do ministra zdrowia
w sprawie rządowego programu refundacji in vitro 2024-2028
Zgłaszający: Bartosz Romowicz
Data wpływu: 01-04-2026
Szanowna Pani Minister,
w dniu 26 lutego 2026 r. Ministerstwo Zdrowia przekazało realizatorom rządowego programu refundacji in vitro 2024-2028 (dalej jako: „program”) informację o wysokości środków finansowych przyznanych poszczególnym podmiotom na realizację programu w 2026 r. Pomijając fakt, że realizatorzy przez niemalże dwa miesiące nie mieli żadnej wiedzy o tym, jak dokładnie będzie wyglądało finansowanie programu w tym roku – informacja o podziale środków została przekazana bez ujawnienia szczegółowych zasad, kryteriów oraz metodologii, które legły u podstaw dokonania tego podziału środków publicznych. W konsekwencji realizatorzy programu zostali postawieni wobec rozstrzygnięcia o istotnych skutkach finansowych, nie mając możliwości zapoznania się z zasadami, które determinowały jego wynik.
Dopiero w dniu 12 marca 2026 r. Ministerstwo Zdrowia opublikowało na swojej stronie internetowej komunikat dotyczący kryteriów, na podstawie których opracowano algorytm podziału środków w 2026 r. Z opublikowanych informacji wynikało, że jedyne „merytoryczne” znaczenie przy podziale środków na 2026 r. przypisano wskaźnikom skuteczności klinicznej, takim jak liczba uzyskanych ciąż w przeliczeniu na cykl, parę oraz transfer – z uwzględnieniem podziału na grupy wiekowe pacjentek – a także wskaźnikowi porodów wielopłodowych. Jednocześnie MZ nie przekazało żadnych informacji/danych źródłowych pozwalających na odtworzenie pełnej metodologii zastosowanego algorytmu. Ponadto nie przedstawiono również zasad, na jakich dokonano podziału środków w roku 2025, mimo że – jak wynika z przekazanych informacji – poziom wykorzystania środków w roku poprzednim stanowi obok ww. „skuteczności” jeden z dwóch czynników wpływających na wysokość finansowania w roku 2026, co dodatkowo pogłębia brak przejrzystości całego mechanizmu.
Przyjęty przez Ministerstwo Zdrowia model obliczeniowy w praktyce prowadzi do sytuacji, w której poziom finansowania poszczególnych ośrodków pozostaje w ścisłej i bezpośredniej zależności od osiąganych przez nie wskaźników skuteczności procedur in vitro. Takie podejście budzi zasadnicze wątpliwości natury medycznej i systemowej. Skuteczność leczenia niepłodności nie jest bowiem parametrem wyłącznie zależnym od jakości pracy ośrodka, lecz stanowi wypadkową wielu czynników klinicznych pozostających poza jego kontrolą, takich jak wiek pacjentki, rezerwa jajnikowa, jakość komórek rozrodczych, nasilenie czynnika męskiego, choroby współistniejące, obciążenia genetyczne czy liczba wcześniejszych niepowodzeń terapeutycznych. Ośrodki mogą jednocześnie znacząco różnić się profilem przyjmowanych i kwalifikowanych pacjentów do programu, co powoduje, że porównywanie ich na podstawie wskaźników skuteczności w zupełności nie oddaje rzeczywistej jakości udzielanych świadczeń i pozostaje metodologicznie nieadekwatne.
Brak uwzględnienia powyższych uwarunkowań w algorytmie podziału środków powoduje, że przyjęty mechanizm finansowania będzie w istocie prowadził do powstawania niepożądanych efektów – w szczególności istnieje wysokie ryzyko, że ośrodki realizujące program będą ekonomicznie motywowane do preferowania pacjentów młodszych oraz o lepszym stanie zdrowia, u których prawdopodobieństwo uzyskania ciąży jest wyższe, co bezpośrednio przekłada się na osiągane wskaźniki skuteczności, a w konsekwencji – na wysokość przyznawanego finansowania. Nie sposób zatem nie dostrzec, że tego rodzaju mechanizm może prowadzić do dyskryminacji pacjentów ze względu na wiek oraz stan zdrowia, a także zniechęcać ośrodki do podejmowania leczenia przypadków bardziej złożonych lub obarczonych niższym rokowaniem.
