Interpelacja nr 1983

do ministra spraw wewnętrznych i administracji, ministra spraw zagranicznych

w sprawie serwisu Myrotworec

Zgłaszający: Paweł Jabłoński, Anna Gembicka

Data wpływu: 11-03-2024

Szanowni Panowie Ministrowie,

w ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że w internetowym serwisie www.myrotvorets.center, tj. internetowej bazie danych przedstawiających umieszczone tam osoby jako „wrogów Ukrainy” i pośrednio zachęcającej do podejmowania przeciwko tym osobom czynów zabronionych prawem, pojawia się coraz więcej polskich nazwisk. Dotyczy to zarówno organizatorów protestów rolników w całej Polsce, jak również polityków i innych osób publicznych.

W ostatnich dniach na listę trafił także p. Łukasz Mura, radny powiatu raciborskiego, organizator protestów rolniczych w Gorzyczkach w powiecie wodzisławskim, przy granicy Polski z Czechami. Organizowane przez niego protesty odbywały się ok. 400 km od granicy z Ukrainą i w żaden sposób nie wpływały na sytuację na tamtejszych przejściach granicznych. Protesty te miały charakter pokojowy i stanowiły wyraz oczekiwań polskich rolników co do poprawy warunków na rynku rolnym – nie były więc wymierzone w interes bezpieczeństwa Ukrainy (ani żadnego innego państwa), ale realizowały interes Polski. Warto przy tym zwrócić uwagę, że p. Łukaszowi Murze bardzo trudno przypisać jakiekolwiek prorosyjskie sympatie – publicznie i zdecydowanie potępił on m.in. prowokacyjny transparent, który pojawił się na jednym z protestów. Mimo to p. Mura znalazł się na liście serwisu „Myrotworec”, gdzie zarzuca się mu, wbrew faktom, m.in. „działania mające na celu wyrządzenie szkody gospodarce Polski i Ukrainy w interesie rosyjskiego agresora”, „podżeganie do konfliktów etnicznych między Polakami i Ukraińcami” czy nawet „udział w aktach agresji humanitarnej na Ukrainę podczas rosyjsko-białoruskiej agresji wojskowej na Ukrainę”.

P. Łukasz Mura zawiadomił w tej sprawie Policję, jednakże jak dotąd nie doprowadziło to do usunięcia jego nazwiska z listy w serwisie „Myrotworec”.

Choć władze Ukrainy odcinają się od tego serwisu, wskazując jakoby miał on charakter pozarządowy, istnieje wiele poszlak sygnalizujących, że przy jego tworzeniu aktywnie współpracują służby wywiadowcze i inne instytucje państwa ukraińskiego – a przynamniej, że jest to wysoce prawdopodobne.

W publicznie dostępnych źródłach wskazuje się, że lista ta może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa umieszczonych na niej osób – zarówno ze strony obywateli Ukrainy, jak i służb Federacji Rosyjskiej oraz innych państw wrogo nastawionych do Polski – w celu destabilizacji sytuacji w naszym kraju. W niedawnym wywiadzie udzielonym portalowi Gazeta.pl Marcin Ludwik Rey, analityk zajmujący się rosyjską propagandą i dezinformacją, stwierdził: „Uważam, że polskie służby powinny - mówię to całkiem serio - dać ochronę przywódcom protestów rolniczych, zwłaszcza tym radykalnym, tym, których działanie jest zbieżne z interesem Rosji. I teraz stawiam szokującą hipotezę: Uważam, że w interesie służb rosyjskich byłoby zabicie jednego ze znanych protestujących, najlepiej mocno antyukraińskiego. I jeszcze by mu na czole wytatuowali tryzub albo napis UPA przed albo po zabiciu go” (wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,30725793,rey-kresli-szokujacy-scenariusz-polskie-sluzby-powinny-dac.html).

Obowiązkiem władz publicznych jest zapewnienie wszystkim obywatelom RP bezpieczeństwa (art. 5 Konstytucji RP).

Mając to na uwadze, uprzejmie proszę o wskazanie:

Jakie działania zostały podjęte w tej sprawie – zarówno w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego naszych obywateli (MSWiA i podległe służby) – jak i w stosunkach dwustronnych z Ukrainą (MSZ)?