do ministra kultury i dziedzictwa narodowego
w sprawie przeznaczenia blisko 50 mln zł na projekt "Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe" przy jednoczesnym braku środków na kluczowe polskie instytucje pamięci
Zgłaszający: Dariusz Matecki, Bronisław Foltyn, Witold Tumanowicz
Data wpływu: 08-06-2026
Na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu RP kieruję interpelację w sprawie decyzji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczącej przeznaczenia blisko 50 mln zł na realizację III edycji projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe”, finansowanego ze środków funduszy norweskich i EOG oraz budżetu państwa.
Z publicznych komunikatów ministerstwa wynika, że środki te mają zostać przeznaczone na ochronę, dokumentowanie i upowszechnianie dziedzictwa Żydów w Polsce, w tym działania edukacyjne, digitalizacyjne, lokalne, kampanie społeczne oraz działania skierowane do dzieci, młodzieży i nauczycieli. Zapowiadane są tysiące inicjatyw, miliony odbiorców i szeroki program edukacyjny realizowany m.in. przez Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz partnerów krajowych i zagranicznych.
Decyzja ta budzi zasadniczy sprzeciw w sytuacji, w której rząd Donalda Tuska i podległe mu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie zapewniają odpowiedniego finansowania dla instytucji budujących polską tożsamość narodową, upamiętniających polskie ofiary, polskie cierpienie, polską walkę o wolność oraz zbrodnie dokonane na narodzie polskim. Szczególnie rażące jest zestawienie tej decyzji z odebraniem środków na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie oraz odebraniem środków na powstanie Centrum Solidarności „Stocznia” w Szczecinie - miejsc fundamentalnych dla polskiej pamięci historycznej.
Państwo polskie powinno w pierwszej kolejności finansować te instytucje, które służą budowaniu polskiej tożsamości, przypominają o bohaterstwie Polaków, o ofiarach ludobójstwa wołyńskiego, o ofiarach niemieckiego i sowieckiego totalitaryzmu, o żołnierzach wyklętych, o Armii Krajowej, o polskim podziemiu niepodległościowym oraz o „Solidarności”, która była jednym z najważniejszych ruchów wolnościowych XX wieku.
Tymczasem Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego kieruje ogromne środki na projekt dotyczący historii i dziedzictwa społeczności żydowskiej, przy czym z zapowiedzi publicznych nie wynika, aby historia ta miała być przedstawiana w sposób pełny, uczciwy i obejmujący także karty trudne oraz niewygodne. Historia Żydów w Polsce nie może być przedstawiana wyłącznie jako historia kultury, współistnienia, Zagłady i edukacji antydyskryminacyjnej. Jeżeli państwo polskie finansuje tak szeroki program dotyczący tej historii, to powinien on obejmować również udział konkretnych osób pochodzenia żydowskiego w strukturach komunistycznego aparatu terroru, który po 1944 roku mordował, torturował i prześladował polskich patriotów.
Dotyczy to m.in. takich postaci jak Stefan Michnik, Roman Romkowski, Anatol Fejgin, Józef Różański, Julia Brystiger, Helena Wolińska-Brus, Mieczysław Mietkowski czy Salomon Morel. Były to osoby zaangażowane w aparat komunistyczny, sądownictwo wojskowe, bezpiekę, represje, śledztwa, procesy pokazowe i działania wymierzone w żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, duchowieństwo, polską inteligencję oraz środowiska niepodległościowe.
Należy również zapytać, czy w ramach projektu zostaną pokazane przypadki współpracy części osób pochodzenia żydowskiego z sowieckim aparatem okupacyjnym na Kresach Wschodnich w latach 1939–1941, w tym udział w strukturach komunistycznych, lokalnych milicjach, donosach, wskazywaniu Polaków do aresztowań, konfiskatach, deportacjach i represjach wobec polskich elit. Nie chodzi o przypisywanie odpowiedzialności zbiorowej całej społeczności żydowskiej, lecz o elementarną uczciwość historyczną: skoro finansowany jest projekt o historii Żydów w Polsce, to musi on obejmować także te fakty, które są dla tej historii niewygodne.
Wątpliwości budzi również sam kierunek wydatkowania środków publicznych. Jeżeli społeczność żydowska, organizacje międzynarodowe lub Państwo Izrael chcą rozwijać projekty dotyczące dziedzictwa żydowskiego w Polsce, mogą i powinny partycypować w kosztach takich przedsięwzięć. Trudno zaakceptować sytuację, w której polskie państwo ogranicza środki na polskie muzea i polską pamięć narodową, a jednocześnie przeznacza dziesiątki milionów złotych na projekt dotyczący dziedzictwa innej wspólnoty narodowo-religijnej.
W związku z powyższym kieruję do Pani Minister następujące pytania: