Interpelacja nr 3836

do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej

w sprawie zwolnień grupowych pracowników firm produkcyjnych działających w Polsce, w tym w Pikutkowie pod Włocławkiem

Zgłaszający: Joanna Borowiak, Anna Milczanowska, Lidia Burzyńska, Urszula Rusecka, Bożena Borys-Szopa, Zbigniew Hoffmann, Elżbieta Witek, Elżbieta Duda, Marek Suski

Data wpływu: 11-07-2024

Szanowny Panie Premierze,

w ostatnich miesiącach w kraju znacząco pogarsza się klimat inwestycyjny, a wraz z nim warunki prowadzenia działalności produkcyjnej. Od lipca drastycznie wzrastają ceny energii i gazu. Działające w Polsce na przestrzeni wielu lat firmy przenoszą swoje zakłady produkcyjne do innych krajów, w tym do Tunezji czy Indii. Pojawiają się informacje, że np. Grupa Azoty wstrzymuje produkcję melaminy z uwagi na wysokie ceny energii i opłat emisji CO2. W Krakowie na skutek zwolnień grupowych pracę ma stracić ponad 270 osób, w Radomiu 400, w Piotrkowie Trybunalskim 180. W Wielkopolsce firma Toshiba zamyka produkcję i także będzie grupowo zwalniać pracowników.

W Brzeskiej Strefie Gospodarczej w Pikutkowie pod Włocławkiem firma Lear Corporation informuje o planowanych zwolnieniach 960 osób, które stanowią 90% załogi. Kolejna firma działająca we Włocławku - Wika Polska - także planuje zwolnienia kilkuset osób. Zwolnienia to dramaty pracowników, ale także tragedie wielu polskich rodzin. Czy w związku z sytuacją mnożących się zwolnień grupowych w kraju podjął Pan Premier działania, aby do nich nie doszło? Jeżeli tak, to jakie i jaki jest ich efekt?

Polskie rodziny zasługują na troskę i wsparcie rządu. Potrzebne są konkretne działania wspierające przedsiębiorców i zachęcające ich do kontynuacji produkcji w naszym kraju, a nie poza jego granicami.