do ministra sprawiedliwości
w sprawie funkcjonowania systemu doręczeń sądowych w Polsce
Zgłaszający: Paweł Papke
Data wpływu: 31-03-2026
Szanowny Panie Ministrze,
zwracam się z interpelacją dotyczącą funkcjonowania systemu doręczeń sądowych w Polsce, który – w obecnym kształcie – może prowadzić do systemowego ograniczenia prawa obywateli do obrony swoich praw oraz naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu.
Istotą problemu jest stosowanie tzw. fikcji doręczenia, zgodnie z którą przyjmuje się, że pismo sądowe zostało skutecznie doręczone, mimo że obywatel mógł w rzeczywistości nigdy nie otrzymać informacji o jego nadejściu. W praktyce oznacza to, że po upływie określonego czasu od pozostawienia awiza – lub nawet samego domniemania jego pozostawienia – wywoływane są poważne skutki procesowe, takie jak upływ terminów, utrata prawa do odwołania czy uprawomocnienie orzeczenia.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że – jak wynika ze stanowisk organów państwowych – system doręczeń nie zapewnia realnej możliwości weryfikacji, czy zawiadomienie o przesyłce faktycznie zostało pozostawione. Operator pocztowy nie prowadzi ewidencji takich czynności ani nie dysponuje narzędziami pozwalającymi ustalić, czy i w jaki sposób awizo zostało doręczone. W konsekwencji państwo wywodzi skutki prawne z czynności, której wykonania nie jest w stanie udowodnić.
Dodatkowo obowiązujące przepisy dopuszczają pozostawienie zawiadomienia w różnych miejscach – takich jak skrzynka pocztowa, drzwi mieszkania czy inne „widoczne miejsce” – co jeszcze bardziej zwiększa ryzyko, że informacja ta nie dotrze do adresata. Jednocześnie brak jest skutecznych mechanizmów kontroli prawidłowości tych działań.
Na poziomie praktyki orzeczniczej sytuację pogłębia fakt, że ciężar dowodu zostaje przerzucony na obywatela. To on musi wykazać, że nie otrzymał zawiadomienia, co w praktyce oznacza konieczność udowodnienia zdarzenia negatywnego – a więc czegoś, co z natury rzeczy jest niezwykle trudne, a często wręcz niemożliwe do wykazania. Prowadzi to do sytuacji, w której obywatel ponosi konsekwencje wadliwego działania systemu, mimo że nie miał realnego wpływu na przebieg doręczenia.
Taki model budzi poważne wątpliwości konstytucyjne. Prawo do sądu obejmuje bowiem nie tylko formalny dostęp do postępowania, ale również rzeczywistą możliwość obrony swoich praw – w tym faktyczną wiedzę o toczącym się postępowaniu. Tymczasem obecne rozwiązania mogą prowadzić do sytuacji, w której obywatel zostaje pozbawiony tej możliwości wyłącznie na podstawie nieweryfikowalnego domniemania doręczenia.
W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
Z poważaniem
Paweł Papke
Poseł na Sejm RP