Interpelacja nr 2073

do prezesa Rady Ministrów

w sprawie procedury dysponowania środkami publicznymi na kluczowe dla samorządów inwestycje

Zgłaszający: Daria Gosek-Popiołek

Data wpływu: 14-03-2024

Szanowny Panie Premierze,

w poniedziałek 10 marca 2024 r. na antenie Radia Zet poseł Platformy Obywatelskiej i jednocześnie kandydat tej partii na prezydenta Krakowa pan Aleksander Miszalski publicznie zasugerował, iż sposób i poziom finansowania kluczowych dla Krakowa inwestycji zależeć może od przynależności partyjnej prezydenta miasta Krakowa. Poniżej zamieszczam fragment stenogramu przedmiotowej rozmowy[1]:

Red. Lubecka: „(…) Jak Pan zdobędzie te pieniądze [na budowę metra, przyp. własny], jak Pan zostanie Prezydentem Krakowa?

Pan Poseł Miszalski: Po pierwsze to są środki z KPO, które potencjalnie można pozyskać. Po drugie to jest rozmowa z władzami centralnymi. I tak, bez pomocy centralnej, my nie jesteśmy w stanie tego metra wybudować, w związku z czym trzeba zabiegać i ja już…

Red. Lubecka: Czyli sądzi Pan, że skoro jest Pan członkiem Platformy Obywatelskiej, to łatwiej będzie Panu takie pieniądze zdobyć dla Krakowa, tak?

Pan Poseł Miszalski: Pani Redaktor, sądzę, że… tak, sądzę że jako członek Koalicji Obywatelskiej wiem, do kogo iść, wiem, z kim rozmawiać i będę skuteczny w tym lobbingu na rzecz Krakowa, bo Kraków nie miał do tej pory zbyt dużego szczęścia w lobbowaniu w rządzie (…)”.

Powyższa wypowiedź wskazuje jednoznacznie, że członkostwo pana posła Miszalskiego w partii Platforma Obywatelska – formacji politycznej posiadającej realną władzę w kraju – umożliwia jakiś rodzaj nieformalnej ścieżki pozyskiwania środków publicznych, potrzebnych na realizację inwestycji w Krakowie. Powyższe sugeruje, że członkowie i członkinie Platformy Obywatelskiej startujący w wyborach samorządowych zamierzają wykorzystywać wspomniane wyżej wpływy i zdobywać tym samym przewagę nad pozostałymi środowiskami politycznymi, wystawiającymi swoich kandydatów i kandydatki w wyborach lokalnych. Pan poseł Miszalski nie wskazał jednak w przywołanym wywiadzie jakichkolwiek podstaw prawnych, dzięki którym to właśnie politycy związani z PO uzyskaliby priorytet w dostępie do środków publicznych na rozwój regionów, które reprezentują.

Jednocześnie sam pan premier kilkanaście dni temu na spotkaniu z wyborcami, podkreślał, że "(...) te wybory – a jestem przekonany, że je wygramy – są po to, żeby zakończyć wojnę na tym poziomie. Polska będzie bezpieczna, jeśli spełnimy kilka kluczowych warunków, a jednym z nich jest definitywne zakończenie wojny rządu centralnego z samorządem. Jesteśmy tego gwarantami (...)".[2]

Mając na uwadze podzielaną przeze mnie troskę pana premiera o standardy demokratycznego państwa prawa i jednocześnie nielicujące z tymi standardami publiczne wypowiedzi członka partii kierowanej przez pana premiera, zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1. Czy wybranie w nadchodzących wyborach na prezydenta Krakowa innego kandydata niż poseł Miszalski będzie oznaczać wstrzymanie finansowania z pieniędzy publicznych inwestycji w Krakowie?

2. Jakie podstawy prawne na poziomie ustawy lub rozporządzeń upoważniają pana posła Miszalskiego do składania publicznych deklaracji w zakresie posiadanego priorytetu w pozyskiwaniu środków na inwestycje publiczne, które to priorytety miałyby przysługiwać wyłącznie członkom Platformy Obywatelskiej?

[1] https://www.youtube.com/watch?v=odYUtnaFlT0

[2] https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/9434993,tusk-idziemy-po-zwyciestwo-zeby-oddac-wladze-ludziom.html