Interpelacja nr 1660

do ministra edukacji

w sprawie zajęć warsztatowych w szkołach i przedszkolach dotyczących przeciwdziałania dyskryminacji dzieci z rodzin zastępczych i adopcyjnych

Zgłaszający: Anna Pieczarka

Data wpływu: 20-02-2024

Dane wskazują, że w polskich rodzinach lawinowo wzrasta zjawisko przemocy domowej. Skutkuje to rosnącą liczbą interwencji służb, a w wielu przypadkach również odebraniem dzieci rodzicom biologicznym. Zgodnie z prawem, w takich sytuacjach, nieletni są umieszczani w systemie tzw. rodzinnej pieczy zastępczej lub, w wypadku braku miejsc w rodzinach zastępczych – również w placówkach opiekuńczo-wychowawczych. W najbardziej drastycznych sytuacjach, w toku postępowania, rodziców pozbawia się władzy rodzicielskiej i odbiera tego rodzaju prawa. To stwarza szansę na adopcję, czyli znalezienie dziecku z bagażem trudnych doświadczeń nowego, kochającego domu.

Niestety, docierają do mnie informacje, że zwłaszcza dzieci przebywające w rodzinnym systemie pieczy zastępczej, spotykają się z ostracyzmem wśród rówieśników. Stąd, o czym jestem przekonana, pilna potrzeba prowadzenia zajęć warsztatowych w szkołach (zwłaszcza podstawowych, choć nie tylko) oraz w przedszkolach, dotyczących przeciwdziałania tego rodzaju dyskryminacji.

Z mojej wiedzy wynika, że w każdym mieście, także w Tarnowie, z którego się wywodzę, działają różnego rodzaju organizacje (stowarzyszenia, fundacje), które, odnotowując nasilające się zjawisko ostracyzmu, noszą się z zamiarem przeprowadzenia tego rodzaju prelekcji.

Uzupełnieniem niech będą słowa Anny Drwal, prezes Stowarzyszenia „Miejmy siebie” w Tarnowie, działającego na rzecz rodzin zastępczych i dzieci przebywających w pieczy zastępczej: - Chcę głośno mówić o tym, że dzieci w rodzinach zastępczych i adopcyjnych nie są gorsze od innych. Są takie same, choć ich droga życiowa jest po prostu trudniejsza. Inspiracją jest mój biologiczny syn, Grześ. Wiele razy był stygmatyzowany i wyśmiewany z tego powodu, że jesteśmy rodziną zastępczą. Pytano go po co rodzice to robią, czy nie wolałby mieć w domu brata lub siostry zamiast dzieci, które odebrano innym ludziom. On jednak chce się dzielić swoją rodziną z tymi, którzy jej nie mają. Bycie rodziną zastępczą to jego rzeczywistość od zawsze. Wiem też jak bardzo jest to trudne dla samych podopiecznych. Gdy jesteśmy w miejscu publicznym, np. w szkole, proszą mnie, abym była dla nich mamą, a nie ciocią i tak też się do mnie zwracają. Głód rodzicielskiej miłości jest trudny do wyobrażenia dla tych, którzy nigdy nie cierpieli z powodu jej braku.

W związku z powyższym, proszę o rozważenie możliwości wprowadzenia do placówek oświatowych wyżej opisanego tematu we wspomnianej formie. Proszę też o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:

  1. Czy jest możliwość wprowadzenia do szkół i przedszkoli zajęć warsztatowych dotyczących przeciwdziałania dyskryminacji dzieci z rodzin zastępczych i adopcyjnych?

  2. Kiedy mogłoby to nastąpić?