do ministra infrastruktury
w sprawie dostępności toalet dworcowych
Zgłaszający: Tomasz Rzymkowski
Data wpływu: 20-04-2026
Szanowny Panie Ministrze,
w drugiej połowie marca ukazał się w Tygodniku Powszechnym artykuł Marka Rabija „Pilna potrzeba i polski wstyd“ (nr 12, 18-24 marca), poruszający trudny problem standardów i dostępności toalet publicznych. Kilka akapitów poświęcono funkcjonowaniu sanitariatów na dworcach kolejowych. Zdziwiła mnie informacja, że na niektórych dworcach można skorzystać z toalet na podstawie zakupionego biletu, na innych zaś za opłatą. Sądziłem, że jeśli PKP SA rozpisało przetarg na operatora takiej usługi, to w całym kraju warunki jej świadczenia są takie same. Być może jednak nie jest to jeden podmiot na cały kraj i dlatego zasady korzystania z toalet się różnią. Wolałbym jednak znać przyczynę takiej sytuacji, a nie gubić się w domysłach.
W kolejnym akapicie znalazło się smutne i niepokojące zdanie: „Dokumentacja przetargowa najwyraźniej milczy jednak o konieczności zabezpieczenia wstępu osobom z niepełnosprawnościami, bo wejścia do niektórych dworcowych toalet strzegą automaty na bilon, zawieszone na wysokości zaporowej dla kogoś, kto porusza się na wózku“.
Niestety zabrakło w artykule informacji o liczbie i lokalizacji toalet ze wspomnianymi barierami dla niepełnosprawnych, więc nie znamy skali problemu, ale nie umniejsza to, moim zdaniem, wstydliwości zaniedbania.
W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na pytania:
1. Dlaczego zasady wstępu do toalet na dworach kolejowych nie są ujednolicone i z niektórych można korzystać na podstawie biletu kolejowego, a w innych obowiązuje opłata?
2. Czy te automaty na bilon przed wejściem do toalet dworcowych, które wiszą zbyt wysoko dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, zostaną poprawione w takich sposób, aby stać się dostępne dla osób niepełnosprawnych?
Z poważaniem
dr Tomasz Rzymkowski