Interpelacja nr 15474

do ministra rolnictwa i rozwoju wsi

w sprawie systemowej zmiany strategii zwalczania afrykańskiego pomoru świń (ASF) oraz wdrożenia narodowego planu odbudowy pogłowia loch w Polsce

Zgłaszający: Bożena Lisowska

Data wpływu: 20-02-2026

Szanowny Panie Ministrze,

działając na podstawie art. 14 ust. 1 pkt 7 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, zwracam się do Pana Ministra z interpelacją w sprawie krytycznej sytuacji w polskim sektorze trzody chlewnej oraz konieczności radykalnej zmiany paradygmatu walki z wirusem ASF.

Dotychczasowe działania państwa w zakresie zwalczania epizootii doprowadziły do powstania zjawiska, które w środowisku ekspertów i rolników określa się mianem błędnego koła. Od lat ogromne środki publiczne są pompowane w masowy odstrzał dzików, który – jak pokazują twarde dane – nie przynosi oczekiwanych rezultatów. W latach 2019-2021 na zwalczanie ASF wydano blisko 600 mln zł, z czego aż 47,4% przeznaczono na polowania i odstrzał sanitarny, podczas gdy na kluczową dla rolników kontrolę bioasekuracji i badania kliniczne stad wydatkowano zaledwie 4,8% tej kwoty. Efektem tej dysproporcji jest fakt, że wirus w środowisku nadal się rozprzestrzenia – w 2025 roku odnotowano rekordową liczbę 3429 ognisk u dzików.

Musimy otwarcie przyznać: samo dalsze odstrzeliwanie dzików nie rozwiąże problemu, jeśli nie zostanie wdrożony rygorystyczny system sprzątania padłych zwierząt. Dane Państwowej Rady Ochrony Przyrody są bezlitosne – w ramach odstrzału jedynie od 0,4% do 2,6% zabitych zwierząt to realni nosiciele wirusa, co sprawia, że koszt eliminacji jednego chorego osobnika tą metodą wynosi średnio 119 tys. zł. Tymczasem u padłych dzików wirusa stwierdza się w ok. 46-47% przypadków. To martwe zwierzęta są „bombami biologicznymi” w naszych lasach.

Powinniśmy brać przykład z krajów, które skutecznie wyeliminowały wirusa. Czechy i Belgia udowodniły, że kluczem do sukcesu jest intensywny nadzór pasywny – systemowe wyszukiwanie i usuwanie padliny przy wsparciu wyspecjalizowanych służb oraz precyzyjna izolacja ognisk, a nie masowa redukcja populacji zdrowych zwierząt. Z kolei Dania, chroniąc swój sektor wieprzowy wart miliardy euro, postawiła na absolutną szczelność granic i rygorystyczną bioasekurację transportu, stając się europejskim liderem produkcji.

Sytuacja, w której Polska – niegdyś potęga w produkcji wieprzowiny – sprowadza w samym tylko pierwszym półroczu 2025 roku ponad 4,25 mln warchlaków (głównie z Danii), jest nieakceptowalna. Wydajemy miliardy złotych na import żywych zwierząt i produktów wieprzowych, zamiast inwestować te pieniądze w odtwarzanie własnego stada podstawowego. Jednocześnie z walką z ASF musi iść ambitny plan odbudowy krajowej trzody chlewnej, bo bez własnych loch polskie rolnictwo pozostanie trwale uzależnione od zagranicznych dostawców.

W związku z powyższym, proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Jakie konkretne kroki podejmie ministerstwo, aby przenieść ciężar finansowania z nieskutecznego masowego odstrzału dzików na systemowe wyszukiwanie i usuwanie padliny w środowisku leśnym?

  2. Czy resort planuje wdrożenie wzorców czeskich, w tym powołanie wyspecjalizowanych grup zajmujących się monitoringiem i utylizacją martwych zwierząt, zamiast obarczania tym zadaniem wyłącznie myśliwych?

  3. Jakie nowe instrumenty wsparcia zostaną wdrożone w 2026 roku, aby zachęcić rolników do odbudowy stad macior i produkcji własnego prosięcia, tak aby ograniczyć drenaż kapitału wynikający z importu warchlaków z Danii?

  4. Jaki jest stan negocjacji z Komisją Europejską w sprawie uruchomienia rekompensat z tytułu utraconego dochodu dla gospodarstw, które w wyniku restrykcji ASF musiały zaprzestać produkcji?

  5. Czy planowana jest rewizja budżetu na zwalczanie ASF, aby zwiększyć nakłady na realną pomoc w bioasekuracji dla małych i średnich gospodarstw rodzinnych, które są fundamentem naszej suwerenności żywnościowej?

Z poważaniem