Interpelacja nr 1935

do ministra obrony narodowej

w sprawie nieprawidłowości związanych z włączaniem 34. Batalionu Lekkiej Piechoty z 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej do 20. Przemyskiej Brygady Obrony Terytorialnej

Zgłaszający: Andrzej Tomasz Zapałowski

Data wpływu: 06-03-2024

Panie Ministrze!

W 2023 roku podjęto decyzję o włączeniu 34. Batalionu Lekkiej Piechoty z Jarosławia z 3. Podkarpackiej Brygady OT do 20. Przemyskiej Brygady OT. Decyzja jak najbardziej prawidłowa, ale jej realizacja poprzez dewastację istniejących batalionów OT w Jarosławiu i Nisku - fatalna. Powyższe bataliony były ukompletowane etatowo w ponad 80 procentach oraz od kilku lat zgrane bojowo. Zamiast przenieść batalion w Jarosławiu do 20. PBOT „jednym kwitem”, podjęto decyzję o indywidualnym przechodzeniu żołnierzy, bez przydzielonego sprzętu oraz broni. Doprowadziło to do utraty wartości bojowej 34. BLP na wiele miesięcy. Ten sam batalion już działający pod numerem 202. BLP musiał kompletować się i uzupełniać od nowa w tym samym miejscu. Dodatkowo przeniesiono kompanię przeworską do batalionu w Nisku, z którego wydzielono kompanie do nowo tworzonego batalionu w Tarnobrzegu. Ten ruch spowodował częściową dewastację kolejnego batalionu, tym razem w Nisku.

Przykładem fatalnego rozkazu jest los kompanii przeworskiej. Mianowicie zgrany pododdział mający stany ponad 140 żołnierzy po przeniesieniu do Niska (do Jarosławia żołnierze mieli ok. 13 km, a do Niska ok. 100 km) praktycznie przestał istnieć. Obecnie kompania liczy ok. 15 żołnierzy. Bardzo duża część żołnierzy po tym ruchu odeszła do cywila, a część indywidualnie przenosi się ponownie do Jarosławia.

W związku z powyższym mam pytania:

  1. Czy zasadą w OT staje się włączanie batalionów do innych brygad poprzez ich dewastację?
  2. Czy decyzje o przenoszeniu zgranych kompanii OT do innych batalionów odbywają się bez wcześniejszego rozpoznania ich skutków?
  3. Czy utrata dziesiątek żołnierzy wskutek nieodpowiedzialnych rozkazów, wobec drastycznych braków żołnierzy, jest w MON tylko zwykłą statystyką i nikt nie ponosi odpowiedzialności finansowej za tego typu nieuzasadnione straty?