Interpelacja nr 3712

do ministra klimatu i środowiska

w sprawie bardzo niepokojącej i niezrozumiałej decyzji minister klimatu i środowiska w kwestii opóźnienia rozpoczęcia budowy pierwszej elektrowni jądrowej o 2 lata oraz kilkuletniego opóźnienia oddania jej do użytku w sytuacji możliwego zamknięcia kopalni Turów po 2026 r. (w związku z wyrokiem WSA) i planowanego zakończenia wydobycia węgla w polu Bełchatów po 2028 r.

Zgłaszający: Czesław Hoc, Marek Gróbarczyk

Data wpływu: 08-07-2024

Szanowna Pani Minister,

podała Pani Minister 5 lipca 2024 r. na platformie X następującą informację, b. niepokojącą i niezrozumiałą: „Harmonogram: 2028 – wylanie tzw. betonu jądrowego, który rozpocznie etap właściwej budowy pierwszego reaktora jądrowego; 2035 – wybudowanie pierwszego bloku jądrowego; 2036 – wybudowanie drugiego bloku jądrowego 2037 – wybudowanie trzeciego bloku jądrowego”.

Tymczasem trzy miesiące temu, w marcu 2024 r., w odpowiedzi na interpelację poselską nr 1028 Kacpra Płażyńskiego, Małgorzaty Golińskiej, Jerzego Polaczka – Miłosz Motyka, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska podał następująco: „Jest to projekt rządowy, którego realizacja wynika z Programu polskiej energetyki jądrowej oraz z treści uchwały 215.2022 Rady Ministrów z dnia 2 listopada 2022 r. w sprawie budowy wielkoskalowych elektrowni jądrowych w Rzeczypospolitej Polskiej. (…) Obecnie obowiązuje harmonogram budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej ustalony w Programie polskiej energetyki jądrowej przyjętym przez Radę Ministrów w 2020 r. Zgodnie z nim planowane jest rozpoczęcie budowy pierwszego bloku elektrowni jądrowej w 2026 r. i oddanie do użytku w 2033 r.”.

Pilną potrzebę i zasadność budowy elektrowni jądrowej w Polsce podkreśla także pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, podsekretarz stanu Maciej Bando, który stwierdził: „(..) dziś” – po doświadczeniach z wojną w Ukrainie, kryzysie finansowym czy pandemii – jasne już jest, że nie da się oprzeć energetyki całkowicie o źródła odnawialne. Jedynym bezemisyjnym (a zatem zielonym) i stabilnym źródłem energii jest właśnie atom”. Zaś w dn. 23 czerwca 2024 r. oznajmił: „(…) budowa pierwszej elektrowni jądrowej ma znaczenie strategiczne nie tylko dla 3,5 GW mocy, jest to strategiczny projekt z powodu głębokiego aspektu geostrategicznego, tj. wejścia w cywilną technologię jądrową, co otwiera zupełnie nową gałąź energetyki i przemysłu”.

Obecna wersja „Programu polskiej energetyki jądrowej” (PPEJ) z 2020 r. zakłada budowę dwóch elektrowni jądrowych o łącznej mocy 6–9 GW, z należącą w 100 proc. do Skarbu Państwa spółką Polskie Elektrownie Jądrowe jako inwestorem i operatorem.

Pytania:

1. W sytuacji wyroku WSA w Warszawie, który uchylił decyzję środowiskową generalnego dyrektora ochrony środowiska dotyczącą kontynuacji wydobycia węgla w kopalni Turów (odpowiadającej za 8% krajowej produkcji energii), co może skutkować dramatycznymi konsekwencjami, czyli jej zamknięciem po 2026 r. (brak możliwości uzyskania nowej koncesji), oraz planowanym zakończeniem do końca grudnia 2028 r. wydobycia węgla w polu Bełchatów – jakie jest uzasadnienie opóźnienia rozpoczęcia budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce?

2. Zgodnie z pierwotnym „Programem polskiej energetyki jądrowej” (PPEJ) oddanie do użytku pierwszego bloku elektrowni atomowej zaplanowano na 2033 r., Pani Minister oznajmiła, że wybudowanie pierwszego bloku nastąpi dwa lata później, tj. w 2035 r. Zatem czy należy rozumieć, że w 2035 r. zostanie oddany do użytku!?

3. Czy powód 2-letniego opóźnienia rozpoczęcia budowy pierwszego reaktora jądrowego w 2028 r. może być związany z wyborczą kadencją, innym słowy – czy jest to decyzja Ministerstwa Klimatu i Środowiska, czy też, być może, sztabu wyborczego KO?

4. W postulacie 89. programu KO „100 konkretów na 100 dni” zapowiedziano „szczegółowy plan transformacji energetycznej, która umożliwi ograniczenie emisji CO2 o 75% do 2030 roku” i jednocześnie – przyspieszenie rozwoju niskoemisyjnych źródeł energii (OZE i energetyki jądrowej). Zatem jak rząd KO ma zamiar przyśpieszyć energetykę jądrową… opóźniając rozpoczęcie jej budowy, a ponadto jak rząd KO zamierza osiągnąć swój rewolucyjny program ograniczenia emisji CO2 o 75% do roku 2030, skoro nawet UE określa redukcję o 55% do 2030 roku?!