do ministra obrony narodowej
w sprawie uzupełnienia "Poradnika bezpieczeństwa" o informacje dotyczące zdrowia reprodukcyjnego kobiet
Zgłaszający: Franciszek Sterczewski
Data wpływu: 24-02-2026
Szanowny Panie Ministrze,
bezpieczeństwo przez ostatnie lata stało się słowem odmienianym przez wszystkie przypadki. Pojawia się w niemal każdej debacie, bo każdy aspekt życia może być zagrożony w razie eskalacji konfliktu z Rosją. Właśnie dlatego uważam, że wydany niedawno przez MON, MSWiA i RCB „Poradnik bezpieczeństwa“ musi uwzględniać informacje dotyczące praw reprodukcyjnych kobiet.
Na przełomie grudnia 2025 r. i stycznia 2026 r. Poczta Polska zaczęła rozsyłać do kolejnych gospodarstw domowych przygotowany przez rząd „Poradnik bezpieczeństwa“. Wobec regularnych informacji o kolejnych rosyjskich atakach oraz rosnącego niepokoju społecznego (dochodzącego momentami do granic paniki) takie działanie jest formą uspokojenia obywateli. Ma pokazać im, że są sprawdzone i zaplanowane działania, które w razie ataku podejmą odpowiednie służby. Daje także poczucie kontroli, ponieważ poradnik wskazuje możliwości przygotowania siebie i bliskich na sytuację kryzysową. Jest w nim opisany skład plecaka ewakuacyjnego, sygnały alarmowe czy instrukcja znalezienia najbliższego schronu.
Zdaję sobie sprawę, że taka broszura nie może być długa i jest raczej pigułką wiedzy niż szczegółowym kompendium. Jednak nie da się zaprzeczyć, że poradnik nie uwzględnia w wystarczającym stopniu newralgicznego tematu zdrowia reprodukcyjnego kobiet. Jest tragicznym faktem, że zbrodnie wojenne często obejmują przemoc seksualną i poradnik przygotowujący obywatelki na sytuacje kryzysowe powinien odpowiadać na tę możliwość. Tymczasem w rozdziałach związanych ze zdrowiem opisano jedynie pierwszą pomoc i „higienę w kryzysie“, koncentrując się na potencjalnym braku dostępu do bieżącej wody. A przecież kluczowe jest, aby w sytuacji kryzysowej obywatelki wiedziały, gdzie zgłosić się po informację, opiekę medyczną, dostęp do antykoncepcji awaryjnej i realnie działające procedury po przemocy seksualnej.
Międzynarodowe standardy humanitarne (ONZ, WHO, UNFPA) jasno mówią, że opieka po przemocy seksualnej – w tym tabletka „dzień po“, pomoc medyczna, informacja o możliwościach prawnych i wsparcie psychologiczne –powinna być elementem pierwszej reakcji państwa w sytuacji kryzysowej. Te standardy są stosowane operacyjnie w konfliktach, ale rzadko przekładane na język państwowych poradników dla ludności cywilnej. Przykładem jest Minimum Initial Service Package (MISP) – globalny standard stosowany przez ONZ, WHO i organizacje humanitarne w konfliktach zbrojnych. MISP zakłada m.in. natychmiastowy dostęp do opieki medycznej po gwałcie, dostęp do antykoncepcji awaryjnej, informację o możliwości przerwania ciąży zgodnie z obowiązującym prawem oraz wsparcie psychologiczne i bezpieczne ścieżki zgłoszenia przemocy.
Polska ma szansę być tym krajem, który pokaże, jak to robić dobrze. Kolejna edycja czy swoisty suplement do poradnika może być przełomem i dać kobietom podstawowe informacje. Byłaby to krótka, wyraźna sekcja dotycząca tego, co zrobić w przypadku przemocy seksualnej, gdzie i jak najszybciej uzyskać pomoc medyczną, przekazująca informacje o antykoncepcji awaryjnej, podstawowych procedurach prawnych i dostępnych formach wsparcia, numerach alarmowych i instytucjach pomocowych. Takie uzupełnienie zwiększyłoby realne bezpieczeństwo kobiet w sytuacjach kryzysowych i byłoby zgodne z międzynarodowymi standardami ochrony ludności cywilnej.
W związku z powyższym zwracam się do ministerstwa z następującymi pytaniami:
1. Dlaczego w poradniku nie uwzględniono powyższych informacji?
2. Jak, zgodnie z obecnymi planami, mają wyglądać procedury pomocy dla ofiar przemocy seksualnej w razie wojny lub destabilizacji państwa?
3. Czy poradnik zostanie uzupełniony o te informacje? Jeśli tak – kiedy i w jakiej formie, jeśli nie – dlaczego?
Z poważaniem
Franciszek Sterczewski