równoważności” roślin NGT z konwencjonalnymi nie ma solidnego uzasadnienia naukowego; krytycznie wypowiadały się o tym m.in. instytucje zajmujące się bezpieczeństwem żywności i ochroną środowiska w państwach UE. Rząd RP nie może udawać, że „równoważność” wynika z samej deklaracji w projekcie rozporządzenia. Jeżeli fundament naukowy i regulacyjny jest sporny, to - zgodnie z zasadą ostrożności - nie zaostrza się ryzyk poprzez masowe dopuszczenia bez pełnej oceny, tylko wymaga się testów i monitoringu.

Po trzecie, jednym z kluczowych skutków rozwiązań NGT jest kwestia patentowania. W materiałach wskazuje się wprost, że rośliny NGT - jak GMO - są patentowane i stają się przedmiotem własności korporacyjnej, co oznacza narastające opłaty, zależność od dysponentów praw i ryzyka prawne dla rolników (w tym w razie krzyżowania się roślin NGT z odmianami nie-NGT). To nie jest akademicka dyskusja - to realne ryzyko „przejęcia” rynku nasion, ograniczania suwerenności żywnościowej i przerzucenia kosztów na rolników oraz konsumentów. Rząd ma obowiązek przedstawić plan ochrony polskich gospodarstw, hodowli i rynku nasiennego przed skutkami patentów, roszczeń oraz „skażeń” materiału siewnego.

Po czwarte, w materiałach podnoszony jest problem organizmów NGT wyposażonych w tzw. napęd genowy (gene drive) i fakt, że w projektowanym rozporządzeniu brak jest nawet elementarnego odniesienia do tego ryzyka. Nawet jeśli część środowiska będzie próbowała to bagatelizować, to obowiązkiem ministra jest wykazać, jakie zabezpieczenia prawne, kontrolne i bioasekuracyjne Polska zamierza wymusić na poziomie UE - lub wprowadzić krajowo - aby nie dopuścić do nieodwracalnych skutków środowiskowych.

Po piąte, rząd nie może prowadzić polityki rolnej metodą: „najpierw dopuśćmy, potem zobaczymy”. Jeśli wchodzi się w reżim, w którym rośliny NGT mają być wprowadzane szeroko, a jednocześnie ogranicza się obowiązek oceny ryzyka, monitoringu i transparentnego oznakowania, to w praktyce tworzy się mechanizm przerzucenia ryzyka na rolników, przetwórców i konsumentów - bez narzędzi kontroli i bez możliwości realnego dochodzenia odpowiedzialności.

W związku z powyższym proszę o udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na poniższe pytania:

  1. Jakie jest oficjalne stanowisko rządu RP (MRiRW) wobec projektowanego rozporządzenia UE dotyczącego roślin NGT, w szczególności w zakresie uznania szerokiej grupy roślin NGT (kategoria 1) za „równoważne” konwencjonalnym i wynikającego z tego ograniczenia obowiązków oceny ryzyka, monitoringu i transparentności?

  2. Czy MRiRW potwierdza, że w świetle wyroku TSUE z 18 lipca 2018 r. (sprawa C-528/16) organizmy uzyskane z użyciem technik mutagenezy podlegają prawu GMO? Jeżeli tak, w jaki sposób rząd uzasadnia popieranie rozwiązań, które mają prowadzić do wyłączeń spod standardowego reżimu GMO dla części roślin NGT?

  3. Jakie warunki minimalne Polska zamierza postawić w negocjacjach na poziomie UE w zakresie:

  4. a) obowiązkowej oceny ryzyka dla zdrowia ludzi i zwierząt oraz środowiska,
    b) monitoringu po wprowadzeniu do obrotu i środowiska,
    c) zasad identyfikowalności w łańcuchu dostaw,
    d) oznakowania (żywność/pasza/materiał siewny),

    aby uniknąć sytuacji de facto deregulacji bez narzędzi kontroli?

  5. Czy MRiRW posiada analizę skutków ekonomicznych dla polskich rolników i polskiego sektora nasiennego wynikających z patentowania roślin NGT (w tym potencjalnych opłat licencyjnych, ograniczeń w obrocie materiałem siewnym, ryzyka sporów prawnych)? Jeżeli tak, proszę o przedstawienie wniosków i założeń; jeżeli nie, dlaczego nie wykonano takiej analizy przed zajęciem stanowiska?

  6. Jakie konkretne mechanizmy ochrony rolników MRiRW proponuje na wypadek niezamierzonego krzyżowania się roślin NGT z uprawami nie-NGT oraz na wypadek sporów o prawa (patenty) do materiału roślinnego i plonu?

  7. Czy MRiRW przewiduje krajowe lub unijne rozwiązania kompensacyjne (fundusz/ubezpieczenia/odpowiedzialność producenta), które zabezpieczą rolników i przetwórców przed stratami wynikającymi z „skażeń” NGT (utrata rynków zbytu, spadek ceny, koszty segregacji i badań, spory kontraktowe)?

  8. Czy MRiRW potwierdza, że w projektowanym rozporządzeniu brak jest jednoznacznych regulacji dotyczących organizmów NGT z „napędem genowym” oraz jakie stanowisko zajmuje Polska w sprawie wprowadzenia zakazu lub szczególnego, zaostrzonego reżimu dla takich organizmów?

  9. Jak MRiRW zamierza zapewnić realną możliwość funkcjonowania produkcji wolnej od NGT (w tym rolnictwa ekologicznego i segmentów jakościowych), jeżeli jednocześnie miałoby dojść do ograniczenia obowiązków identyfikowalności i oznakowania dla szerokiej grupy roślin NGT?

  10. Czy MRiRW posiada ocenę wpływu proponowanych rozwiązań na bezpieczeństwo żywnościowe Polski rozumiane jako suwerenność dostaw, dostęp do nasion i niezależność od zagranicznych dysponentów patentów? Jeśli tak, proszę o przedstawienie; jeśli nie, dlaczego tak kluczowy aspekt pominięto?

  11. Jakie działania informacyjne i konsultacyjne MRiRW przeprowadziło w Polsce w sprawie NGT (w szczególności konsultacje z rolnikami, hodowcami, przetwórcami, sektorem nasiennym, organizacjami konsumenckimi), jakie stanowiska wpłynęły i w jaki sposób zostały uwzględnione?

  12. Czy MRiRW przedstawi publicznie (w trybie informacji publicznej) pełny zestaw dokumentów dotyczących: polskiego stanowiska negocjacyjnego, analiz ryzyka, analiz ekonomicznych oraz korespondencji roboczej w sprawie rozporządzenia NGT - z wyłączeniem informacji prawnie chronionych? Jeżeli nie, proszę o uzasadnienie.

  13. Czy MRiRW zamierza wystąpić na forum UE o utrzymanie lub wprowadzenie obowiązkowych testów bezpieczeństwa (toksykologicznych, alergennych, środowiskowych) dla roślin NGT przed dopuszczeniem do środowiska i łańcucha żywnościowego, a jeśli nie, proszę o wskazanie podstawy merytorycznej takiej rezygnacji.