do ministra obrony narodowej
w sprawie wyboru formy prawnej polsko-niemieckiego porozumienia obronnego oraz podporządkowania bezpieczeństwa państwa sporom wewnętrznym
Zgłaszający: Przemysław Wipler
Data wpływu: 18-06-2026
Szanowny Panie Premierze,
w związku z zapowiadanym podpisaniem w dniu 17 czerwca 2026 r. w Berlinie porozumienia między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec w dziedzinie współpracy wojskowej zwracam się z prośbą o przedstawienie wyjaśnień dotyczących zakresu, formy prawnej oraz politycznych przesłanek przyjętego rozwiązania.
Z dostępnych publicznie informacji wynika, że dokument ma zostać podpisany na szczeblu ministrów obrony i obejmować m.in. mobilność wojskową, rozwój infrastruktury wsparcia logistycznego, współpracę w domenie morskiej, cyberbezpieczeństwo, przestrzeń kosmiczną oraz rozszerzenie współpracy rodzajów sił zbrojnych. Jednocześnie wskazuje się, że porozumienie to ma zastąpić dotychczasowy dokument z 2011 r., ale nie będzie miało rangi analogicznej do niedawnych traktatów zawartych przez Polskę z Francją oraz Wielką Brytanią.
Szczególne wątpliwości budzą doniesienia, zgodnie z którymi strona niemiecka miała być gotowa do zawarcia szerszej umowy, obejmującej także postanowienia zbliżone do klauzul bezpieczeństwa zawartych w traktatach z Francją i Wielką Brytanią, jednak ostatecznie zdecydowano się na niższą rangę porozumienia. W przestrzeni publicznej pojawiły się również wypowiedzi przedstawicieli rządu sugerujące, że na wybór tej formuły mogły wpływać względy związane z przewidywaną procedurą ratyfikacyjną oraz relacjami między Radą Ministrów a prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej.
Należy podkreślić, że spór polityczny między rządem a prezydentem RP nie powinien prowadzić do obniżania poziomu ambicji polskiej polityki bezpieczeństwa ani do wyboru formy prawnej porozumień międzynarodowych przede wszystkim z uwagi na kalkulacje wewnątrzpolityczne. Rząd ma oczywiście konstytucyjne kompetencje w zakresie prowadzenia polityki zagranicznej, jednak w sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwa, układów wojskowych oraz zobowiązań międzynarodowych wymagających ratyfikacji konieczne jest działanie w sposób transparentny, przewidywalny i ponadpartyjny.
W tym kontekście szczególnie niepokojące są publiczne wypowiedzi przedstawicieli rządu, w tym ministra spraw zagranicznych, z których wynika, że niższa ranga polsko-niemieckiego porozumienia obronnego mogła być skutkiem przewidywanego sporu z prezydentem RP, a nie wyłącznie rezultatem merytorycznej oceny potrzeb bezpieczeństwa państwa. Minister Radosław Sikorski publicznie wskazywał, że obniżenie rangi dokumentu było związane z możliwością prezydenckiego weta, a zarazem przedstawiał ewentualne stanowisko prezydenta RP jako przejaw „obsesji” w sprawach niemieckich[1]. Tego rodzaju wypowiedzi rodzą zasadnicze pytanie, czy rząd rzeczywiście podjął próbę wypracowania ponadpartyjnego stanowiska w sprawie strategicznej współpracy obronnej z Niemcami, czy też z góry przyjął politycznie założenie o przyszłym sprzeciwie prezydenta RP. Uzasadnione jest twierdzenie, że rząd najpierw sam obniżył rangę porozumienia, a potem próbował przerzucić odpowiedzialność na prezydenta za decyzję, której prezydent jeszcze nie podjął.
Takie podejście byłoby szczególnie niezrozumiałe w świetle reakcji prezydenta RP na traktat polsko-brytyjski. Publiczne zastrzeżenia prezydenta dotyczyły przede wszystkim sposobu procedowania, braku odpowiedniego informowania Kancelarii Prezydenta RP oraz konieczności przeanalizowania dokumentu przed ratyfikacją, a nie samej idei pogłębiania współpracy obronnej z Wielką Brytanią. Skoro więc rząd nie wykazał, że prezydent RP sprzeciwiał się co do zasady wzmacnianiu bilateralnych zobowiązań obronnych, to tym bardziej zasadne jest pytanie, czy rezygnacja z ambitniejszego traktatu z Niemcami nie była przedwczesnym i politycznie motywowanym samoograniczeniem polskiej polityki bezpieczeństwa.
