do ministra zdrowia
w sprawie zagrożenia zawieszeniem lub likwidacją Oddziału Intensywnej Terapii w Szpitalu Miejskim im. Jana Garduły w Świnoujściu
Zgłaszający: Dariusz Matecki
Data wpływu: 05-05-2026
Zwracam się z interpelacją w sprawie bardzo niepokojących informacji dotyczących możliwego zawieszenia działalności Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Szpitalu Miejskim im. Jana Garduły w Świnoujściu.
Z przekazanych opinii publicznej informacji wynika, że przyczyną problemu ma być awaria urządzenia zapewniającego prawidłowe działanie aparatury podtrzymującej funkcje życiowe pacjentów.
W notatce serwisowej firmy Pro-Mac z dnia 15 kwietnia 2026 r. wskazano, że w szpitalu przeprowadzono przegląd układu UPL710-2-63-ISO-12-B16 firmy Bender zasilającego sale na oddziale OIOM. W trakcie kontroli stwierdzono nieprawidłowe działanie urządzenia ATICS-2-63-ISO. Firma serwisowa zaleciła niezwłoczną naprawę lub wymianę urządzenia na nowe, wskazując jednocześnie, że dalsze użytkowanie niesprawnego urządzenia stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów oraz personelu medycznego.
Sprawa ma charakter pilny, ponieważ OIOM/OIT jest oddziałem przeznaczonym dla pacjentów w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. To tam trafiają osoby wymagające całodobowego monitorowania funkcji życiowych, respiratoroterapii, intensywnego leczenia oraz natychmiastowej reakcji personelu medycznego. W przypadku takich pacjentów czas nie jest kwestią organizacyjną, ale czynnikiem decydującym o przeżyciu.
Szczególny niepokój budzi informacja, że pacjenci wymagający intensywnej terapii mieliby być przewożeni ze Świnoujścia między innymi do Szczecina, w tym do szpitala przy ul. Arkońskiej. Jest to trasa licząca ponad 100 km, a w godzinach szczytu dojazd może zająć nawet ponad dwie godziny. W przypadku pacjenta w stanie krytycznym tak długi transport może oznaczać dramatyczne ryzyko dla życia i zdrowia.
Nie można również pominąć specyfiki Świnoujścia jako miasta turystycznego i uzdrowiskowego. Zbliżający się sezon wakacyjny oznacza znaczący wzrost liczby osób przebywających w mieście. Tym bardziej niezrozumiałe byłoby ograniczanie dostępu do oddziału ratującego życie właśnie w okresie, w którym zapotrzebowanie na świadczenia medyczne może wzrosnąć.
Dodatkowo z pisma pielęgniarek oddziału intensywnej terapii wynika, że personel nie neguje problemu technicznego ani potrzeby naprawy sprzętu, jednak wyraża obawę, iż awaria może zostać wykorzystana jako pretekst do trwałego zamknięcia oddziału. Pracownicy wskazują również na możliwe poważne konsekwencje zawieszenia działalności OIT, w tym wydłużenie czasu transportu pacjentów w stanie krytycznym, zwiększenie ryzyka zgonów oraz ograniczenie bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców regionu.
W mojej ocenie państwo ma obowiązek zrobić wszystko, aby nie dopuścić do likwidacji tak ważnego oddziału. Zawieszenie lub zamknięcie OIOM-u w Świnoujściu byłoby kolejnym bardzo niepokojącym sygnałem dotyczącym stanu systemu ochrony zdrowia w Polsce. Rząd Donalda Tuska, Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia nie mogą przerzucać odpowiedzialności na samorząd, dyrekcję szpitala i personel medyczny, gdy zagrożone jest życie pacjentów.
W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami:
Sprawa wymaga natychmiastowej reakcji. OIOM nie jest zwykłym oddziałem szpitalnym, który można czasowo zastąpić transportem do odległego miasta. To miejsce, w którym ratuje się życie pacjentów w najcięższym stanie. W przypadku Świnoujścia, ze względu na położenie miasta, odległość od dużych ośrodków medycznych oraz sezonowy wzrost liczby osób przebywających w regionie, utrzymanie takiego oddziału ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców i turystów.