do ministra zdrowia
w sprawie dehumanizacji pacjentów wymagających domowej wentylacji mechanicznej oraz odpowiedzialności Rady Ministrów za zapaść finansowania świadczeń ratujących życie
Zgłaszający: Agnieszka Ścigaj, Maria Koc, Anna Dąbrowska-Banaszek, Robert Warwas, Krzysztof Ciecióra, Marzena Anna Machałek
Data wpływu: 06-04-2026
Panie Premierze,
kieruję do Pana niniejszą interwencję w związku z dramatyczną sytuacją pacjentów wymagających domowej wentylacji mechanicznej, którzy stali się ofiarami nie tylko zapaści finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia, ale również głęboko niepokojącej filozofii działania rządu, którym pan kieruje, sprowadzającej człowieka do pozycji „kosztu ponad plan”.
Od 15 stycznia 2026 r. podmioty zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej zostały zmuszone do wstrzymania przyjęć nowych dorosłych pacjentów, ponieważ państwo nie zapewniło finansowania świadczeń ratujących życie. Jednocześnie nadal nie rozliczono świadczeń wykonanych dla ponad 5000 pacjentów ponad limity w 2025 r. Mówimy o osobach z niewydolnością oddechową, dla których wentylacja mechaniczna nie jest „świadczeniem fakultatywnym”, lecz warunkiem przeżycia kolejnej nocy, kolejnego tygodnia i kolejnego miesiąca.
W tym kontekście szczególne oburzenie budzi wypowiedź ministra Macieja Berka, szefa Stałego Komitetu Rady Ministrów, który publicznie stwierdził, że: „to nie jest uczciwe, że umawiamy się z tobą na X, a ty robisz 2 razy X i mówisz: proszę zapłacić mi za wszystko” (wiadomosci.radiozet.pl).
Panie Premierze, w praktyce oznacza to postawienie skandalicznej tezy, że ratowanie życia pacjentów ponad limit budżetowy jest czymś „nieuczciwym”. To nie tylko ekonomiczny cynizm, to dehumanizacja pacjentów i sprowadzenie ciężko chorego człowieka do pozycji pozycji księgowej, w której jego prawo do życia zależy od tego, czy urzędnik właściwie oszacował tabelkę w planie finansowym NFZ!
Takie podejście jest niegodne państwa cywilizowanego, a tym bardziej państwa, które aspiruje do roli jednej z największych gospodarek świata i które równocześnie potrafi wydawać miliardy na działania o charakterze propagandowym, wizerunkowym, nietrafione projekty, chaos wdrożeniowy wokół części programów finansowanych z KPO czy też słynne już dotacje na jachty, albo biznesy osób powiązanych z partią, na której czele pan stoi.
Tym bardziej szokuje fakt, że - jak wskazuje środowisko świadczeniodawców - wielokrotne prośby o spotkanie z Minister Zdrowia pozostały bez odpowiedzi, mimo że chodziło o świadczenia bezpośrednio ratujące życie! Państwo, które pozwala na limitowanie respiratoroterapii domowej, nie oszczędza - ono przerzuca koszt swojej nieudolności na płuca i życie najsłabszych obywateli. Jeżeli rząd naprawdę uważa, że problemem jest „nieuczciwość” leczenia ponad limity, to oznacza, że utracił elementarne poczucie, czym jest misja publicznej ochrony zdrowia i czym jest godność człowieka.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania: