do ministra sprawiedliwości
w sprawie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
Zgłaszający: Przemysław Wipler
Data wpływu: 28-05-2024
Szanowny Panie Ministrze,
23 maja 2024 roku odbyła się konferencja prasowa ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Adama Bodnara dotycząca statusu oraz funkcjonowania Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. W trakcie konferencji zapowiedziane zostało przekształcenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości - szkoły służby publicznej posiadającej uprawnienia akademickie, tj. prawo do prowadzenia kierunków ogólnoakademickich oraz szkoły doktorskiej - w uczelnię zawodową. Sytuacja ta budzi wiele wątpliwości. Po pierwsze, wskazywane przez Pana Ministra Bodnara uczelnie innych służb publicznych, takich jak Policja, również posiadają uprawnienia akademickie. Nie są to szkoły zawodowe. To samo dotyczy wyższych szkół wojskowych, które są ustawowymi odpowiednikami szkół wyższych służby publicznej dedykowanych kształceniu wojska. Zdziwienie budzi więc chęć obniżenia poziomu nauczania oraz rangi uczelni, która - co należy podkreślić - w ostatniej ocenie parametrycznej okazała się jedyną uczelnią akademicką w kraju, która uzyskała kategorię A (tj. najwyższą) we wszystkich ewaluowanych dyscyplinach.
Chęć odebrania uprawnień akademickich uczelni służby publicznej może być oceniania jako działanie na szkodę interesu publicznego. Funkcjonariusze służby publicznej, dzięki uprawnieniom akademickim Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, posiadają pierwszy raz w historii miejsce, w którym w ramach struktury służbowej mogą kontynuować studia na poziomie doktoratu. Jak dramatycznie brakuje funkcjonariuszy posiadających stopień naukowy doktora, może świadczyć fakt, że minister sprawiedliwości nie wskazał od miesięcy funkcjonariusza do pełnienia funkcji prorektora ds. mundurowych/służbowych w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Funkcję tę musi wykonywać funkcjonariusz posiadający co najmniej stopień doktora. Sytuacja niedoboru kadr o wyższych kwalifikacjach w Służbie Więziennej, w zestawieniu z innymi formacjami, takimi jak Policja czy wojsko, bez własnej akademii, jest niemożliwa do zmiany - na co wskazuje siła faktów. Tymczasem zapowiedzi Pana Ministra Bodnara grożą powrotem do sytuacji sprzed ostatniej ewaluacji.
Niezrozumiałe również są uwagi dotyczące wypełniania przez Akademię Wymiaru Sprawiedliwości funkcji, które z powodzeniem mogłyby wypełniać inne uczelnie publiczne i prywatne. W szczególności zastanawiający jest ten ostatni element. W Akademii Wymiaru Sprawiedliwości cywile kształceni są na dwóch kierunkach, tj. bezpieczeństwo oraz prawo. Przy czym studentów kierunku bezpieczeństwo jest jedynie kilkudziesięciu. Studentów kierunku prawo jest natomiast ok. 50 na każdym roku, a studia jednolite trwają 5 lat. Zapowiedzi przekształcenia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w wyższą szkołę zawodową, szkolącą jedynie funkcjonariuszy, oznaczają zamknięcie lub wygaszenie kierunków cywilnych - przede wszystkim prawa. Funkcje akademii miałyby - zgonie z zapowiedziami Pana Ministra - przejąć inne uczelnie publiczne i prywatne. Pan Minister jeszcze przed objęciem funkcji rządowej był tymczasem Dziekanem Wydziału Prawa Uniwersytetu SWPS - prywatnej (niepublicznej) uczelni warszawskiej. Przejęcie funkcji akademii przez podmioty prywatne (niepubliczne) oznacza wprost przekierowanie studentów z uczelni służby publicznej do podmiotów takich jak Uniwersytet SWPS, jego wydział prawa, którym Pan Minister Bodnar kierował i jest jego wykładowcą. Można tym samym dopatrywać się tu konfliktu interesów.
Nawet, gdyby pominąć potencjalny konflikt interesów, trzeba wskazać, że intencjonalne obniżenie rangi uczelni oznaczać by musiało bądź prowadzenie legislacji ze szkodą dla uprawnień akademii, bądź inspirowanie działań władz uczelni przez ministerstwo, by działały na jej szkodę i nie poddawały się ewaluacji w najbliższym czasie - w sytuacji gdy ostatnio uczelnia otrzymała same najwyższe oceny. Szkodą dla formacji Służby Więziennej jest ponadto zrezygnowanie z kształcenia cywili. Uczelnie służby publicznej oraz uczelnie wojskowe prowadzą studia cywilne. Każda z tych formacji zatrudnia bowiem pracowników cywilnych. Wypełniają oni obowiązki obok funkcjonariuszy. Likwidacja kierunków cywilnych oznacza więc realną stratę dla formacji, którą Pan Minister nadzoruje.
Mając na względzie powyższe, proszę o odpowiedź na następujące pytania: