do ministra rolnictwa i rozwoju wsi
w sprawie udzielenia pomocy producentom rolnym prowadzącym działy specjalne produkcji rolnej, którzy ucierpieli w wyniku wystąpienia ptasiej grypy
Zgłaszający: Sławomir Zawiślak, Roman Fritz
Data wpływu: 16-03-2026
Szanowny Panie Ministrze,
zwrócił się do mnie z prośbą o pomoc producent rolny prowadzący działy specjalne produkcji rolnej. Jego działalność ucierpiała w sposób katastrofalny w skutkach w związku z urzędowymi zakazami produkcji, związanymi z wystąpieniem ptasiej grypy w powiecie konińskim, kolejno w latach 2024 i 2025. Producent jest doświadczonym hodowcą, gdyż od ponad 30 lat hodował nieprzerwanie gęsi reprodukcyjne, od których jaja wstawiał do własnej wylęgarni wybudowanej w 1999 r. Pisklęta były sprzedawane w kraju i częściowo na terenie UE. Nadto producent świadczył odpłatną usługę wylęgu piskląt. Ferma niosek i wylęgarnia to niejako naczynia połączone, gdyż dopiero pisklę wylężone z jaj od własnych stad stanowiło dochód hodowcy. Trzeba zaznaczyć, że od momentu wybudowania wylęgarni producent nigdy nie sprzedawał jaj gęsich. W 2023 r. wstawił do odchowu pisklęta reprodukcyjne z Instytutu Zootechniki w Kołudzie Wielkiej. Przy hodowli niosek największym obciążeniem finansowym jest zakup piskląt, odchów i doprowadzenie jej do nieśności, która następuje w następnym roku. Gęsi reprodukcyjne utrzymuje się w gospodarstwie 4 lata, po czym następuje wymiana stada. Trzeba zaznaczyć, że jest to działalność sezonowa, gdyż cykl nieśności trwa średnio od połowy stycznia do połowy czerwca. Następne siedem miesięcy w roku to okres bezproduktywny, podczas którego hodowca ponosi tylko koszty ich utrzymania i przygotowania do nieśności w następnym roku. Od momentu wstawienia piskląt reprodukcyjnych dopiero w drugim roku ich życia można liczyć na częściowy zwrot kosztów.
Niestety w omawianym przypadku na początku nieśności w lutym 2024 r. w sąsiedniej gminie wystąpiła wysoce zjadliwa ptasia grypa, przez co to młode stado, które dopiero rozpoczynało nieśność, oraz wylęgarnia piskląt gęsich znalazły się w strefie zagrożonej. W wyniku ustanowienia strefy zagrożonej hodowcę obowiązywał zakaz produkcji jaj i piskląt, co pozbawiło go środków do życia. Po zniesieniu zakazów był zmuszony sprzedać jaja wylęgowe po zaniżonej cenie konkurencyjnej wylęgarni. Utracił rynki zbytu na sprzedaż piskląt oraz poniósł szkodę na skutek niezrealizowania umów, w tym umowy na usługę lęgu piskląt. Hodowca w roku 2024, w którym poniósł szkodę, występował do MRiRW - do ówczesnego ministra Pana Czesława Siekierskiego - o pomoc i doraźne wsparcie. Niestety żadnej pomocy nie otrzymał. Jednym z argumentów MRiRW była informacja, że wylęgarniom pomoc się nie należy. Na domiar złego, 17 października 2025 r. hodowcy zagazowano zdrowe stada, gdyż tym razem znalazły się w strefie zapowietrzonej. Po kilku miesiącach otrzymał środki za uśmiercone gęsi, które w całości zostały przeznaczone na spłatę części kredytów zaciągniętych na prowadzenie działalności rolniczej i regulację bieżących zobowiązań. W tym czasie media i MRiRW zachęcały poszkodowanych przez ptasią grypę rolników, by składali wnioski o sfinansowanie zobowiązań finansowych w ARiMR w terminie ich naboru od 10 do 31 października 2025 r. Medialne doniesienia mówiły o dopłacie ARiMR do oprocentowania kredytów. Kilka dni po zagazowaniu gęsi hodowca złożył w ARiMR wniosek wraz z kompletem wymaganych dokumentów. Już w trakcie składania dokumentów usłyszał, że ilość środków jest bardzo ograniczona, a wniosków dużo. W grudniu 2025 r. otrzymał odpowiedź ARiMR, że wniosek o udzielenie pożyczki jest rozpatrzony negatywnie - odmowa udzielenia pożyczki. ARiMR wyjaśniła, że pożyczka nie może być przeznaczona na spłatę zobowiązań, które są w całości niewymagalne, a takowych rolnik nie posiadał. Osoba, której hodowca zreferował ciąg negatywnych zdarzeń, próbowała z litości na swój sposób pomóc, służąc następującą radą na przyszłość:
- spróbować złożyć wniosek w przyszłym roku - może będzie większa pula do podziału;
- starać się nie spłacać kredytów i odsetek w banku co najmniej 3 miesiące, tak by scoring spadł do absolutnego minimum, dobrze byłoby, gdyby producent znalazł się w Krajowym Rejestrze Długów i nie płacił zobowiązań np. za paszę, prąd, KRUS itp.
Pomimo zapewniania producenta, że rząd RP robi wszystko, by tak się stało, nie udzielając mu jakiejkolwiek pomocy, nie było szansy na odwołanie. Argumentacja producenta, że pomimo największych trudności starał się terminowo uiszczać zobowiązania, gdyż zależało mu na tym, by nie stracić dobrego imienia w bankach i firmach, z którymi współpracował przez lata, stała się bezzasadna.
Obecnie na skutek splotu nieszczęśliwych, wcześniejszych zdarzeń związanych z ptasią grypą w 2026 r., producent po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat już nie był w stanie wznowić produkcji polegającej na prowadzeniu sztucznego wylęgu piskląt gęsich i wstawieniu nowego stada gęsi reprodukcyjnych. Na domiar złego w bieżącym roku zagazowano stada gęsi zarodowych w Instytucie Zootechniki - Zootechnicznym Zakładzie Doświadczalnym w Kołudzie Wielkiej, którego wkład hodowlany w uszlachetnieniu genotypu gęsi Top 1 na świecie był nieoceniony. Producent uważa, że likwidacja stad prarodzicielskich i rodzicielskich w Kołudzie Wielkiej oraz niewspieranie takich małych wylęgarni jak jego, gdzie od ponad ćwierć wieku z sercem trwały lęgi piskląt gęsich na bazie mieszańców W 11 i 33 z Kołudy Wielkiej, prowadzi wprost do unicestwienia hodowli i chowu gęsi w Polsce. Wyliczenie strat i ich konsekwencje przedstawiła jego adwokat w piśmie z dnia 26 stycznia 2026 r. skierowanym do MRiRW Departament Budżetu. Wszystkie materiały dowodowe zostaną udostępnione w procesie negocjacyjnym z rządem RP (o ile dojdzie do mediacji) lub na drodze powództwa sądowego, nie wykluczając TSUE lub ETPC.
W świetle przedstawionych faktów proszę o zajęcie stanowiska w następujących kwestiach: