do ministra energii
w sprawie wpisania do budżetu państwa na 2027 r. pomocy finansowej dla samorządów z rejonu olkuskiego oraz gminy Trzebinia w związku z występowaniem zapadlisk i zalewisk na terenach historycznego górnictwa oraz w sprawie systemowego rozwiązania problemu i poprawy koordynacji działań między właściwymi ministerstwami
Zgłaszający: Łukasz Kmita
Data wpływu: 31-05-2026
Samorządy w Małopolsce Zachodniej stanęły przed wieloma problemami związanymi z zakończeniem wydobycia rud cynku i ołowiu (rejon Olkusza) oraz węgla (rejon Trzebini).
W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy powstały liczne zapadliska, które zagrażają mieszkańcom oraz powodują konieczność wyłączania dotychczas użytkowanych terenów spod zabudowy. Eksperci z Centrum Geozagrożeń w Państwowym Instytucie Geologicznym PIB opracowali szczegółową mapę pokazującą liczne szyby i szybiki oraz miejsca występowania potencjalnych zapadlisk na terenie rejonu olkuskiego i Trzebini. Sytuacja jest niezwykle poważna.
Państwowy Instytut Geologiczny zidentyfikował łącznie 481 miejsc w Trzebini (głównie w rejonie Sierszy) zagrożonych wystąpieniem zapadlisk ziemnych. Spośród nich wyodrębniono 38 punktów znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych.
Panie Premierze, w rejonie olkuskim sytuacja jest jeszcze bardziej ekstremalna: specjaliści z PIG PIB zidentyfikowali aż 1260 potencjalnych zapadlisk.
Główną przyczyną powstawania tych deformacji terenu i nagłych zapadnięć gruntu (jak np. na osiedlu Glinianki w Olkuszu) jest historyczna podziemna eksploatacja rud cynku i ołowiu.
Podkreślam, w wielu przypadkach punkty wskazane przez naukowców znajdują się na terenie przyległym do zabudowy mieszkalnej. Stanowi to potencjalne zagrożenie dla mieszkańców, nie wiadomo bowiem, czy zapadlisko się uaktywni, jaki będzie jego rozmiar i co może pochłonąć.
Osobnym, równie poważnym tematem jest kwestia znacznego podwyższenia się poziomu wód podziemnych, co doprowadziło do powstania rozległych zbiorników wodnych na terenie gmin Bolesław i Bukowno.
Mieszkańcy nazwali ten obszar „pojezierzem olkuskim”. Jednak niekontrolowane pojawienie się tak dużej ilości wody stwarza realne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. W związku z tym wójt gminy Bolesław wprowadził stan pogotowia przeciwpowodziowego, a wojewoda podjął decyzję o przepompowywaniu określonej ilości wody.
Pomijając kwestie prawne – czy za ten stan rzeczy i w jakim zakresie odpowiadają Zakłady Górniczo-Hutnicze Bolesław – niezbędne jest pilne zabezpieczenie środków na pomoc finansową dla samorządów: powiatu olkuskiego, gminy Olkusz, gminy Bolesław, gminy Bukowno, gminy Klucze oraz gminy Trzebinia.
Według moich szacunków w budżecie na rok 2027 potrzeba minimum 150 mln zł na ten cel.
Wsparcie powinno popłynąć także do PGW Wody Polskie, Państwowej Straży Pożarnej (PSP Olkuszu i PSP Chrzanów) oraz działającego w ramach PIG PIB Centrum Geozagrożeń. Instytucje te biorą czynny udział w zabezpieczaniu miejsc, gdzie powstały i powstają zapadliska i zalewiska, oraz realizują pewien zakres prac i działań prewencyjnych.
Panie Premierze, za skandaliczny uważam fakt, że samorządy lokalne nie otrzymały dotąd wsparcia finansowego ze strony państwa. Powinno ono posłużyć m.in. do wykonania specjalnych instalacji (przepompowni), które obniżyłyby poziom wód. Już teraz mieszkańcy gminy Bolesław i Bukowno mają zalewane w swoich domach piwnice. Gdyby nie systematyczne i niemal 24/h odpompowywanie wody przez nich samych, część nieruchomości nie nadawałaby się już teraz do zamieszkania. Często są to domy, które mają zaledwie 10–20 lat i zostały wybudowane zgodnie z przepisami prawa – na terenie, który w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego był oznaczony jako budowlany. Mieszkańcy ci alarmują i wręcz błagają o pomoc ze strony państwa. Dotąd bez skutku!
Samorządy, oprócz środków na pomoc mieszkańcom, oczekują także funduszu na przebudowę infrastruktury drogowej (m.in. gmina Bolesław i powiat olkuski) i komunalnej.
Bez powiększenia przepustów pod drogami publicznymi istnieje realne ryzyko, że nowe cieki wodne ulegną spiętrzeniu, co może prowadzić do zalewania nieruchomości. Taka sytuacja występuje już obecnie m.in. w miejscowości Hutki (gm. Bolesław). Wsparcia na przebudowę infrastruktury udzielili marszałek województwa małopolskiego oraz Sejmik Województwa Małopolskiego. Strona rządowa nie przekazała dotąd środków na potrzeby gminy Bolesław.
Przez dekady państwo polskie czerpało znaczące zyski z eksploatacji surowców z obszaru ziemi olkuskiej. Dziś mieszkańcy Małopolski Zachodniej zostali zapomnieni i nie mogą liczyć na wsparcie rządu.
Dlatego w trybie pilnym wnoszę o zapisanie w budżecie państwa kwoty minimum 150 mln zł jako pomocy finansowej dla jednostek samorządu terytorialnego na rok 2027.
Ponawiam apel o ustanowienie dedykowanego, wieloletniego strategicznego programu rządowego dla Małopolski Zachodniej. Bez takiego rozwiązania samorządy nie poradzą sobie z nowymi – kosztownymi – wyzwaniami dot. infrastruktury komunalnej.
Oczekuję także stworzenia w ramach Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego dedykowanej komórki (zespołu ds. zapadlisk) składającej się z zatrudnionych na stałe ekspertów, m.in. z zakresu prawa, geologii, gospodarki wodnej, którzy koordynowaliby działanie pozostałych instytucji i wypracowaliby w imieniu wojewody rekomendację do działań na zagrożonym terenie.
Nadmieniam, że z racji zagrożenia występującego na terenie dwóch powiatów (olkuski i chrzanowski) sprawa powinna być koordynowana najlepiej na szczeblu wojewódzkim.
Dalsze lekceważenie potencjalnych zagrożeń i brak reakcji państwa (w tym właściwych ministerstw) może być w przyszłość podstawą do wyciągnięcia odpowiedzialności karnej za niedopełnienie obowiązków, narażenie mieszkańców na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia i działanie na szkodę.
Z ubolewaniem stwierdzam, że obecne działania Międzyresortowego Zespół ds. usuwania skutków i przeciwdziałania zagrożeniom związanym z zapadliskami i podtopieniami w gminie Trzebinia oraz w rejonie olkuskim powołanego przez Pana Premiera (zarządzeniem nr 36 Prezesa Rady Ministrów z dnia 20.08.2025 r.) są dalece niewystarczające i pozorują jedynie realne rozwiązanie problemów. Oczekuję od Pana Premiera oraz ministrów podjęcia pilnej rewizji dotychczasowych działań, rozpoczęcia dialogu z samorządami i mieszkańcami, opracowania programu naprawczego oraz zapewnienia stałego monitoringu jakości wód w zbiornikach wodnych, które powstały w ostatnich 5 latach na terenie powiatu olkuskiego i miasta Trzebini.
Warto także zauważyć, że w niedalekiej przyszłości samorządy będą zmuszone do pilnej zmiany w planach zagospodarowania przestrzennego i wyłączenia terenów budowlanych w związku z występowaniem zapadlisk i zalewisk, co wywoła uzasadnione roszczenia właścicieli tych terenów. Dotychczas państwo nie wypracowało żadnych stałych i systemowych mechanizmów wsparcia lokalnych społeczności. Rozmywana i przerzucana jest odpowiedzialność na gminy. Czas, aby ktoś ze strony rządowej poważnie podszedł do tego problemu.
Dlatego rekomenduję w trybie pilnym powołanie pełnomocnika rządu ds. zapadlisk i zalewisk (w randze wiceministra – sekretarza stanu), który nadzorowałby ten proces i realnie koordynował działania we współpracy z wojewodą.
Podobne sytuacje mogą się w przyszłości wydarzyć na terenie Śląska po zakończeniu wydobycia węgla. Wypracowane rozwiązania na ziemi olkuskiej mogłyby być zatem wykorzystane przy udzielaniu wsparcia innym samorządom i instytucjom, które będą mierzyć się z procesem zamknięcia kopalń i efektami tych działań.
Oczekuję także pilnej zmiany ustawy i wpisania Spółki Restrukturyzacji Kopalń jako podmiotu, który będzie w imieniu państwa odpowiadał za szkody górnicze powstałe w wyniku wielowiekowego wydobycia surowców na ziemi olkuskiej. Bez tej zmiany trudno będzie w sposób systemowy rozwiązywać problemy byłego górnictwa na ziemi olkuskiej.
Osobną kwestią pozostaje – sygnalizowane już – uregulowanie odpowiedzialności finansowej Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław za ten stan rzeczy
Panie Premierze, od czasu powstania Pańskiego rządu minęło już 2,5 roku. Podczas słynnego spotkania z mieszkańcami Trzebini 16 maja 2023 r. Donald Tusk publicznie zapowiadał natychmiastową pomoc, natychmiastowe działanie, zmiany prawne i pomoc finansową dla mieszkańców Trzebini. Minęły 3 lata.
Na dziś – żadne z tych zapowiedzi nie zostały zrealizowane. Państwo, którym Pan kieruje, zawiodło na całej linii.
Wzywam więc do pilnego systemowego rozwiązania zasygnalizowanych problemów, które wskazałem w przedmiocie tej interpelacji.
Proszę Pana Premiera oraz poszczególnych ministrów o merytoryczne i wyczerpujące udzielenie odpowiedzi na każde z pytań i zagadnień wskazanych powyżej w interpelacji.