do ministra obrony narodowej
w sprawie offsetu dla zamówień militarnych
Zgłaszający: Adam Dziedzic
Data wpływu: 15-03-2024
W kraju, który dba o swój rozwój, rozwój rynku pracy i obywateli, w trakcie podpisywania kontraktów militarnych wprowadza się zabezpieczenie, które nazywane jest offsetem. Offset to mechanizm, w którego ramach rząd państwa nabywającego uzbrojenie lub usługi oczekuje od zagranicznego dostawcy poczynienia dodatkowych inwestycji w związku z dokonanym zamówieniem.
31 stycznia 2020 roku ówczesny minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podpisał kontrakt o wartości 17,9 mld zł na dostawę 32 samolotów F-35A. Pierwsza maszyna została oblatana w grudniu 2023 roku, a do Polski ma trafić w deklarowanym roku 2026. Rząd PiS kupił samoloty bez systemów uzbrojenia. Rakiety powietrze – powietrze i powietrze – ziemia należy więc dokupić. Z dużym prawdopodobieństwem będzie to droższe niż kupowanie całego pakietu. Ich procedurę zakupową rozpoczęto dopiero w 2022 r., a MON pod kierownictwem Błaszczaka utajnił wszystkie związane z tym informacje. Polska nie zdecydowała się również na zakup offsetu. O rezygnację z offsetu wnioskowało samo MON, uznając, że korzyści dla polskiego przemysłu będą niewielkie ze względu na bardzo wysoki stopień zaawansowania technologicznego F-35A Lightning II, a rząd PiS tłumaczył brak korzyści dla polskiego przemysłu obronnego przy zakupach F-35A koniecznością szybkiego zakupu i niewielkim zamówieniem.
Jak się okazuje, w przypadku zakupu militarnego nawet przy mniejszych zamówieniach Czesi i Niemcy poszli zupełnie inną drogą niż Polska. Czesi podpisali umowę na dostawę 24 samolotów wielozadaniowych Lockheed Martin F-35A Lightning II wraz z uzbrojeniem i pakietem logistycznym. Umowa obejmuje 11 projektów offsetowych z producentem maszyn (Lockheed Martin) i trzy projekty z producentem silników (Pratt & Whitney). Łączna wartość to 2,68 mld zł. W projekty offsetowe z czeskiej strony będzie zaangażowanych 13 przedsiębiorstw i uniwersytetów, które zajmują się techniką lotniczą i prowadzeniem badań oraz szkoleniem pilotów i techników obsługi naziemnej. Czesi będą również uczestniczyć w produkcji komponentów do F-35, a także zyskają zdolność konserwowania, serwisowania i szkolenia załóg lotniczych i techników. Dodatkowo podpisano z Amerykanami umowę na współpracę przemysłową w ramach rozwoju przyszłego podstawowego czeskiego samolotu szkoleniowego L-39C i L-39NG oraz śmigłowców z rodziny UH-1, co ma dać kolejny impuls do rozwoju czeskiego przemysłu lotniczego. Na zakup F-35A zdecydowali się także Niemcy, Finowie i Rumuni. Pierwsi, podobnie jak Polska, zamówili F-35 w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. Jednakże dbając o rozwój swojego rynku, Berlin zamówił cały pakiet z zapasowymi silnikami i kompletnym uzbrojeniem. Niemcy podpisali także umowy przemysłowe. Na przykład grupa przemysłowa Rheinmetall AG zbuduje w Niemczech zakład produkujący centropłaty dla F-35. Po zakładach Northrop Grumman w Pamdale będzie to druga taka linia produkcyjna na świecie. Trzecia ma powstać w Finlandii, która również kupiła samoloty w tym samym trybie, co Polska i mimo zagrożenia konfrontacją z Rosją przeprowadzono testy porównawcze różnych typów samolotów wielozadaniowych. Amerykański produkt wybrali dopiero po ich zakończeniu.
W związku z powyższym proszę Pana Ministra o odpowiedź na następujące pytania: