do ministra infrastruktury, ministra spraw wewnętrznych i administracji
w sprawie asymetrii między przedawnieniem wykonania mandatu karnego a usuwaniem punktów karnych z centralnej ewidencji kierowców
Zgłaszający: Rafał Komarewicz
Data wpływu: 22-04-2026
Szanowni Panowie Ministrowie,
zwracam się do Panów Ministrów z pytaniami dotyczącymi luki systemowej w polskim prawie drogowym, która uderza w miliony polskich kierowców. Obowiązujące przepisy tworzą sytuację, w której wykonalność grzywny nałożonej mandatem karnym może się przedawnić, lecz punkty karne naliczone za to samo wykroczenie pozostają w centralnej ewidencji kierowców znacznie dłużej – nawet do 4 lat.
Zgodnie z art. 45 § 3 Kodeksu wykroczeń, karalność wykroczenia ustaje po upływie 3 lat od jego popełnienia. Wykonalność grzywny nałożonej mandatem karnym przedawnia się zatem po 3 latach od uprawomocnienia się mandatu, o ile w tym czasie nie wszczęto skutecznego postępowania egzekucyjnego. Po przedawnieniu wykonania mandatu kierowca nie ma już obowiązku zapłaty grzywny.
Tymczasem art. 98 ust. 5 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (w brzmieniu obowiązującym od 17 września 2023 r.) stanowi, że informacje o punktach karnych usuwa się z centralnej ewidencji kierowców z upływem 1 roku od daty uiszczenia grzywny. Rozpoczęcie biegu rocznego terminu usunięcia punktów jest zatem uzależnione nie od popełnienia wykroczenia ani od uprawomocnienia się rozstrzygnięcia, lecz od momentu faktycznej zapłaty grzywny.
Według powziętych przeze mnie informacji, taka konstrukcja prawna prowadzi do paradoksalnej sytuacji: jeśli kierowca nie opłaci mandatu, a grzywna ulegnie przedawnieniu po 3 latach, punkty karne nie zaczynają się kasować, ponieważ warunek ich usunięcia (zapłata grzywny) nigdy nie został spełniony. Dopiero moment formalnego umorzenia wymagalności zobowiązania jest traktowany przez system informatyczny jako odpowiednik daty zapłaty i od tego momentu biegnie dodatkowy rok karencji. W praktyce oznacza to, że punkty karne mogą widnieć w kartotece kierowcy łącznie przez 4 lata (3 lata okresu przedawnienia wykonania mandatu + 1 rok karencji po umorzeniu).
Skutki obecnego stanu prawnego są szczególnie dotkliwe dla kierowców, którzy z różnych przyczyn – również niezawinionych – nie opłacili mandatu w terminie. Czteroletni horyzont aktywnych punktów karnych wielokrotnie zwiększa ryzyko przekroczenia limitu 24 punktów (20 dla nowych kierowców), a w konsekwencji – utratę prawa jazdy i konieczność ponownego zdania egzaminu. Dla osób, których praca zależy od posiadania uprawnień do prowadzenia pojazdów, może to oznaczać utratę źródła utrzymania.
Dodatkowo, obowiązujące przepisy różnicują początek biegu terminu usuwania punktów w zależności od sposobu zapłaty mandatu. Kierowca, który zapłaci mandat kredytowany kartą bezpośrednio w radiowozie, rozpoczyna bieg rocznego terminu natychmiast. Kierowca, który zapłaci ten sam mandat przelewem w ciągu 7 dni – czeka dodatkowe dni. Kierowca ukarany grzywną przez sąd (np. po odmowie przyjęcia mandatu) może czekać nawet dodatkowy miesiąc. Takie zróżnicowanie nie znajduje racjonalnego uzasadnienia.
Na problem asymetrii terminów przedawnienia zwracał już uwagę rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek w wystąpieniu do ministra infrastruktury, wskazując na nierówne traktowanie obywateli w zależności od rodzaju mandatu i sposobu zapłaty grzywny – co budzi poważne wątpliwości w kontekście art. 32 ust. 1 Konstytucji RP (zasada równości wobec prawa).
W związku z powyższym zwracam się do Panów Ministrów z następującymi pytaniami:
1. Dlaczego obowiązujące przepisy dopuszczają sytuację, w której wykonanie mandatu karnego za wykroczenie drogowe ulega przedawnieniu, lecz punkty karne naliczone za to samo wykroczenie pozostają w ewidencji przez znacznie dłuższy okres? Jakie jest racjonalne uzasadnienie dla utrzymywania konsekwencji administracyjnych (punkty karne) po wygaśnięciu konsekwencji karnych (grzywna)?
2. Ilu kierowców w Polsce w latach 2022-2025 posiadało w centralnej ewidencji punkty karne z tytułu mandatów, których grzywna uległa już przedawnieniu? Ilu z nich utraciło prawo jazdy z powodu przekroczenia limitu punktów, które obejmowały punkty z przedawnionych mandatów?
3. Czy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji analizowało, jaki odsetek mandatów karnych za wykroczenia drogowe nie jest opłacany w terminie i ostatecznie ulega przedawnieniu? Jaka jest skala tego zjawiska w skali roku?
4. Czy ministerstwa rozważają wprowadzenie automatycznego mechanizmu usuwania punktów karnych z ewidencji w momencie przedawnienia się mandatu karnego, bez konieczności oczekiwania na formalne umorzenie wymagalności zobowiązania i dodatkowy rok karencji?
5. Czy ministerstwa planują ujednolicenie początku biegu terminu usuwania punktów karnych – niezależnie od rodzaju mandatu i sposobu zapłaty grzywny – tak, aby bieg tego terminu rozpoczynał się od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia, zgodnie z postulatem rzecznika praw obywatelskich? Jeśli nie, jakie przesłanki stoją na przeszkodzie takiej zmianie?
6. Czy obecna konstrukcja prawna, w której punkty karne mogą obciążać kierowcę przez 4 lata (przy rocznym terminie ich usuwania), nie stanowi w ocenie ministerstw naruszenia zasady proporcjonalności środków do celu, jakim jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego?
7. Czy rząd prowadzi lub planuje prace legislacyjne zmierzające do nowelizacji art. 98 ust. 5 ustawy o kierujących pojazdami w celu wyeliminowania opisanej asymetrii? Jeśli tak, w jakim terminie można spodziewać się projektu zmian?
Z góry dziękuję za udzielone odpowiedzi.
Z wyrazami szacunku
Rafał Komarewicz
Poseł na Sejm RP