Interpelacja nr 17800

do ministra edukacji

w sprawie poszanowania dla symboli religijnych w szkołach

Zgłaszający: Marek Biernacki

Data wpływu: 17-06-2026

Szanowna Pani Minister,

dziękuję za udzieloną odpowiedź, niemniej czuję się w obowiązku zadać niektóre pytania ponownie, inne sformułować w odniesieniu do tez, które zawiera odpowiedź Pani Minister. Proszę o przyjęcie ze zrozumieniem uwagi, iż odnoszę wrażenie, że odpowiedź, którą otrzymałem, bardziej traktuję jako przedstawienie przez ministra edukacji swojej „narracji“, a nie odpowiedź sensu stricto, którą rozumiem jako logiczne odniesienie się do zadanych pytań. Moje pytania dotyczyły konkretnych faktów, a swobodna wypowiedź w temacie sprawy, której dotyczyły, nie muszą stanowić, i w mojej ocenie nie stanowią, odpowiedzi w sensie prawnym ani merytorycznym.

Jako poseł sprawujący mandat siódmą kadencję, z ubolewaniem obserwowałem upadek instytucji interpelacji przez osiem lat rządów PiS. Jestem konsekwentnym krytykiem rządów tej formacji ze względu na ich lewicowy, relatywistyczny i rewolucyjny charakter. Jednocześnie nieprzerwanie wspieram obecny rząd, licząc, że nawet nieudane próby przywrócenia normalności, zasługują na szacunek. Przez „normalność“ rozumiem poszanowanie dla prawa i procedur – poszanowanie oparte na zrozumieniu systemu demokratycznego i zasady państwa prawa, które na poważnie bierze ustanowione słowo i wiąże nim tak samo organy administracji rządowej i konstytucyjne organy państwa. Uwagi te odnoszę do meritum sprawy, w której piszę (poszanowanie praw obywatelskich w szkole publicznej), jak i do obowiązku poważnego traktowania przez władzę wykonawczą jej konstytucyjnie zdefiniowanej zależności od władzy ustawodawczej. Ta ostatnia ma obowiązek kontroli rządu, a jedną z emanacji roli kontrolnej jest właśnie instytucja interpelacji.

Niechlujne podejście PiS do trójpodziału władzy i Konstytucji nie raziło mnie dlatego, że było to podejście PiS, ale dlatego, że wierzę w trójpodział władzy i rolę Konstytucji. Wierzę też – i tę uwagę proszę przyjąć jako życzliwe ostrzeżenie dla wszystkich sprawujących w Polsce urzędy publiczne – że brak poszanowania dla tych wartości jest i będzie zgubny dla każdej władzy. Pamiętam dokładnie głos wyborców centrum sceny politycznej w 2023 roku, którzy odwracali się od PiS nie dlatego, że przeszkadzały im patriotyczne i konserwatywne hasła tej partii, ale dlatego, że praktyka tamtej władzy tak boleśnie rozminęła się z ideą patriotyzmu, poszanowania własności państwowej i prywatnej czy integralności granicy państwowej. Proszę mi wierzyć – tym bardziej wyborców przekonać nie może pełzająca, niemająca poparcia w prawie, lewicowa rewolucja światopoglądowa. Przeciwnie, próby jej wcielania stanowią nadzieję Jarosława Kaczyńskiego.

Nie znajduję w „odpowiedzi“ ministra edukacji odpowiedzi na następujące pytania i je ponawiam:

1. Czy możliwe jest wskazanie dyrektorom placówek oświatowych i ich zwierzchnikom oraz organom nadzoru, że symbole religijne umieszczane w tych placówkach, za zgodą rodziców, winny być otaczane szacunkiem i nie powinny stanowić przedmiotu agresji i awersji?

2. Czy ocena sytuacji dokonywana przez kuratorium i ministerstwo obejmuje całość wielomiesięcznej sytuacji, czy traktuje jako jednodniowy incydent w oderwaniu od niej?

3. Czy ministerstwo działa aktywnie na rzecz poszanowania wyroku ETPCz z marca 2011 roku, respektującego prawo do wieszania krzyży we włoskich szkołach? Czy na gruncie konfliktu w szkole w Kielnie i pluralizacji polskiego społeczeństwa nie wydaje się wskazane uwrażliwienie władz samorządowych oraz pracowników szkół na różne modele świeckości państwa, uwarunkowane historią, tradycją oraz wrażliwością religijną poszczególnych państw, regionów, a nawet gmin?

4. Czy ministerstwo działa aktywnie na rzecz poszanowania różnorodności kulturowej poszczególnych regionów i zasady decentralizacji państwa, by pozwolić mieszkańcom na kształtowanie ich przestrzeni wspólnych jak szkoły, urzędy i budynki użyteczności publicznej wedle ich wartości i oczekiwań?

Podzielając ubolewanie Pani Minister, iż „zdarzenie ze Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi im. Bohaterów Westerplatte w Kielnie (…) było wykorzystywane przez różne środowiska do walki politycznej“, pragnę podkreślić, że moją troską jest wyeliminowanie podobnych „zdarzeń“ w przyszłości – stąd moje pytania w pierwszej interpelacji o działania uświadamiające samorządy oraz szeroko rozumiane instytucje oświatowe w przedmiocie prawa międzynarodowego oraz poszanowania dla różnorodności, w tym szacunku dla symboli religijnych.

Wskazuje Pani Minister, iż „środowisko szkolne powinno być wolne od politycznych emocji i napięć“. Proszę mi pozwolić wyrazić przekonanie, że taka wolność jest postulatem nierealnym. Realny i osiągalny pozostaje za to taki poziom mądrości władzy publicznej, który z życzliwością pozwoli na koegzystencję różnych przekonań i do niej zachęci. Taka koegzystencja jest możliwa tylko w okolicznościach szczerego dialogu, w której nie unika się trudnych tematów i w pełni wyjaśnia się zaistniałe sytuacje konfliktowe. Nie po to, aby karać, ale aby ustanawiać standard zachowań. Czerpię tę tezę z wielonarodowościowej i wielokulturowej tradycji Pomorza, która przez setki lat szła w parze z koegzystencją różnych religii i systemów filozoficznych.

Ponadto pragnę zapytać:

1. Jaki był przedmiot badanej sprawy przez kuratorium – w tym jak sprawa – (przedmiot kontroli) zostały określone w czasie? Proszę o doprecyzowanie – czy przedmiotem badania był jednodniowy incydent czy kilkumiesięczny spór z całą jego złożonością i dynamiką?

2. W odpowiedzi czytam, iż „sprawa zawieszenia nauczycielki została prawomocnie rozstrzygnięta przez Komisję Dyscyplinarną dla Nauczycieli przy Wojewodzie Pomorskim, która uchyliła decyzję dyrektora szkoły w przedmiotowym zakresie“. Znowu pytanie o przedmiot badania – czy ograniczono się do jednodniowego incydentu, czy osadzono we właściwym kontekście szerszego sporu między nauczycielem a uczniami?

3. Czy sprawa incydentu w szkole w Kielnie – a w istocie jej rozstrzygnięcie – nie powinno stanowić swoistego case study i na przyszłość kształtować standardy zachowań w szkołach?

Z pełną satysfakcją i podziękowaniem, przyjmuję odpowiedź Pani Minister, wskazującą podstawy prawne tworzące ramy tolerancji dla symboli religijnych w szkołach. Mogę jedynie prosić o refleksję nad tym, czy nie powinny one być bardziej aktywnie promowane, co częściowo podnosiłem w pierwszej interpelacji, pytając o działania na rzecz promocji treści wyroku ETPCz.

Z poważaniem

Marek Biernacki
Poseł na Sejm RP