Interpelacja nr 17425

do ministra infrastruktury

w sprawie dramatycznego kryzysu polskiej branży transportu drogowego, likwidacji firm transportowych, narastającego zadłużenia sektora TSL oraz braku skutecznej reakcji rządu na utratę konkurencyjności polskich przewoźników

Zgłaszający: Jarosław Sachajko

Data wpływu: 27-05-2026

Szanowny Panie Premierze,

na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu składam interpelację w sprawie dramatycznej sytuacji polskiej branży transportu drogowego, która przez lata była jednym z filarów polskiej gospodarki, eksportu, logistyki i obecności Polski na rynku europejskim.

Z doniesień medialnych oraz informacji organizacji branżowych wynika, że polski transport znalazł się w najpoważniejszym kryzysie od lat. Według podawanych danych w pierwszym kwartale 2026 r. działalność miało zakończyć ponad 1200 firm transportowych, czyli niemal tyle, ile w całym poprzednim roku. Jednocześnie w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o tysiącach przedsiębiorstw znikających z rejestrów transportowych, narastającym zadłużeniu sektora TSL oraz pogarszającej się rentowności przewozów.

Nie mówimy o marginalnej branży. Transport drogowy to krwiobieg polskiej gospodarki. To tysiące firm rodzinnych, setki tysięcy miejsc pracy, miliardy złotych w podatkach, leasingach, składkach, wynagrodzeniach i usługach powiązanych. To sektor, który obsługuje przemysł, rolnictwo, handel, eksport, import i łańcuchy dostaw.

Dzisiaj ten sektor jest wypychany z rynku przez kumulację problemów: spadek liczby zleceń, presję cenową, rosnące koszty paliwa, leasingu, pracy i opłat drogowych, zatory płatnicze, coraz droższe wymogi unijne oraz nierówną konkurencję ze strony przewoźników spoza Unii Europejskiej.

Polski przewoźnik ma spełniać unijne normy, ponosić unijne koszty, płacić europejskie podatki, składki, leasingi i wynagrodzenia, a jednocześnie konkurować z podmiotami działającymi w zupełnie innym reżimie kosztowym. Tak nie wygląda uczciwa konkurencja. Tak wygląda powolne wypychanie polskich firm z rynku.

Szczególnie poważne wątpliwości budzi wpływ liberalizacji przewozów między Unią Europejską a Ukrainą. Pomoc Ukrainie nie może oznaczać niszczenia polskich przedsiębiorców. Solidarność nie może polegać na tym, że polski transport płaci rachunek za decyzje podejmowane ponad głowami polskich przewoźników.

Rząd nie może udawać, że problemu nie ma. Nie może zasłaniać się statystykami, które raz mówią o firmach zlikwidowanych, raz o wykreślonych, raz o zawieszonych, a raz o tracących licencje. Potrzebna jest jasna diagnoza, konkretne liczby i plan ratunkowy.

Polski transport był przez lata europejskim liderem. Jeżeli rząd pozwoli, aby ta przewaga została zniszczona przez bierność, nieuczciwą konkurencję i brak odwagi w obronie interesu narodowego, będzie to jedna z najpoważniejszych gospodarczych porażek obecnej władzy.

Polski transport nie potrzebuje kolejnych zapewnień, że sytuacja jest monitorowana. Potrzebuje realnych działań.

Nie można pozwolić, aby jedna z najważniejszych polskich branż została zniszczona przez bierność rządu, nieuczciwą konkurencję, zatory płatnicze, rosnące koszty i decyzje unijne, wobec których Polska nie potrafi skutecznie bronić własnego interesu.

Jeżeli z rynku znikają kolejne firmy, jeżeli narasta zadłużenie, jeżeli przewoźnicy pracują poniżej kosztów, jeżeli polskie ciężarówki tracą zlecenia, to nie jest to naturalna korekta rynku. To jest alarm gospodarczy.

Rząd ma obowiązek działać, zanim polski transport z europejskiego lidera stanie się kolejną branżą, którą Polska oddała walkowerem.

Oczekuję pilnej i konkretnej odpowiedzi oraz przedstawienia planu działań naprawczych.

W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Czy rząd potwierdza dane wskazujące, że w pierwszym kwartale 2026 r. działalność zakończyło ponad 1200 firm transportowych oraz ile dokładnie firm transportowych zakończyło, zawiesiło albo utraciło możliwość prowadzenia działalności w latach 2021–2026?
  2. Ile przedsiębiorstw transportowych zostało wykreślonych z rejestrów GITD w latach 2024–2026 i jaki jest bilans netto między firmami wykreślonymi a nowo zarejestrowanymi?
  3. Jak rząd ocenia obecną kondycję finansową sektora TSL, w szczególności skalę zadłużenia, opóźnień płatniczych, upadłości, restrukturyzacji oraz ryzyka niewypłacalności małych i średnich firm transportowych?
  4. Czy Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Infrastruktury posiadają analizę wpływu kryzysu transportowego na wpływy podatkowe, rynek pracy, sektor leasingowy, ceny towarów, eksport, import oraz bezpieczeństwo łańcuchów dostaw?
  5. Jakie działania podjął rząd w celu ograniczenia zatorów płatniczych w transporcie, wymuszania stawek poniżej kosztów oraz praktyk prowadzących do dumpingowej konkurencji?
  6. Czy rząd planuje wprowadzenie mechanizmów ochronnych dla małych i średnich firm transportowych, w tym instrumentów płynnościowych, gwarancyjnych, podatkowych albo rozwiązań ułatwiających restrukturyzację zobowiązań leasingowych?
  7. Jak rząd ocenia wpływ umowy transportowej UE–Ukraina na polski rynek przewozów drogowych, stawki frachtowe, liczbę zleceń oraz konkurencyjność polskich przewoźników?
  8. Jakie stanowisko zajmował rząd Rzeczypospolitej Polskiej wobec przedłużenia liberalizacji przewozów UE–Ukraina do 31 marca 2027 r. i czy domagał się mechanizmów ochronnych dla polskich przewoźników?
  9. Ile kontroli przewoźników zagranicznych, w tym spoza Unii Europejskiej, przeprowadzono w latach 2023–2026 i jakie najczęstsze naruszenia stwierdzono?
  10. Czy rząd analizował różnice kosztowe między polskimi przewoźnikami a przewoźnikami spoza UE, obejmujące paliwo, wynagrodzenia, podatki, ubezpieczenia, leasing, opłaty drogowe i wymogi administracyjne?
  11. Czy rząd zamierza wystąpić do Komisji Europejskiej o rewizję zasad liberalizacji przewozów, przywrócenie limitów, zezwoleń albo wprowadzenie specjalnego mechanizmu ochronnego dla państw przyfrontowych?

Z wyrazami szacunku