Interpelacja nr 16763

do ministra obrony narodowej

w sprawie katastrofalnej sytuacji Fabryki Broni "Łucznik" - Radom sp. z o.o. spowodowanej brakiem zamówień

Zgłaszający: Maria Koc

Data wpływu: 20-04-2026

Szanowny Panie Ministrze!

Działacze Związku Zawodowego Przemysłu Elektromaszynowego alarmują, że Fabryka Broni „Łucznik” w Radomiu znajduje się w katastrofalnej sytuacji! Firma pozbawiona jest kontraktów i przewiduje, że wobec dalszego braku zamówień produkcyjnych w perspektywie miesiąca będzie musiała wstrzymać działalność i zacząć zwolnienia pracowników! Przewiduje się konieczność zwolnienia w pierwszej turze co najmniej 140 wykwalifikowanych pracowników!

Te informacje są porażające! Przecież radomski „Łucznik” za rządów Prawa i Sprawiedliwości przeszedł prawdziwą transformację! Dzięki realizacji długofalowej polityki państwa w zakresie obronności, pod rządami Premiera Mateusza Morawieckiego w firmie wybudowano nowoczesną halę produkcyjną, zautomatyzowano linie, rozbudowano zespół specjalistów, przeprowadzono zaawansowane szkolenia pracowników. Wszystko po to, aby przygotować firmę na zwiększoną produkcję uzbrojenia dla wojska, konkretnie karabinków MSBS Grot, jak i pistoletów VIS 100.

Niestety, rząd Morawieckiego odszedł i choć inwestycje w „Łuczniku” dokończono, to obecnie rządzący nie zapewnili firmie odpowiedniej liczby kontraktów. Tak więc potencjał radomskiego „Łucznika” został znacznie zwiększony, ale zamówień na broń nie ma! Czyżby to oznaczało, że polska armia, która wg zapewnień ministra obrony narodowej i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza dynamicznie się rozwija i zwiększa swoje zdolności obronne, nie potrzebowała polskiej broni? Czy nie potrzebują jej Wojska Obrony Terytorialnej? Czy nie potrzeba jej, aby zabezpieczyć rezerwy? Czy wreszcie nie potrzebują jej inne służby mundurowe? Trudno w to uwierzyć! Tak jak trudno uwierzyć, że za brak zamówień dla radomskiego „Łucznika” ze strony Wojska Polskiego odpowiada Pan Prezydent, który zawetował ustawę SAFE. Takie tłumaczenia pojawiają się ze strony polityków rządzącej koalicji, a nawet samego Premiera Tuska. Uznać je trzeba za kłamliwe i podszyte chęcią politycznego ataku na Prezydenta Nawrockiego, a nie wyjaśniające rzeczywistą sytuację. Trudno bowiem przyjąć, że polska zbrojeniówka bez SAFE pozostanie pozbawiona pracy! Wszak do tej pory pracowała, wykorzystując 100% swoich możliwości, a to wszystko dzięki znaczącemu zwiększeniu środków na obronność w budżecie państwa polskiego. Tylko w 2026 roku na obronność w budżecie państwa zapisanych jest 200 mld zł! Gdzie więc są te pieniądze, skoro brakuje ich na zamówienia w polskich fabrykach?

Tak wiele mówi Pan Minister o zwiększeniu zamówień w polskich firmach, o wzmacnianiu potencjału polskich firm zbrojeniowych, o potrzebie oparcia modernizacji polskiej armii na polskich zakładach zbrojeniowych? I wbrew tym deklaracjom patrzy Pan ze spokojem, jak upada perła w koronie PZZ, czyli Fabryka Broni „Łucznik” w Radomiu? Dlaczego ten zakład nie ma zamówień? Dlaczego nie rozmawiacie z kierownictwem i załogą „Łucznika”? Dlaczego utrzymujecie stan zawieszenia w tej firmie, który ma destrukcyjne konsekwencje dla załogi i dla samej firmy? Gdzie są pieniądze zapisane w budżecie państwa na obronność, skoro brakuje ich na zamówienie nowoczesnej broni w najlepszym polskim zakładzie tego typu? Czy te 200 mld zł zapisane w budżecie są może fikcją, zważywszy na katastrofalny stan budżetu państwa pod rządami Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego? Budżet państwa tonie w długach, deficyt budżetowy bije rekordy, więc być może na zbrojenia brakuje pieniędzy, pomimo deklaracji rządzących? I dlaczego, skoro rząd faktycznie nie ma pieniędzy na zakup broni, nie chcecie skorzystać z polskiego SAFE, czyli propozycji Prezydenta Karola Nawrockiego?

Proszę o jak najszybszą i szczegółową odpowiedź na moją interpelację!

Z poważaniem

Maria Koc