Interpelacja nr 18088

do ministra infrastruktury

w sprawie przepraw promowych w Polsce

Zgłaszający: Piotr Kandyba

Data wpływu: 26-06-2026

Szanowny Panie Ministrze,

kieruję do Pana Ministra interpelację w sprawie sytuacji, która dziś jest lokalnym obrazem większego problemu, a w przyszłości może stać się problemem infrastrukturalnym o wymiarze ogólnokrajowym.

W Polsce funkcjonuje obecnie około 60 przepraw promowych i wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach ich liczba może drastycznie spaść. Operatorzy przepraw promowych znajdują się dziś w bardzo trudnej sytuacji. Muszą mierzyć się z coraz bardziej niestabilnymi warunkami hydrologicznymi – niskim poziomem wód, częstymi przestojami i brakiem możliwości planowania działalności. To powoduje, że prowadzenie takiej działalności przestaje być opłacalne.

Wyjątkowo wyraźnym i poruszającym przykładem tej sytuacji jest przeprawa promowa Gassy-Karczew. Jest to prom prywatny, który przez ponad 10 lat funkcjonował bez wsparcia samorządów, zapewniając ciągłość połączenia w przebiegu drogi wojewódzkiej 721 i realnie służąc mieszkańcom powiatów piaseczyńskiego i otwockiego. Powstał dzięki pasji do Wisły, zaangażowaniu właścicieli oraz chęci współdziałania z lokalną społecznością. Przez lata był dowodem na to, że taka inicjatywa może działać i przynosić konkretną wartość mieszkańcom i lokalnej gospodarce.

Sytuacja zaczęła się jednak gwałtownie pogarszać w związku z rosnącymi kosztami i coraz trudniejszymi warunkami hydrologicznymi. Co gorsza, podczas występowania tych problemów równocześnie zmieniono kategorię drogi z wojewódzkiej na powiatową, a obecnie pojawiają się informacje, że po jednej ze stron przeprawy planowana jest kolejna zmiana – tym razem na drogę gminną. W praktyce oznacza to stopniowe utrudnianie jakichkolwiek rozmów o współpracy i odsyłanie podmiotu pomiędzy kolejnymi szczeblami administracji. Tymczasem dla zwykłego mieszkańca liczy się wyłącznie to, czy przeprawa działa i czy można normalnie przejechać.

Dziś przeprawa w Gassach funkcjonuje w dużej mierze dzięki determinacji właścicieli i mieszkańców, ograniczeniu działalności głównie do okresów największego ruchu, w tym weekendów oraz zrzutki. To nie jest stabilny model funkcjonowania przeprawy, lecz próba jej utrzymania „ostatkiem sił”.

Taka sytuacja sugeruje, że obecny system, oparty często na modelu prywatnym, bez systemowego wsparcia, nie tylko nie wspiera, ale wręcz zniechęca do dalszego prowadzenia tego typu działalności. Jeżeli obecny trend się utrzyma, podobne scenariusze mogą powtarzać się w całej Polsce. Kolejne przeprawy będą zamykane, operatorzy będą kończyć działalność, a mieszkańcy zostaną bez realnej alternatywy. Oznacza to wydłużone dojazdy, ograniczony dostęp do pracy i usług publicznych oraz pogłębiające się wykluczenie komunikacyjne. Ucierpi również gospodarka lokalna i turystyka, które w wielu regionach opierają się na dostępności komunikacyjnej po obu stronach rzek.

W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z prośbą o odpowiedź na następujące pytania:

Czy Ministerstwo Infrastruktury dysponuje informacjami odnośnie do podobnych problemów w skali kraju, związanych z wycofywaniem się operatorów przepraw promowych w Polsce oraz ryzykiem ich masowej likwidacji w związku z problemami hydrologicznymi i brakiem wsparcia instytucjonalnego?

Czy rozważa się wdrożenie systemowych mechanizmów finansowania przepraw promowych jako elementu infrastruktury dróg publicznych, które zapewnią ich stabilne funkcjonowanie niezależnie od decyzji i możliwości finansowych poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego?

W jaki sposób ministerstwo zamierza zagwarantować ciągłość komunikacyjną dla mieszkańców w sytuacji dalszego zamykania przepraw oraz braku podmiotów prywatnych gotowych do ich prowadzenia?

Łączę wyrazy szacunku
Piotr Kandyba
Poseł na Sejm RP