do ministra sprawiedliwości
w sprawie reakcji Prokuratury Krajowej na publiczne nawoływanie do przemocy wobec katolików na przykładzie Łódzkiego Marszu Antyrasistowskiego
Zgłaszający: Dariusz Matecki, Michał Woś, Jan Kanthak, Maria Kurowska, Waldemar Andzel, Patryk Wicher, Sebastian Łukaszewicz, Tadeusz Woźniak, Rafał Weber
Data wpływu: 01-04-2026
Na podstawie doniesień medialnych oraz nagrań opublikowanych w przestrzeni publicznej zwracam się z interpelacją w sprawie reakcji organów ścigania, w tym Prokuratury Krajowej, na skandaliczne wydarzenia, do których miało dojść podczas tzw. Łódzkiego Marszu Antyrasistowskiego w dniu 28 marca 2026 r.
Z relacji dostępnych publicznie wynika, że podczas tej manifestacji uczestnicy mieli skandować hasła wymierzone w katolików, w tym hasło o charakterze jednoznacznie brutalnym i odwołującym się do fizycznej eliminacji osób ze względu na wyznawaną przez nie religię. Jeżeli treść nagrań zostanie potwierdzona, nie mamy do czynienia wyłącznie z uliczną agresją słowną czy kolejnym ekscesem środowisk skrajnej lewicy, lecz z możliwym publicznym nawoływaniem do nienawiści, przemocy, a nawet mordowania ludzi z powodu ich wiary.
Sprawa ta wymaga szczególnie stanowczej reakcji państwa. Nie może być bowiem tak, że w Polsce tolerowane są wezwania do przemocy wobec katolików tylko dlatego, że należą oni do większości religijnej. Państwo prawa nie może działać wybiórczo. Ochrona prawna musi obejmować wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy chodzi o katolików czy Żydów.
W przestrzeni publicznej od lat słyszymy deklaracje o walce z „mową nienawiści”, o konieczności ochrony mniejszości i o bezwzględnym ściganiu wszelkich przejawów ekstremizmu. Tym bardziej bulwersujące byłoby ewentualne milczenie państwa w sytuacji, gdy ofiarą agresji słownej i gróźb stają się katolicy. Powstaje zasadne pytanie, czy organy ścigania stosują te same standardy wobec wszystkich grup wyznaniowych, czy też mamy do czynienia z jawną nierównością w traktowaniu obywateli.
Nie ulega wątpliwości, że gdyby podczas publicznej manifestacji padły hasła o „wymordowaniu wszystkich Żydów”, reakcja opinii publicznej, mediów oraz organów państwa byłaby natychmiastowa i jednoznaczna. Tymczasem w przypadku wypowiedzi skierowanych przeciwko katolikom często próbuje się je relatywizować, bagatelizować albo przedstawiać jako rzekomo marginalny incydent. Taka postawa jest nie do zaakceptowania, ponieważ prowadzi do przyzwolenia na coraz dalej idącą brutalizację debaty publicznej i narastanie przemocy motywowanej nienawiścią religijną.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
W mojej ocenie sprawa ta ma charakter nie tylko karny, ale również ustrojowy i cywilizacyjny. Jeżeli państwo nie reaguje na publiczne wezwania do mordowania ludzi ze względu na ich wiarę, wysyła obywatelom sygnał, że nie wszyscy zasługują na taką samą ochronę. To zaś godzi zarówno w elementarne zasady sprawiedliwości, jak i w konstytucyjną gwarancję wolności sumienia i religii.
Link do wideo: https://x.com/MWszechpolska/status/2037984230345695515?s=20