Interpelacja nr 17240

do ministra spraw wewnętrznych i administracji

w sprawie skandalicznych, ponadnadmiarowych interwencji Policji w mieszkaniach prywatnych dziennikarzy i pracowników mediów niezależnych (m.in. Telewizji Republika) w związku z serią fałszywych alarmów

Zgłaszający: Paweł Hreniak

Data wpływu: 19-05-2026

Panie Ministrze,

w ostatnich dniach doszło do serii co najmniej 14 fałszywych zgłoszeń (alarmy bombowe, próby samobójcze, zagrożenie życia dziecka) skierowanych przeciwko dziennikarzom, pracownikom i osobom związanym z mediami Strefy Wolnego Słowa, w szczególności z Telewizją Republika. Jak wynika z dokumentu ujawnionego przez Telewizję Republika, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) zakwalifikowało te zgłoszenia jako „kaskadowe informacje o bardzo niskiej wiarygodności”, które nie wymagają ewakuacji ani nadzwyczajnych działań. Mimo to Policja dokonywała interwencji, w tym siłowych wejść do mieszkań prywatnych, stosowania środków przymusu bezpośredniego oraz rewizji.

Najbardziej bulwersujący incydent miał miejsce 15 maja 2026 r. w mieszkaniu prywatnym prezesa Telewizji Republika, red. Tomasza Sakiewicza. Według relacji prezesa Sakiewicza oraz nagrań opublikowanych przez TV Republika:

• funkcjonariusze wtargnęli siłą do mieszkania bez okazania nakazu sądowego i bez wylegitymowania się,
• skuli kajdankami asystentkę prezesa, która przebywała w lokalu (mieszkanie pełni jednocześnie funkcję biura redakcyjnego),
• dokonali rewizji lokalu,
• po ustaleniu, że zgłoszenie było fałszywe, porzucili skutą wcześniej kobietę na ulicy.

Policja potwierdziła interwencję, uzasadniając ją „realnym zagrożeniem życia dziecka” (zgłoszenie o osobie w kryzysie emocjonalnym), jednak jednocześnie przyznała, że sygnał okazał się nieprawdziwy i najprawdopodobniej miał charakter celowej prowokacji (tzw. swatting). Podobne interwencje dotknęły m.in. innych dziennikarzy TV Republika (m.in. Adriana Klarenbacha) oraz – według doniesień – dyrektora biura poselskiego posła Dariusza Mateckiego.

W związku z powyższym zwracam się z następującymi pytaniami:

1. Dlaczego, pomimo jednoznacznej oceny RCB jako „informacji o bardzo niskiej wiarygodności”, Policja dokonywała ponadnadmiarowych interwencji (w tym siłowego wejścia do mieszkań prywatnych i stosowania kajdanek), zamiast ograniczyć się do weryfikacji telefonicznej lub minimalnych działań?

2. Na jakiej podstawie prawnej (wskazując konkretne przepisy Kodeksu postępowania karnego, ustawy o Policji oraz orzecznictwo) dokonano wejścia do mieszkania prywatnego red. Tomasza Sakiewicza bez nakazu sądowego, skucia kajdankami asystentki oraz przeprowadzenia rewizji? Czy w mieszkaniu pełniącym funkcję redakcji naruszono tajemnicę dziennikarską?

3. Jakie konkretne działania operacyjne podjęto od pierwszego dnia serii fałszywych zgłoszeń (trwających już co najmniej od kilku dni) w celu namierzenia i zatrzymania sprawców tych prowokacji? Czy służby dysponują informacjami wskazującymi na zorganizowany, skoordynowany charakter akcji (wszystkie zgłoszenia kierowane przeciwko jednemu środowisku medialnemu krytycznemu wobec rządu)?

4. Dlaczego po kilkunastu incydentach (w tym 14 odnotowanych przez RCB) nie poinformowano opinii publicznej o jakichkolwiek postępach śledztwa, a sprawcy nadal działają bezkarnie? Czy minister nie dostrzega w tym braku reakcji przyzwolenia na nękanie mediów niezależnych?

5. Jakie kroki podejmuje ministerstwo w celu zapobieżenia dalszym incydentom oraz ochrony bezpieczeństwa i wolności pracy dziennikarzy, w tym tych, których poglądy nie są zbieżne z linią rządu?

6. Czy brak reakcji ministra na opisane zachowania to przejaw cichej zgody na działania, które łamią standardy państwa prawa, wolności mediów oraz równego traktowania obywateli, niezależnie od ich poglądów politycznych lub medialnych?