do ministra spraw wewnętrznych i administracji
w sprawie zaprzestania deportacji cudzoziemców do Afganistanu i Pakistanu w związku z trwającym konfliktem zbrojnym
Zgłaszający: Franciszek Sterczewski
Data wpływu: 25-03-2026
Szanowny Panie Ministrze!
W centrum uwagi opinii publicznej znajduje się teraz hasło „bezpieczeństwo”. Mówi się o nim w kontekście zbrojeń, ochrony cywilów i obrony granic. W całej tej dyskusji pojawia się również wątek migracji, niestety często pozbawiony elementów humanitaryzmu. Przykładem tego problemu jest decyzja o dopuszczeniu deportacji do Afganistanu i Pakistanu, mimo trwającego konfliktu zbrojnego.
Przepisy prawa międzynarodowego, w tym konwencji, których Polska jest stroną, zabraniają deportacji migrantów do miejsc niegwarantujących bezpieczeństwa. Niestety, w ramach walki rządu z nielegalną migracją to zobowiązanie nie zawsze jest dotrzymywane. W zeszłym roku przestały istnieć wytyczne w postaci tzw. listy państw niebezpiecznych, która umożliwiała Straży Granicznej i Urzędowi do Spraw Cudzoziemców weryfikację, czy państwo pochodzenia danej osoby zapewnia bezpieczeństwo. Z nieoficjalnych informacji wynikało wówczas, że na liście pozostawiono tylko Ukrainę. Deportacje do innych państw muszą natomiast być każdorazowo badane pod kątem bezpieczeństwa, mimo przewlekłych problemów, np. konfliktów zbrojnych czy systemowych naruszeń praw człowieka.
Właśnie w tym kontekście w ostatnich tygodniach media poinformowały o planowanych deportacjach do Afganistanu, który od przejęcia władzy przez talibów w 2021 r. „pozostaje państwem z ograniczonym uznaniem międzynarodowym, cierpiącym z powodu biedy, niedoborów pomocy humanitarnej, napięć z sąsiadami i działania grup ekstremistycznych, co wpływa na codzienne życie mieszkańców”. Legalizowane są tam także naruszenia praw człowieka – 7 stycznia 2026 r. weszły w życie przepisy formalizujące bicie i inne brutalne kary cielesne, a nowy kodeks karny pozwala mężom na fizyczne karanie żon i dzieci, o ile nie powoduje to złamań kości ani otwartych ran. W nocy z 26 na 27 lutego 2026 r. rząd Pakistanu ogłosił „otwartą wojnę” z reżimem talibów w Kabulu. Starcia nadal trwają.
Dodać należy, że bezpieczeństwa nie zapewniają również deportacje do Pakistanu. Tymczasem 3 lutego 2026 r., przed wybuchem konfliktu z Afganistanem, polskie służby deportowały tam 25 osób, powołując się na złamanie przez nie przepisów prawa jako powód wydalenia z kraju. Jednak organizacje pozarządowe wskazują, że organy Straży Granicznej nie uznały tych Pakistańczyków w momencie ich zatrzymania za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa czy porządku publicznego. Istnieje zatem obawa, że podobne nieuzasadnione deportacje będą trwały, pomimo zapewnień Straży Granicznej o indywidualnym rozpatrywaniu każdej sprawy.
W tym kontekście jest dla mnie również niezrozumiałe, dlaczego wyznaczane są terminy deportacji do Afganistanu cudzoziemców przebywających w Polsce. Jak wskazują organizacje pozarządowe, zgodnie z prawem, jeśli pojawiają się nowe okoliczności (a za takie należy uznać konflikt zbrojny), placówki Straży Granicznej, które prowadzą zobowiązania do powrotu Afgańczyków, powinny wszcząć ponownie postępowania w sprawie wyrażenia zgody na pobyt ze względów humanitarnych i rozpatrzyć nowe przesłanki.
W związku z powyższym zwracam się do ministerstwa z następującymi pytaniami:
1. Ile deportacji do Afganistanu i Pakistanu zostało zaplanowanych od 27 lutego 2026 r. do dnia odpowiedzi na interpelację?
2. Ile takich deportacji zostało przeprowadzonych?
3. Jeśli deportacje nadal trwają – dlaczego? Czy trwający konflikt nie jest powodem do zmiany decyzji lub odroczenia deportacji? Na jakiej podstawie ministerstwo uznaje takie deportacje za uzasadnione?
Z poważaniem
Franciszek Sterczewski