W praktyce stosowanie takiego systemu sprawia, że aby ośrodek uczestniczący w programie utrzymał poziom dofinansowania i aby mógł uzyskać konieczne środki na prowadzenie procesu leczenia par w programie, to zasadniczo powinien dyskryminować zgłaszających się do niej pacjentów i kwalifikować do programu tylko pary młode, zdrowe, z dobrymi rokowaniami na szybkie zajście w ciążę. Prowadzenie bowiem leczenia par starszych i zajmowanie się „trudniejszymi” przypadkami będzie w rezultacie skutkowało obniżeniem wskaźników, a zatem zmniejszeniem dofinansowania otrzymywanego z Ministerstwa Zdrowia. Oznaczałoby to odejście od pierwotnej idei programu, której celem była realna pomoc parom, które z różnych powodów nie mogły pozwolić sobie na leczenie metodą in vitro, ale także pomoc w tych trudniejszych przypadkach, gdy samodzielne finansowanie dłuższego leczenia nie było dla takich osób w ogóle możliwe.
W świetle powyższego proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Jaka była kwota dofinansowania przekazanego przez Ministerstwo Zdrowia osobno każdemu z realizatorów na realizację ww. programu w 2025 r.?
2. Jakie były kryteria, którymi kierowało się Ministerstwo Zdrowia przy podziale środków publicznych na realizację ww. programu pomiędzy poszczególnych realizatorów w 2025 r.?
3. Którzy z realizatorów i w jakiej dokładnie wysokości otrzymali z Ministerstwa Zdrowia dodatkowe środki na realizację ww. programu w 2025 r., tj. z puli dodatkowych 100 milionów złotych, które Ministerstwo Zdrowia przekazało na realizację programu już w trakcie 2025 r., gdy poszczególne ośrodki sygnalizowały problem związany z wyczerpaniem się puli pierwotnie przekazanych środków?
4. Jaka była dokładna punktacja uzyskana przez każdego z realizatorów na podstawie algorytmu przedstawionego przez Ministerstwo Zdrowia przy podziale środków na realizację ww. programu w 2026 r.?
5. Czy przy opracowywaniu algorytmu podziału środków finansowych w ramach ww. programu na rok 2026, w tym wskaźników medycznych dotyczących „skuteczności” ośrodków leczenia niepłodności, uczestniczyły osoby posiadające specjalizację lekarską właściwą dla obszaru leczenia niepłodności oraz medycyny rozrodu (w szczególności w dziedzinie położnictwa i ginekologii, endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, a także innych dziedzin mających zastosowanie w procedurach wspomaganego rozrodu), jak również doświadczenie kliniczne w zakresie stosowania procedur zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro)?
6. Gdy odpowiedź na pytanie nr 5 jest twierdząca - jakie osoby, zespoły eksperckie lub podmioty doradcze uczestniczyły w opracowaniu ww. algorytmu? Proszę o wskazanie ich kwalifikacji zawodowych, specjalizacji medycznych oraz pełnionej roli w tym procesie.
7. Jakie były dokładne podstawy merytoryczne i naukowe przyjęcia wskaźników „skuteczności” ośrodków realizujących program jako jedynego z dwóch parametrów wpływających na wysokość finansowania przekazywanego w 2026 r. – w szczególności czy oparto się w tym zakresie na wytycznych towarzystw naukowych, rekomendacjach konsultantów krajowych lub określonych publikacjach naukowych, a jeżeli tak, to jakich?
8. Czy w procesie opracowywania ww. algorytmu zapewniono udział zewnętrznych ekspertów medycznych lub gremiów doradczych spoza struktury Ministerstwa Zdrowia, a jeżeli tak – jaki był zakres ich opinii oraz czy zostały utrwalone w formie dokumentów (opinii, rekomendacji, protokołów)?
9. Dlaczego w ww. algorytmie podziału środków finansowych nie uwzględniono zróżnicowania sytuacji klinicznej pacjentów korzystających z procedur wspomaganego rozrodu, w tym różnic w rokowaniu terapeutycznym (przypadki o wyższym i niższym prawdopodobieństwie uzyskania ciąży)? Jakie były przyczyny pominięcia tego elementu oraz czy kwestia ta była przedmiotem analizy lub opinii ekspertów medycznych uczestniczących w opracowaniu algorytmu?
10. Czy przed wdrożeniem ww. algorytmu dokonano analizy potencjalnych skutków jego zastosowania w zakresie ryzyka powstania mechanizmów selekcji/dyskryminacji pacjentów ze względu na rokowanie kliniczne, a jeżeli tak – jakie były wyniki tych analiz oraz czy były one przedmiotem oceny ekspertów medycznych uczestniczących w opracowaniu algorytmu?
Z poważaniem
Bartosz Romowicz