do ministra sprawiedliwości
w sprawie raportu Komisji do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015?2023 oraz kosztów jego przygotowania
Zgłaszający: Dariusz Matecki, Michał Woś
Data wpływu: 23-03-2026
W związku z publikacją drugiego raportu tzw. Komisji do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015–2023, którego treść została przedstawiona opinii publicznej w dniu 23 marca 2026 r., zwracam się z niniejszą interpelacją.
Już na wstępie należy podkreślić, że mamy do czynienia z dokumentem o charakterze skrajnie ideologicznym, który w mojej ocenie nie tylko nie spełnia standardów rzetelnej analizy prawnej, ale wręcz stanowi przykład nadużycia instytucji państwa do tworzenia politycznej narracji wymierzonej w poprzedni rząd.
Raport liczący aż 560 stron, przygotowany przez powołaną przez obecny rząd komisję, zawiera szereg tez i przykładów, które budzą poważne wątpliwości co do ich obiektywizmu, metodologii oraz zasadności ich ujęcia jako rzekomych „represji”.
W szczególności należy zwrócić uwagę na całkowitą absurdalność części przywoływanych w raporcie przykładów. W dokumencie jako formę represji wobec organizacji pozarządowych wskazuje się m.in. działania zmierzające do zwiększenia transparentności finansowania NGO, określane jako tzw. lex Woś. Tymczasem transparentność finansowania organizacji korzystających ze środków publicznych powinna stanowić standard demokratycznego państwa prawa, a nie – jak sugerują autorzy raportu – przejaw jakiejkolwiek dyskryminacji.
Co więcej, raport przywołuje również przypadki, w których osoby dopuszczające się znieważania funkcjonariuszy publicznych, w tym Straży Granicznej oraz żołnierzy broniących polskiej granicy, przedstawiane są jako ofiary represji. Tego rodzaju narracja jest nie tylko skrajnie nieodpowiedzialna, ale również uderza w autorytet państwa i służb mundurowych, które realizują swoje konstytucyjne obowiązki.
Raport sam przyznaje, że komisja nie posiadała kompetencji dochodzeniowo-śledczych, nie mogła przesłuchiwać świadków ani dokonywać wiążących ocen prawnych. Oznacza to, że przedstawione w nim tezy mają charakter w dużej mierze publicystyczny, a nie dowodowy, co dodatkowo podważa jego wiarygodność.
W świetle powyższego powstaje zasadnicze pytanie: Dlaczego za środki publiczne przygotowywany jest dokument o tak wątpliwej wartości merytorycznej, który de facto służy budowaniu politycznej narracji rządu Donalda Tuska zamiast rzetelnej analizy funkcjonowania państwa?
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:
Oczekuję szczegółowej i transparentnej odpowiedzi, obejmującej wszystkie wskazane kwestie, w szczególności pełne rozliczenie wydatkowania środków publicznych.