Interpelacja nr 17996

do ministra rolnictwa i rozwoju wsi

w sprawie sytuacji hodowców drobiu w pow. żuromińskim oraz konieczności podjęcia działań osłonowych dla branży drobiarskiej

Zgłaszający: Adam Krzemiński

Data wpływu: 22-06-2026

Szanowny Panie Ministrze,

zwróciła się do mnie mieszkanka mojego okręgu wyborczego z powiatu żuromińskiego związana z branżą drobiarską, przedstawiając dramatyczną sytuację hodowców drobiu oraz przedsiębiorstw funkcjonujących w otoczeniu tego sektora. Z przekazanych informacji wynika, że obecny system zwalczania chorób zakaźnych drobiu oraz wsparcia dla producentów nie odpowiada skali problemów, z jakimi mierzą się mieszkańcy regionów o wysokiej koncentracji produkcji.

Powiat żuromiński jest jednym z najważniejszych zagłębi drobiarskich w Polsce. Produkcja drobiu stanowi podstawę utrzymania tysięcy mieszkańców. Jak podkreśla mieszkanka, skutki występowania ptasiej grypy czy rzekomego pomoru drobiu nie ograniczają się wyłącznie do właścicieli ferm. Problemy dotykają całego łańcucha gospodarczego obejmującego pracowników ferm, lekarzy weterynarii, firmy zajmujące się myciem i dezynfekcją obiektów, przedsiębiorstwa zajmujące się odłowem drobiu, przewoźników, producentów pasz, ubojnie, zakłady przetwórcze oraz wiele innych podmiotów świadczących usługi dla branży.

Według relacji mieszkanki, w okresach obowiązywania ograniczeń praktycznie zamiera obrót gospodarczy w wielu miejscowościach powiatu. Spadek dochodów odczuwają również lokalni przedsiębiorcy prowadzący sklepy i punkty usługowe. W jej ocenie długotrwałe utrzymywanie się obecnej sytuacji może prowadzić do redukcji zatrudnienia na fermach, a nawet do utraty płynności finansowej przez podmioty silnie związane z sektorem drobiarskim, w tym lokalne instytucje finansowe obsługujące gospodarstwa rolne.

Z przekazanych informacji wynika, że większość ferm w powiecie żuromińskim stanowią gospodarstwa rodzinne posiadające po kilka kurników. Nie są to duże zintegrowane przedsiębiorstwa, lecz często jedyne źródło utrzymania całych rodzin. W przypadku wystąpienia choroby w najbliższej okolicy hodowcy tracą możliwość normalnej sprzedaży produkcji. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy producentów brojlerów. Jak wskazuje mieszkanka, część zakładów odbierających drób nie jest zainteresowana zakupem zdrowych ptaków znajdujących się w strefach objętych ograniczeniami, a niektóre firmy obniżają cenę skupu żywca pochodzącego z takich obszarów. W efekcie hodowcy pozostają z rosnącymi stadami, nie mają możliwości sprzedaży produkcji na warunkach rynkowych i narażeni są na ogromne straty.

Największe zastrzeżenia budzi jednak brak rekompensat za przestoje produkcyjne. Obecnie odszkodowania przysługują wyłącznie hodowcom, których stada zostały zlikwidowane decyzją służb weterynaryjnych. Tymczasem wielu producentów, którzy zdążyli sprzedać stado przed objęciem gospodarstwa ograniczeniami, przez kolejne miesiące nie może rozpocząć następnego cyklu produkcyjnego. Jak wskazuje mieszkanka, hodowcy pozostają wówczas bez jakiegokolwiek dochodu, nadal ponosząc koszty kredytów, utrzymania gospodarstw, rodzin oraz pracowników. Zwraca ona uwagę, że w normalnych warunkach produkcja brojlerów pozwala na przeprowadzenie około sześciu cykli produkcyjnych rocznie, podczas gdy obecnie część gospodarstw zrealizowała zaledwie jeden cykl w ciągu wielu miesięcy. W praktyce oznacza to utratę większości dochodów przy braku jakiegokolwiek wsparcia.

Mieszkanka podnosi również problem skuteczności obecnych procedur zwalczania chorób zakaźnych na terenach o bardzo wysokim zagęszczeniu ferm. W jej ocenie oraz według opinii części praktyków i lekarzy weterynarii, obecne rozwiązania nie są dostosowane do specyfiki takich regionów jak powiat żuromiński czy niektóre obszary Wielkopolski. Wskazuje ona, że wielokrotnie obserwowano sytuacje, w których choroba rozprzestrzeniała się na znacznym obszarze, prowadząc do konieczności likwidacji stad w kolejnych gospodarstwach. Zdaniem przedstawicieli branży warto przeanalizować skuteczność bardziej zdecydowanych działań podejmowanych już od pierwszego ogniska choroby, tak aby ograniczyć rozprzestrzenianie się zakażeń i zmniejszyć skalę późniejszych strat.

