Interpelacja nr 16052

do ministra infrastruktury

w sprawie budowy S7 Kraków-Myślenice

Zgłaszający: Rafał Bochenek, Władysław Kurowski

Data wpływu: 17-03-2026

Oświęcim, 6.03.2026 r.

Szanowny Panie Ministrze,

stosownie do zapisów art. 14 ust. 1 pkt 7 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora z dnia 9 maja 1996 r, oraz uchwały Sejmu RP z dnia 30 lipca 1992 r. Regulamin Sejmu RP, składam interpelację w sprawie prac projektowych dla drogi ekspresowej S7 na odcinku Kraków-Myślenice.

Budowa drogi ekspresowej S7 jest elementem transeuropejskiej sieci transportowej (TEN-T), a jej południowy odcinek – tzw. nowa Zakopianka – ma znaczenie strategiczne dla odciążenia ruchu turystycznego i lokalnego w Małopolsce. Obecna droga krajowa nr 7 na odcinku Kraków – Myślenice jest skrajnie przeciążona, niebezpieczna i nie spełnia współczesnych standardów przepustowości, ale proponowane przez resort i podległe mu instytucje koncepcje wcale nie przyczyniają się do rozwiązania problemów, ale je pogłębiają.

Budowa drogi S7 nie może być realizowana tak gigantycznym kosztem społecznym, jaki dzisiaj generują warianty poprowadzenia tej drogi przedstawiane przez rządzących. To budowanie inwestycji na tragedii ludzi: masowe wyburzenia i rozbiórki domów, przesiedlenia rodzin, rewolucyjna zmiana architektury i krajobrazu lokalnych miejscowości, co będzie miało wpływ na codzienne życie mieszkańców, nieodwracalne zniszczenie środowiska, w tym terenów uzdrowiskowych. Tak kluczowa inwestycja nie może być prowadzona z pozorowanymi konsultacjami społecznymi lub z całkowitym ich pominięciem. Głos społeczny ma tutaj zasadnicze znaczenie. Ludzie nie mogą być dzisiaj ofiarą zaniedbań lub braku właściwego, wyprzedzającego planowania inwestycji ze strony urzędników. Droga S7 pomiędzy Krakowem, a Myślenicami powinna służyć mieszkańcom i rozwojowi regionu, a nie doprowadzać do cierpienia i rozpaczy tysiące rodzin.

W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje jakoby dotychczas prezentowane warianty w liczbie 6 miały być już nieaktualne, a wszelka dokumentacja ma być opracowana na nowo. Niestety to tylko słowa, bo nie wynika to z żadnych dokumentów, a to co dzisiaj się proponuje to próba wciągnięcia w prace projektowe strony społecznej w ramach ministerialnych zespołów po to, aby stworzyć pozory dialogu z mieszkańcami, choć de facto – pomimo publicznych deklaracji – koncepcja projektu nowej S7 de facto wciąż jest ta sama.

Nawiązując do powyższego proszę o odpowiedź na moje pytania:

  1. Czy dotychczasowe studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe zostało unieważnione? Jeżeli tak, to kiedy planowane jest przygotowanie nowych założeń w ramach nowego studium?
  2. Na jakiej podstawie merytorycznej odrzucono wszystkie dotychczasowe warianty i czy rozważane jest uwzględnienie w nowym procesie koncepcji tzw. wariantu społecznego?
  3. Jaki jest wynik analizy opinii, uwag i pism, które wpłynęły w ramach konsultacji społecznych ws. budowy drogi S7 zakończonych w styczniu 2026 roku? Jakie uwagi pojawiały się najczęściej? Jakie wnioski z konsultacji wyciągnęło ministerstwo?
  4. Jaki jest konkretny harmonogram prac powołanego w dniu 12 marca 2026 roku, w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad w Warszawie nowego zespołu ds. wytyczenia przebiegu trasy S7 między Krakowem a Myślenicami? Jaki wpływ będą mieli uczestnicy tego zespołu na ustalenie przebiegu trasy S7 na odcinku Kraków-Myślenice?
  5. Czy ministerstwo planuje zabezpieczenie środków finansowych na odszkodowania oraz wykup gruntów w nowym korytarzu, zanim nastąpi dalsza eskalacja zabudowy jednorodzinnej na terenach potencjalnie inwestycyjnych?
  6. Czy ministerstwo rozważa przygotowanie przepisów szczególnych – z uwagi na reperkusje społeczne –uzasadniających wprowadzenie wyjątkowych procedur odszkodowawczych, w tym zasad wyceny nieruchomości w ramach wywłaszczenia?
  7. Czy już dzisiaj są podejmowane działania mające na celu ograniczenie zabudowy (poprzez niewydawanie nowych pozwoleń na budowę) na terenach hipotetycznie leżących na trasie przebiegu korytarza S7? Pozwoliłoby to uniknąć w przyszłości dodatkowych napięć społecznych.

Z poważaniem

Rafał Bochenek