do ministra sprawiedliwości
w sprawie postępowań prokuratorskich dotyczących Banku Spółdzielczego w Białobrzegach
Zgłaszający: Witold Tumanowicz
Data wpływu: 06-05-2026
Szanowny Panie Ministrze,
jak wynika z niedawnych publikacji prasowych prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące Banku Spółdzielczego w Białobrzegach, którego jednym z wątków ma być wynoszenie przez pracownicę banku informacji dotyczących kredytów udzielanych w placówce do mediów. Śledczy mają badać m.in., czy prawdziwym celem przestępstwa mogło być doprowadzenie do wrogiego przejęcia banku.
Cała historia została zapoczątkowana przez inne publikacje medialne. W ubiegłym roku temat Banku Spółdzielczego w Białobrzegach był przedmiotem dwóch odcinków programu „Państwo w Państwie” emitowanego przez Telewizję Polsat.
Jak czytamy w mediach: „Pierwszy z nich poświęcono kuriozalnej historii: P. i E. Ś., małżeństwo z Mazowsza, poszli po kredyt na zakup lokalu usługowego. Jak twierdzą, zamiast finansowania mieli otrzymać 300 tysięcy złotych w gotówce, która rzekomo miała pochodzić z prywatnej pożyczki od… wujka dyrektorki oddziału. Historia jest o tyle niezrozumiała, że mimo deklarowanego otrzymania gotówki państwo Ś. mieli spłacać raty kredytu, a w Biurze Informacji Kredytowej pojawiły się wpisy o zaległościach. Może to oznaczać, że kredyt został formalnie uruchomiony i wprowadzony do systemów bankowych, a więc najprawdopodobniej istnieje również dokumentacja umowna dotycząca tego zobowiązania. Sprawa ostatecznie trafiła do prokuratury. Przeciwko P. i E. Ś. równocześnie toczy się postępowanie karne dotyczące rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Bank zapewnia, że informacje podane w programie były zmanipulowane i nieprawdziwe oraz że środki i dane klientów są w pełni zabezpieczone.”
Jednocześnie w listopadzie do Spółdzielczej Grupy Bankowej, w której zrzeszony jest Bank w Białobrzegach, a także do KNF i prokuratury miał trafić anonim, z którego treści wynika, że jedna z pracownic banku wynosi informacje dotyczące klientów, a następnie przekazuje je prywatnym detektywom i mediom. Celem takiego działania miało być z kolei doprowadzenie do zmian we władzach banku. Działania opisane w anonimie, zgodnie z doniesieniami medialnymi, są aktualnie przedmiotem postępowania w prokuraturze dotyczącego złamania tajemnicy bankowej. „Postępowanie podjęto (…) w następstwie uzyskania pisemnego zawiadomienia osoby fizycznej skierowanego do tej jednostki Policji. W późniejszym okresie w sprawie wpłynęło pisemne zawiadomienie prezesa Zarządu SGB-Banku SA w Poznaniu” informowała cytowana przez media prokuratura. Wspomniana pracownica banku miała zostać już w ramach tego postępowania przesłuchana w charakterze świadka.
Działalność Banku Spółdzielczego w Białobrzegach jest także przedmiotem działań ze strony nadzorcy, czyli KNF. W rozmowie z dziennikarzami programu „Państwo w Państwie” w ubiegłym roku przedstawiciel KNF przekazał, że nie stwierdzono w banku systemowych problemów, a sprawa będąca przedmiotem programu ma charakter indywidualnego sporu cywilnoprawnego, w który KNF nie może ingerować z uwagi na brak właściwości. W całej tej sprawie najbardziej niepokojący jest wątek ewentualnego „wrogiego przejęcia zarządzania bankiem”. Jak wynika z publikacji medialnych w jednym z dokumentów znajdujących się w aktach wprost wskazano, że najprostszym sposobem przejęcia kontroli nad bankiem spółdzielczym jest doprowadzenie do zmiany władz poprzez „wytworzenie przekonania, że jego Zarząd nie działa skutecznie i nie reaguje w sytuacji kryzysowej”. W takim przypadku zarząd wybrany przez spółdzielców mógłby zostać zastąpiony zarządem komisarycznym, nad którym nie mieliby oni jakiejkolwiek kontroli, co w efekcie mogłoby doprowadzić do szkody po stronie samych spółdzielców, będących właścicielami banku.
W związku z powyższym zwracam się do Pana jako prokuratora generalnego z prośbą o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:
Z wyrazami szacunku
Witold Tumanowicz
Poseł na Sejm RP