Interpelacja nr 2085
do ministra obrony narodowej
w sprawie funkcjonowania wojskowych oddziałów gospodarczych
Zgłaszający: Andrzej Tomasz Zapałowski
Data wpływu: 15-03-2024
Panie Ministrze!
Ideą powstania WOG było m.in. odciążenie jednostek od pełnienia funkcji remontowo-gospodarczych oraz zaopatrzenia materiałowego. Po ponad dekadzie ich działalności okazuje się, iż jest to instytucja, która w wielu wypadkach poprzez zbiurokratyzowanie swoich działań stanowi wąskie gardło w kontekście utrzymania zdolności bojowej w zakresie sprzętu w poszczególnych jednostkach. Dodatkowym nieporozumieniem było nałożenie na WOG-i zadań mobilizacyjnych opierających się w dużej części na cywilach pozyskiwanych w razie mobilizacji.
Można wyróżnić kilka obszarów, w których dochodzi do bardzo dużych opóźnień związanych z utrzymaniem zdolności bojowych jednostek:
- Procedury związane z realizacją procedur przetargowych od momentu zebrania informacji do ich zakończenia trwają często ok. 3 miesięcy, a czasami przeciągają się o kilka miesięcy dłużej.
- Wszelkie środki bojowe wydawane są w oparciu o dziesiątki asygnat, które po drodze musi parafować kilku przełożonych, nie mówiąc już o absurdalnym zbieraniu i rozliczaniu łusek protokołami ilościowymi.
- Amunicja i środki pozoracji pola walki są przewożone oddzielnymi samochodami, nawet w małych ilościach. To jest zwykłe marnotrawstwo osobowe i materiałowe.
- Istniejące garnizonowe warsztaty remontowe podlegające pod WOG-i w częstych przypadkach nie są w stanie wykonywać nawet drobnych napraw z uwagi na brak ludzi o odpowiednich kompetencjach. Płace pracowników cywilnych są na żenująco niskim poziomie, zwłaszcza w stosunku do rynku cywilnego. Dlatego też wiele napraw dokonuje się na rynku cywilnym poprzez procedury przetargowe, co wydłuża znacznie przywrócenie sprzętu do używalności, a jednocześnie i tak WOG musi zapłacić większą cenę niż wynosiłoby zwiększenie płac pracownikom cywilnym.
- Komendanci WOG-ów nie mogą zatrudnić więcej osób do remontów poprzez ograniczenia płacowe i etatowe.
- Wysokość płac pracowników cywilnych drastycznie odbiega od płac na takich samych stanowiskach w zwykłych gminach wiejskich. Wpływa to na bardzo dużą rotację pracowników pracujących przy przetargach, co znacznie wydłuża procedury przetargowe, a co za tym idzie, utrzymanie sprzętu w gotowości bojowej.
- Przekazanie WOG-om całości obowiązków mobilizacyjnych jest nieporozumieniem. Po pierwsze, hamuje to normalne funkcjonowanie WOG-ów, a po drugie, komórki mobilizacyjne funkcjonują w większości w oparciu o pracowników cywilnych, na których wojewoda nałożył świadczenia na czas ogłoszenia mobilizacji. W trakcie ćwiczeń tych pracowników cywilnych i tak muszą być do pomocy zaangażowani żołnierze i byli żołnierze, co na dłuższe okresy paraliżuje funkcjonowanie WOG. Stoją wtedy wszystkie procedury związane z obsługą jednostek wojskowych.
- Wspominani pracownicy cywilni pozyskiwani w ramach mobilizacji muszą dodatkowo uzupełniać cały aparat biurokratyczny, włącznie z konspektami i kartami pracy. Tego uczy się w szkołach oficerskich i podoficerskich, a nie w administracji cywilnej. Może się zdarzać, iż kierownikiem punktu mobilizacyjnego może być pracownik z cywila bez wiedzy specjalistycznej.
- Kolejnym problemem jest to, że w razie mobilizacji część tych osób jako osoby niebędące żołnierzami może zwyczajnie wyjechać z kraju. Co wtedy z mobilizacją?
- Tutaj nasuwa się sugestia, iż cała mobilizacja powinna się odbywać wyłącznie w oparciu o żołnierzy rezerwy (byłych żołnierzy zawodowych) albo żołnierzy WOT. Należy się zastanowić, czy nie powinny zostać powołane pododdziały WOT, których głównym zadaniem byłoby przeprowadzanie rozwinięcia mobilizacyjnego, w tym pozyskiwania środków transportu z cywila.
W związku z powyższym mam pytania:
- Czy MON kontroluje racjonalność skuteczności przeprowadzania mobilizacji w oparciu o osoby cywilne?
- Czy w MON trwają prace nad uproszczeniem procedur administracyjnych związanych z organizacją przetargów specjalnie dla wojska i urealnieniem płac w odniesieniu do rynku cywilnego?
- Czy MON kontroluje realność meldunków w oparciu o stan faktyczny poziomu sprawności technicznej pojazdów? Czy jest on faktycznie na poziomie 80 procent?
- Czy MON planuje zmiany w przepisach odnośnie do wykluczenia bzdurnych przepisów co do transportu amunicji i środków pozoracji pola walki? Jaki jest sens osobnego przewożenia amunicji do broni indywidualnej czy też zespołowej oddzielnymi samochodami? Czy ktoś oblicza koszty takich działań w skali armii?