do ministra rolnictwa i rozwoju wsi
w sprawie natychmiastowego uruchomienia realnej pomocy dla sadowników poszkodowanych przez kwietniowe przymrozki oraz opóźnień w uruchomieniu unijnego wsparcia kryzysowego
Zgłaszający: Dariusz Matecki, Zbigniew Ziobro
Data wpływu: 28-05-2026
Na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu RP składam interpelację w sprawie dramatycznej sytuacji sadowników, którzy ponieśli ogromne straty w wyniku kwietniowych przymrozków, oraz w sprawie konieczności natychmiastowego uruchomienia krajowych instrumentów pomocy, niezależnie od długotrwałych procedur po stronie Komisji Europejskiej.
Z informacji przekazanych opinii publicznej wynika, że Komisja Europejska nie rozpatrzy w trybie natychmiastowym polskiego wniosku o uruchomienie nadzwyczajnego wsparcia dla sadowników poszkodowanych w wyniku wiosennych przymrozków. Według informacji podanych przez RMF FM polski wniosek ma zostać rozpatrzony dopiero w ramach tzw. pakietu jesiennego. Rzeczniczka Komisji Europejskiej miała przekazać, że „każdy wniosek, który wpływa teraz, zostanie rozpatrzony w ramach pakietu jesiennego”.
Jest to informacja niezwykle niepokojąca, ponieważ skala strat w wielu gospodarstwach sadowniczych jest katastrofalna. W wyniku bardzo niskich temperatur, sięgających miejscami nawet minus 10 stopni Celsjusza, sadownicy w niektórych regionach kraju mieli ponieść straty sięgające od 90 do 100 procent upraw. Oznacza to, że dla wielu rodzin utrzymujących się z sadownictwa obecny sezon może być w praktyce stracony, a bez szybkiej pomocy część gospodarstw może utracić płynność finansową.
Z informacji medialnych wynika również, że wstępny wniosek do Komisji Europejskiej został wysłany przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi w dniu 7 maja 2026 roku. Komisja Europejska potwierdziła jego otrzymanie, jednak zaznacza, że jest to dopiero wstępny etap procedury, a Polska musi dostarczyć oficjalne szacunki strat. Jednocześnie KE wskazuje, że państwa członkowskie mogą korzystać z elastyczności w ramach swoich planów strategicznych oraz z pomocy państwa. Innymi słowy, jeżeli sadownicy potrzebują pieniędzy natychmiast, odpowiedzialność za realne i szybkie działania spoczywa przede wszystkim na polskim rządzie.
Szczególnie bulwersujące jest to, że według tych informacji ewentualne środki unijne mogą trafić do Polski dopiero najwcześniej pod koniec 2026 roku albo nawet na przełomie 2026 i 2027 roku. Dla poszkodowanych sadowników taka perspektywa jest dalece niewystarczająca. Gospodarstwa sadownicze ponoszą koszty już teraz: spłaty kredytów i leasingów, energii, nawozów, środków ochrony roślin, zatrudnienia pracowników, utrzymania infrastruktury, chłodni i maszyn. Pomoc wypłacona po wielu miesiącach nie rozwiąże problemu bieżącej płynności, a w wielu przypadkach może przyjść po prostu za późno.
Rząd Donalda Tuska nie może zasłaniać się wyłącznie procedurami unijnymi. Obowiązkiem państwa polskiego jest natychmiastowa reakcja w sytuacji klęski, która dotyka strategiczną część polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego. Sadownicy nie potrzebują dziś komunikatów o „analizowaniu sprawy” ani czekania na jesienne pakiety w Brukseli. Potrzebują szybkich decyzji, jasnego harmonogramu, zaliczek, pomocy płynnościowej oraz uruchomienia środków krajowych.
W związku z powyższym wnoszę o podjęcie natychmiastowych działań osłonowych i interwencyjnych dla sadowników poszkodowanych przez kwietniowe przymrozki, w szczególności o uruchomienie krajowego programu pomocy, wypłatę zaliczek, przyspieszenie szacowania strat oraz przedstawienie jasnego harmonogramu wypłat.
Proszę o odpowiedź na następujące pytania: