Interpelacja nr 2613

do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

w sprawie limitów zarobków dla rencistów i emerytów

Zgłaszający: Krzysztof Bojarski

Data wpływu: 19-04-2024

Szanowna Pani Minister!

W związku ze zgłoszonym do mojego biura problemem jestem zobowiązany poruszyć temat limitów zarobków rencistów i emerytów.

Sprawa dotyczy rencisty z Lubelszczyzny, który 30 lat temu uległ wypadkowi. Doznał uszkodzenia kręgosłupa, głowy, lewej ręki i pobiera świadczenie z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Obecnie jest to 1500 zł netto miesięcznie. Ze względu na trudną sytuację materialną zatrudnił się w kopalni przy pracach porządkowych. Zgodnie z obowiązującymi limitami może dorobić 5278,30 zł brutto (ok. 3628 zł netto). W sumie jego dochody miesięczne z tytułu renty plus zarobki to ok. 5,1 tys. zł netto. Przekroczenie tej kwoty będzie skutkowało uszczupleniem renty.

Teraz inny przykład. Jego koledzy, którzy wypracowali sobie emerytury, ale przeszli na nie wcześniej (więc też obowiązuje ich limit), otrzymują 6 tys. zł, a nawet 8 tys. zł. Bez konsekwencji finansowych także mogą dorobić ok. 3628 zł. To oznacza dochody (przy niższej kwocie emerytury) w wysokości ok. 9,6 tys. zł.

Podsumowując: rencista nie miał możliwości wypracować emerytury, a teraz ma ograniczenia w zarobkowaniu. Obowiązujące przepisy można by sparafrazować tak: nieważne, że masz mało – biedny jesteś i biedny zostaniesz. A jak dorobisz, to musisz oddać. Jak wyliczył ten rencista, gdyby dorobił – bo ma możliwość pracować za wyższą stawkę w soboty i niedziele – to na koniec roku, a faktycznie w nowym roku musiałby oddać ZUS prawie dwie renty.

Gdyby jednak poprzeczka limitów została podniesiona lub zniesiona dla osób z najniższymi świadczeniami, to automatycznie wzrosłyby składki i podatki, więc pieniądze od osób dorabiających większe kwoty wróciłyby do budżetu inną drogą.

Proszę Panią Minister o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Czy ministerstwo dostrzega problem wynikający z ustalenia jednakowych limitów bez względu na sytuację materialną osób pobierających renty czy emerytury?
  2. Czy rozważana jest zmiana przepisów w tym zakresie – czyli podniesienie wysokości limitu dla grupy z najniższym uposażeniem rentowym?
  3. Czy ministerstwo dysponuje wyliczeniami, jakie kwoty wracają rocznie do budżetu państwa z tytułu przekroczonych limitów?
  4. Czy istnieją wyliczenia pozwalające ocenić problem z drugiej strony – jak zwiększenie albo zniesienie limitów dla grupy otrzymującej najniższe świadczenia mogłoby wpłynąć na wpływy do ZUS z tytułu składek ubezpieczeniowych?

Z poważaniem

Krzysztof Bojarski
Poseł na Sejm RP