do ministra rolnictwa i rozwoju wsi
w sprawie rosnącego importu mięsa drobiowego z Chin i ochrony polskich producentów drobiu
Zgłaszający: Jarosław Wałęsa
Data wpływu: 18-06-2026
Gdańsk, 15 czerwca 2026 r.
Szanowny Panie Ministrze,
zwracam się z interpelacją poselską w związku z gwałtownym wzrostem importu mięsa drobiowego z Chińskiej Republiki Ludowej na rynek europejski oraz obawami zgłaszanymi przez przedstawicieli polskiej branży drobiarskiej.
Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej, a branża ta ma istotne znaczenie dla krajowego rolnictwa, przemysłu spożywczego, eksportu oraz zatrudnienia na obszarach wiejskich. Jej stabilność zależy jednak od uczciwych warunków konkurencji, skutecznego nadzoru nad importowaną żywnością i równego dostępu polskich przedsiębiorstw do rynków państw trzecich.
Z informacji medialnych wynika, że w ciągu ostatnich sześciu lat Chiny zwiększyły produkcję mięsa drobiowego o blisko 3 mln ton, a więc o wielkość zbliżoną do całej rocznej produkcji Polski. Produkcja mięsa kurcząt brojlerów w Chinach ma obecnie wynosić około 17,3 mln ton rocznie, co stawia ten kraj na drugim miejscu wśród największych producentów na świecie.
Równocześnie bardzo szybko rośnie chiński eksport drobiu do Europy. Według informacji przedstawionych przez przedstawicieli branży w 2020 r. do Europy trafiało około 20 tys. ton chińskiego mięsa drobiowego, natomiast w 2025 r. import do Europy i Wielkiej Brytanii miał już wynosić około 150 tys. ton. Oznacza to ponadsiedmiokrotny wzrost w ciągu kilku lat.
Chińskie produkty są oferowane po cenach, z którymi europejscy, w tym polscy, producenci mogą mieć trudności konkurować. Należy przy tym zwrócić uwagę, czy różnice cenowe nie wynikają z niższych wymogów dotyczących dobrostanu zwierząt, ochrony środowiska, stosowania środków leczniczych, warunków zatrudnienia albo innych standardów, których przestrzeganie zwiększa koszty produkcji w Unii Europejskiej.
Polscy hodowcy i przetwórcy muszą spełniać rozbudowane europejskie wymagania sanitarne, weterynaryjne, środowiskowe i jakościowe. Nakładanie na nich kolejnych kosztów przy jednoczesnym dopuszczaniu do rynku unijnego produktów wytwarzanych według mniej wymagających zasad prowadziłoby do nierównej konkurencji i stopniowego osłabienia krajowej produkcji.
Szczególny niepokój budzą informacje dotyczące sposobu dopuszczania chińskich zakładów drobiarskich do eksportu na rynek Unii Europejskiej. Według przedstawicieli branży uprawnienia takie posiada obecnie blisko 70 zakładów. Początkowo miały być one certyfikowane bezpośrednio przez unijne służby, jednak następnie stronie chińskiej umożliwiono rozszerzanie uprawnień na kolejne zakłady.
Kontrola żywności importowanej do Unii Europejskiej nie może opierać się wyłącznie na zaufaniu do organów państwa eksportującego, zwłaszcza w przypadku gwałtownego wzrostu skali dostaw. Europejskie służby powinny mieć możliwość prowadzenia regularnych kontroli zakładów, dokumentacji produkcyjnej, warunków hodowli, stosowanych leków oraz systemu identyfikowalności produktów.
Ochrona konsumentów wymaga również zapewnienia, że sprowadzane mięso nie zawiera substancji niedopuszczonych w Unii Europejskiej, pozostałości antybiotyków, hormonów lub innych środków używanych w sposób niezgodny z europejskimi normami. Niezbędne są odpowiednio częste badania laboratoryjne oraz skuteczna kontrola na granicach Unii Europejskiej.
Problem dotyczy nie tylko bezpieczeństwa żywności, lecz także zasady wzajemności w handlu międzynarodowym. Polska branża drobiarska od 2020 r. podejmuje starania o odzyskanie dostępu do rynku chińskiego, który został zamknięty po wykryciu w Polsce ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków. Przed zamknięciem rynku wartość polskiego eksportu drobiu do Chin sięgała nawet 55 mln euro rocznie.
Pomimo podpisania przez Polskę i Chiny porozumienia określającego warunki wznowienia eksportu, polskie przedsiębiorstwa nadal nie rozpoczęły sprzedaży na tym rynku z powodu barier administracyjnych po stronie chińskiej. Jednocześnie Unia Europejska dopuszcza do swojego rynku kolejnych producentów z Chin.
Istotne jest również zweryfikowanie, czy gwałtowny wzrost importu nie powoduje poważnych zakłóceń na unijnym rynku drobiu. Jeżeli napływ taniego mięsa prowadzi do spadku cen, ograniczenia opłacalności produkcji lub utraty udziałów rynkowych przez europejskich producentów, Komisja Europejska powinna rozważyć zastosowanie odpowiednich instrumentów ochronnych.
Należy również zbadać, czy ceny chińskiego drobiu nie są wynikiem subsydiowania produkcji, wsparcia eksportu lub innych działań zakłócających konkurencję. W przypadku stwierdzenia takich praktyk zasadne byłoby rozpoczęcie postępowania antydumpingowego albo zastosowanie innych środków przewidzianych przez prawo Unii Europejskiej i reguły Światowej Organizacji Handlu.
Osłabienie polskiej branży drobiarskiej mogłoby mieć konsekwencje wykraczające poza sytuację poszczególnych przedsiębiorstw. Produkcja drobiarska jest powiązana z gospodarstwami rolnymi, producentami pasz, zakładami przetwórczymi, transportem, usługami weterynaryjnymi i wieloma innymi dziedzinami gospodarki. Ograniczenie produkcji mogłoby prowadzić do utraty miejsc pracy oraz pogorszenia sytuacji ekonomicznej wielu obszarów wiejskich.
Krajowa produkcja żywności stanowi również element bezpieczeństwa państwa. Uzależnianie europejskiego rynku od importu mięsa z odległych państw trzecich zwiększa podatność na kryzysy polityczne, sanitarne i logistyczne. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że stabilne lokalne zdolności produkcyjne mają znaczenie nie tylko gospodarcze, lecz także strategiczne.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z prośbą o odpowiedź na poniższe pytania: