Interpelacja nr 16912

do ministra infrastruktury

w sprawie działań wymierzonych w program edukacyjny "Bezpieczna Szkoła Krokodylka Tirka" oraz ich politycznego charakteru

Zgłaszający: Grzegorz Puda

Data wpływu: 30-04-2026

Szanowny Panie Ministrze,

z najwyższym oburzeniem przyjmuję informacje o działaniach podejmowanych wobec programu „Bezpieczna Szkoła Krokodylka Tirka” oraz osób odpowiedzialnych za jego realizację, w tym byłego głównego inspektora transportu drogowego Alvina Gajadhura.

Program ten miał jeden cel — ratowanie zdrowia i życia dzieci poprzez edukację w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dziś jednak staje się on przedmiotem postępowań, które w odbiorze społecznym wyglądają jak próba znalezienia haków i politycznego rozliczania poprzedników.

Nie sposób nie zauważyć, że mamy do czynienia z niebezpiecznym precedensem: oto państwo zamiast wspierać działania edukacyjne skierowane do najmłodszych, wysyła sygnał, że mogą one stać się pretekstem do postępowań i represji. To nie tylko uderza w konkretne osoby, ale przede wszystkim w ideę edukacji dzieci – fundament odpowiedzialnej polityki bezpieczeństwa.

Jeszcze bardziej bulwersujące jest to, że podobne działania edukacyjne były i są realizowane także obecnie przez instytucje państwowe. Powstaje więc uzasadnione pytanie: Czy mamy do czynienia z realną troską o standardy, czy raczej z wybiórczym stosowaniem prawa, uzależnionym od tego, kto dany program realizował?

Takie działania noszą znamiona politycznej selektywności i mogą być odbierane jako próba zastraszenia urzędników oraz instytucji publicznych: „nie wychylajcie się, bo za działania prospołeczne możecie zostać rozliczeni”. To jest sygnał skrajnie niebezpieczny dla funkcjonowania państwa.

W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:

  1. Czy Ministerstwo Infrastruktury akceptuje sytuację, w której program edukacyjny dla dzieci staje się przedmiotem działań o charakterze represyjnym?
  2. Czy prowadzone postępowania mają charakter wyłącznie merytoryczny, czy też są elementem szerszego procesu politycznego rozliczania poprzedniego kierownictwa instytucji państwowych?
  3. Dlaczego działania służące poprawie bezpieczeństwa dzieci są dziś kwestionowane, podczas gdy analogiczne inicjatywy są nadal realizowane?
  4. Czy ministerstwo gwarantuje, że obecne kierownictwo instytucji publicznych nie będzie traktowane w sposób uprzywilejowany w stosunku do swoich poprzedników?
  5. Czy nie obawia się Pan, że tego rodzaju działania wywołają efekt mrożący i doprowadzą do ograniczenia inicjatyw edukacyjnych w przyszłości?
  6. Jakie konkretne nieprawidłowości – poza formalnymi – uzasadniają tak daleko idące działania wobec programu o charakterze społecznym?
  7. Czy ministerstwo zamierza jednoznacznie stanąć po stronie edukacji dzieci i jasno zadeklarować, że tego typu programy powinny być rozwijane, a nie podważane?

Oczekuję jednoznacznej odpowiedzi: Czy w Polsce karze się dziś za edukowanie dzieci w zakresie bezpieczeństwa, jeśli robiły to „niewłaściwe” osoby?

Brak jasnej deklaracji w tej sprawie będzie oznaczał przyzwolenie na wykorzystywanie instytucji państwa do bieżącej walki politycznej kosztem bezpieczeństwa najmłodszych obywateli.