Szczególną uwagę zwraca się także na znaczenie czasu podejmowanych działań. Według mieszkanki przewlekłe procedury związane z likwidacją stad i utylizacją zwierząt mogą sprzyjać dalszemu rozprzestrzenianiu się choroby. W jej ocenie niezbędne jest zapewnienie możliwości szybkiego zabezpieczenia terenu oraz sprawnej realizacji wszystkich działań administracyjnych i technicznych.

Kolejnym obszarem wymagającym analizy są szczepienia. Mieszkanka wskazuje, że po ubiegłorocznych ogniskach rzekomego pomoru drobiu część środowiska weterynaryjnego oraz producenci podejmowali działania mające na celu opracowanie skuteczniejszych programów szczepień. Według przekazanych informacji niektóre rozwiązania stosowane w praktyce przyniosły bardzo dobre efekty i znacząco ograniczały występowanie zachorowań. W związku z tym pojawia się postulat regularnej oceny skuteczności programów szczepień oraz upowszechniania najlepszych rozwiązań w skali całego kraju.

Mieszkanka zwraca również uwagę na doświadczenia państw europejskich, które zdecydowały się na wdrażanie szczepień przeciwko ptasiej grypie. W jej ocenie Polska, jako jeden z największych producentów drobiu i jaj, powinna szczegółowo analizować takie rozwiązania i wykorzystywać wszelkie dostępne narzędzia ograniczające ryzyko kolejnych epidemii oraz potencjalnych restrykcji handlowych.

Niepokój budzi także sytuacja ekonomiczna producentów. Pomimo ograniczonej podaży mięsa oraz problemów z odbudową stad hodowlanych, hodowcy obserwują spadek cen skupu żywca. Jednocześnie rosną koszty produkcji związane z zakupem piskląt, bioasekuracją oraz dodatkowymi szczepieniami. Zdaniem mieszkanki brak jest racjonalnego uzasadnienia dla takiej sytuacji rynkowej.

Ostatnim, lecz niezwykle istotnym problemem jest wykluczanie ferm drobiu z wielu programów wsparcia realizowanych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Mieszkanka wskazuje, że producenci drobiu ponoszą bardzo wysokie koszty związane z bioasekuracją, wykonują obowiązki analogiczne do tych, które obowiązują w innych sektorach produkcji zwierzęcej, a mimo to nie mogą korzystać z części programów pomocowych dostępnych dla hodowców trzody chlewnej. W jej ocenie trudno znaleźć uzasadnienie dla takiego zróżnicowania sytuacji poszczególnych grup producentów.

W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Czy ministerstwo prowadzi analizy dotyczące skutków gospodarczych epidemii chorób drobiu dla całego otoczenia branży drobiarskiej, a nie wyłącznie dla gospodarstw objętych likwidacją stad?
  2. Czy planowane jest wprowadzenie rekompensat za przestoje produkcyjne wynikające z ograniczeń weterynaryjnych?
  3. Czy resort posiada dane dotyczące utraty dochodów przez hodowców, którzy z powodu obowiązujących stref nie mogli rozpocząć kolejnych cykli produkcyjnych?
  4. Czy rozważane jest opracowanie odrębnych procedur zwalczania chorób dla obszarów o bardzo dużym zagęszczeniu ferm drobiu?
  5. Jak ministerstwo ocenia skuteczność obecnie stosowanych metod ograniczania rozprzestrzeniania się ptasiej grypy i rzekomego pomoru drobiu na terenach takich jak powiat żuromiński?
  6. Czy prowadzone są analizy dotyczące wpływu czasu potrzebnego na likwidację stad i utylizację zwierząt na dalsze rozprzestrzenianie się chorób?
  7. Czy resort planuje przegląd i aktualizację krajowych programów szczepień przeciw rzekomemu pomorowi drobiu?
  8. Jakie działania podejmowane są w zakresie oceny możliwości szerszego wykorzystania szczepień przeciwko ptasiej grypie?
  9. Czy ministerstwo analizowało przyczyny spadku cen żywca drobiowego pomimo wzrostu kosztów produkcji i ograniczonej podaży?
  10. Czy planowane jest rozszerzenie programów ARiMR dotyczących bioasekuracji i modernizacji gospodarstw na sektor drobiarski?
  11. Jakie działania zamierza podjąć ministerstwo w celu zapewnienia producentom drobiu wsparcia porównywalnego z tym, które otrzymują inne sektory produkcji zwierzęcej?
  12. Czy ministerstwo planuje zorganizowanie spotkań z przedstawicielami branży drobiarskiej z regionów szczególnie dotkniętych skutkami chorób zakaźnych w celu wypracowania nowych rozwiązań systemowych?

Z poważaniem

Adam Krzemiński
Poseł na Sejm RP