do ministra infrastruktury, ministra spraw wewnętrznych i administracji
w sprawie rozbieżności w stosowaniu przepisów dotyczących administracyjnego zatrzymania prawa jazdy w przypadku odmowy przyjęcia mandatu
Zgłaszający: Piotr Król, Robert Warwas, Jerzy Polaczek
Data wpływu: 16-06-2026
Bydgoszcz, dnia 28 maja 2026 roku
Szanowni Panowie Ministrowie,
zwracam się z interpelacją w sprawie istotnego problemu prawnego i administracyjnego, który negatywnie wpływa na spójność działań organów państwowych oraz pewność prawną obywateli.
Sprawa dotyczy procedury zatrzymywania prawa jazdy na okres 3 miesięcy w trybie administracyjnym za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym w sytuacji, gdy kierujący odmawia przyjęcia mandatu.
Zgodnie z art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy – Prawo o ruchu drogowym Policja zatrzymuje prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia takiego czynu. Następnie informacja trafia do właściwego starosty, który według dominującej praktyki powinien wydać decyzję administracyjną o zatrzymaniu dokumentu na okres 3 miesięcy, nadając jej rygor natychmiastowej wykonalności. Do takiego automatyzmu zobligował art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami.
W ostatnim czasie jednak spływają masowe informacje o zmianie tej praktyki i odmowie wydawania takich decyzji przez starostwa powiatowe w sytuacjach, gdy kierowca nie przyjął mandatu, a sprawa została skierowana do sądu z wnioskiem o ukaranie. Starostowie, opierając się na fundamentalnych zasadach postępowania administracyjnego, wskazują na obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. W ich ocenie, w przypadku odmowy przyjęcia mandatu, sama informacja od Policji nie stanowi ostatecznego i niepodważalnego dowodu winy, co uniemożliwia im automatyczne wydanie decyzji o zatrzymaniu dokumentu.
Sytuację przypieczętował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 13 grudnia 2022 roku (sygn. akt K 4/21), który orzekł, że przepis ten w zakresie, w jakim przewiduje wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy wyłącznie na podstawie informacji Policji, bez zapewnienia kierującemu możliwości wykazania przed organem administracji, że nie doszło do przekroczenia prędkości – jest niezgodny z art. 2 Konstytucji RP.
Choć wyrok jednoznacznie zakwestionował automatyzm i nakazał organom badanie stanu faktycznego (szczególnie w sytuacjach odmowy przyjęcia mandatu), w przepisach ustawowych wprost wciąż brakuje jasnych procedur regulujących postępowanie starosty w takim przypadku. W efekcie starostowie masowo odmawiają zatrzymywania dokumentów lub zawieszają postępowanie do czasu wyroku sądu.
Powstaje sytuacja, w której materialne prawo administracyjne i praktyka Policji są całkowicie niespójne z rzeczywistym orzecznictwem. Powoduje to chaos proceduralny w całym procesie zatrzymania, a później próbach odbioru zatrzymanego dokumentu przed wszczęciem lub zakończeniem postępowania przez sąd. W praktyce obywatel wpada w pułapkę kompetencyjną: starostwo odmawia wszczęcia postępowania administracyjnego i uznaje, że nie ma podstaw do wydania decyzji. Policja odsyła do starostwa, a sąd powszechny zajmuje się wyłącznie kwestią mandatu. W efekcie kierowca, wobec którego żaden organ nie wydał ostatecznej decyzji o zakazie prowadzenia pojazdów, ma zablokowany dokument w systemie CEPiK, bez jasnej ścieżki prawnej do jego odzyskania przed zakończeniem procesu sądowego.
W skali kraju prowadzi się wiele zbędnych postępowań absorbujących czas organów oraz obywateli.
W związku z powyższym zwracam się do Panów Ministrów z następującymi pytaniami:
Z poważaniem