W świetle nie tak dawnych wypowiedzi Pana Premiera o potrzebie dialogu z Rosją, „taką, jaka ona jest”, budowaniu zaufania z Władimirem Putinem i wspólnym pilnowaniu, aby „nikt piachu w tryby nie sypał”, należy mieć nadzieję, że obecne obniżenie rangi porozumienia z Niemcami wynika wyłącznie z doraźnego upolitycznienia spraw bezpieczeństwa. Trudno bowiem nie zauważyć kontrastu między dawną gotowością Pana Premiera do budowania zaufania z putinowską Rosją a dzisiejszą łatwością, z jaką rząd – powołując się na ewentualny spór z prezydentem RP – rezygnuje z ambitniejszej formy porozumienia z jednym z kluczowych sojuszników Polski.
W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Jakie skutki dla bezpieczeństwa państwa oraz pozycji międzynarodowej Polski będzie miało to, że wobec Francji i Wielkiej Brytanii Rząd zdecydował się na traktaty międzynarodowe wymagające ratyfikacji, natomiast wobec Republiki Federalnej Niemiec – jednego z kluczowych partnerów Polski w NATO i Unii Europejskiej – na porozumienie niższej rangi, o charakterze resortowym, wykonawczym lub technicznym? Czy rząd analizował, czy taka asymetria nie osłabia spójności polskiej polityki bezpieczeństwa?
2. Jak rząd zamierza wyjaśnić tę asymetrię partnerom zagranicznym? Kto, kiedy i na jakim etapie rozmów ze stroną niemiecką podjął decyzję, że współpraca obronna z Republiką Federalną Niemiec zostanie uregulowana w formule porozumienia niższej rangi, a nie w formie traktatu międzynarodowego analogicznego do traktatów zawartych przez Polskę z Francją i Wielką Brytanią? Proszę o wskazanie przesłanek tej decyzji.
3. Czy Rada Ministrów, Ministerstwo Spraw Zagranicznych lub Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowały analizę prawną dotyczącą możliwych form zawarcia porozumienia z Republiką Federalną Niemiec, w tym wariantu traktatu wymagającego ratyfikacji? Jeśli tak, proszę o przedstawienie wniosków z tej analizy?
4. Czy strona niemiecka proponowała lub sygnalizowała gotowość do zawarcia z Polską porozumienia o wyższej randze albo szerszym zakresie zobowiązań, w szczególności obejmującego dodatkowe gwarancje bezpieczeństwa lub mechanizmy wzajemnej pomocy? Jeśli tak, jakie propozycje zostały przedstawione przez stronę niemiecką i na jakim etapie rozmów?
5. Czy przed podjęciem decyzji o rezygnacji z wyższej formy prawnej porozumienia rząd prowadził konsultacje z prezydentem RP, Kancelarią Prezydenta RP lub Biurem Bezpieczeństwa Narodowego dotyczące zakresu, rangi i trybu zawarcia ewentualnego szerszego traktatu obronnego z Republiką Federalną Niemiec? Jeśli tak, proszę o wskazanie dat, formy, uczestników i zakresu tych konsultacji. Jeśli nie, dlaczego takich konsultacji nie przeprowadzono?
Jednocześnie na podstawie art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP oraz art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej niniejszą interpelację proszę traktować również jako wniosek o udostępnienie informacji publicznej.
Przypominam, że zgodnie z art. 115 ust. 1 Konstytucji RP udzielenie odpowiedzi na interpelację w terminie 21 dni ma charakter obligatoryjny. Jak wskazuje opinia prawna Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu z dnia 4 marca 2026 r. (BEOS-WPP-296/26), „każde nieuzasadnione uchybienie terminowi lub uchylanie się od odpowiedzi stanowi delikt konstytucyjny”. W przypadku braku odpowiedzi w ustawowym terminie lub udzielenia odpowiedzi niewystarczającej, niewyczerpującej albo wymijającej sprawa zostanie skierowana na drogę sądową przed właściwym wojewódzkim sądem administracyjnym w trybie skargi na bezczynność lub bezskuteczność organu.
Niezależnie od powyższego wskazuję, że uporczywe niedopełnianie obowiązku wynikającego z art. 115 ust. 1 Konstytucji RP może wyczerpywać znamiona czynu zabronionego z art. 231 § 1 Kodeksu karnego (niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego działające na szkodę interesu publicznego), co będę brał pod uwagę w przypadku dalszej bezczynności.
[1] https://portalobronny.se.pl/polityka-obronna/polska-i-niemcy-podpisza-umowe-wojskowa-dlaczego-zabraknie-w-niej-gwarancji-bezpieczenstwa-aa-jYf7-Uj7w-hnXL.html