do ministra obrony narodowej
w sprawie marnotrawienia zasobów podoficerskich w WOT
Zgłaszający: Andrzej Tomasz Zapałowski
Data wpływu: 15-05-2024
Panie Ministrze,
Wojsko Polskie od dekady boryka się z problemem braku odpowiedniej ilości wykwalifikowanej kadry podoficerskiej, która szkoliłaby nowo wcielonych żołnierzy. Zwłaszcza dotyczy to sytuacji, gdzie musimy w najbliższych latach rocznie powoływać do wojska kilkadziesiąt tysięcy rezerwistów, aby uzupełnić system. Od miesięcy w sejmowej Komisji Obrony Narodowej podnoszę kwestię dewastującego od dekad systemu przywiązania stopnia do stanowiska, co występuje tylko w WP (w innych służbach nie jest to w tak dużym stopniu tożsame). Jednym z problemów tego systemu jest brak możliwości generowania zasobów podoficerskich i oficerskich ponad stany aktualnych etatów, co ma zgubne skutki w razie powszechnej mobilizacji, gdzie będzie brakowało dziesiątki tysięcy osób we wspomnianych korpusach.
W ostatnim czasie dochodzą do mnie informacje (z południa Polski), iż w pododdziałach OT nie mają być przedłużane kontrakty wielu podoficerom w korpusie chorążych z uwagi na brak etatów dla tego stopnia. To jest zwykłe marnotrawienie zasobów osobowych i działanie na szkodę Sił Zbrojnych RP.
Inną sprawą jest zły system etatowy w OT, gdzie doświadczeni żołnierze w korpusie chorążych mogliby być dowódcami plutonów, a najlepsi dowódcami kompanii. Tutaj powinny funkcjonować szerokie widełki etatowe. Problem jest tylko w mentalności i przyzwyczajeniu oficerów w dowództwach. Zresztą takie wnioski płyną także z wojny na Ukrainie.
Ważną kwestią na obecną chwilę jest także brak kadry do ewentualnego tworzenia tymczasowych obozów dla imigrantów lub jeńców wojennych. Tutaj sprawdziliby się jako oficerowie i podoficerowie byli funkcjonariusze Służby Więziennej. Oczywiście za ich zgodą nawet wyżsi oficerowie mogliby pełnić funkcje dowódców kompanii ochrony. Wszystko to kwestia podejścia, zrozumienia i organizacji.
W związku z powyższym mam pytania: