Interpelacja nr 3899

do ministra spraw wewnętrznych i administracji, koordynatora służb specjalnych

w sprawie stosunków państwo-Kościół w trakcie pandemii

Zgłaszający: Michał Połuboczek

Data wpływu: 15-07-2024

W okresie tzw. pandemii władze państwowe, przede wszystkim władze wykonawcze, podjęły bardzo wiele wątpliwych konstytucyjnie, a nawet na poziomie praw człowieka działań w stosunku do Polaków. Pod pretekstem tzw. pandemii zburzono również ład prawno-instytucjonalny państwa (poprzez całkowite wywrócenie hierarchii źródeł prawa, czy wydawanie masy, nieustannie zmienianych samoistnych rozporządzeń). Ofiarą takich działań ze strony ówczesnego rządu, padł również Kościół katolicki. Władza państwowa wkroczyła nawet na poziom zarządzania bezpośrednio porządkiem czynności liturgicznych. Działano jawnie łamiąc konkordat, podporządkowując władzy politycznej struktury Kościoła, hierarchów i kapłanów.

Próby podnoszenia tego problemu kończyły się odpowiedzią: przecież strona kościelna się na to godziła. Takiej właśnie cynicznej, drwiącej w istocie odpowiedzi udzielił np. minister Błażej Poboży, na interpelację nr 5814 (w porządku numeracji interpelacji minionej kadencji).

Pełniący w tym czasie funkcję Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki podjął decyzję, iż z jakiegoś powodu nie może sobie pozwolić na konfrontację z władzą państwową. Jednak zadbał o to, by faktyczne stanowisko Kościoła w tej sprawie, zostało sformułowane i upublicznione. W wypowiedzi z dnia 5 sierpnia 2021 opublikowanej w KAI czytamy: "mimo gwarancji konstytucyjnych i konkordatowych Kościół został potraktowany gorzej niż przedsiębiorstwa handlowe; jako dziedzina niekonieczna do życia. Rządy z przeszłości nigdy nie ośmieliły się nałożyć na Kościół tak drastycznych zakazów, okazując w ten sposób znikomy respekt dla Kościoła i jego roli w życiu społecznym. [...] Sprawy, w jakich księża - pod pretekstem zwalczania epidemii - są oskarżani, iż nie godzą się na ograniczenie wiernym dostępu do świątyni, są sprzeczne z konkordatem, Konstytucją i nie znajdują umocowania w ustawach. Można odnieść nawet wrażenie, że postępowania te prowadzi się przede wszystkim po to, by dać do zrozumienia kapłanom, jak mocno podlegają władzy państwowej".

W kampanii wyborczej złożyłem publicznie obietnicę, iż doprowadzę do wyjaśnienia tego zagadnienia. W tym celu skierowałem stosowne pismo do ówczesnego ministra Błażeja Pobożego (w załączeniu, pozostało bez odpowiedzi). Przywiązani mocno do wiary i Kościoła wyborcy z Podkarpacia, gdzie sprawuję swój mandat oczekują, iż wywiążę się z wyborczych obietnic.

Pytania:

1. Czy obecne władze państwowe Rzeczypospolitej, reprezentowane w stosunkach z Kościołem katolickim w Polsce przez MSWiA, podzielają stanowisko swych poprzedników z poprzedniej kadencji, iż działania podjęte pod pretekstem pandemii w stosunku do Kościoła były zgodne z prawem, z konkordatem?

2. Jeśli tak, czy należy się spodziewać, iż katolicy, Kościół w Polsce mogą być w czasie rządów obecnej większości traktowani na podobnych zasadach?

3. Jeśli nie, w jaki sposób nastąpi przywrócenie relacji z Kościołem na właściwych zasadach, w szczególności czy można oczekiwać ukarania winnych, którzy dopuścili się antykościelnych działań, po stronie państwowej?

4. Czy istnieją dokumenty potwierdzające stanowisko np. min. Błażeja Pobożego, iż strona kościelna w toku uzgodnień ze stroną rządową godziła się na prześladowania katolików w Polsce pod pretekstem tzw. pandemii? (nie wchodząc w problem, czy była to zgodna dobrowolna...)? Jeśli tak, proszę o udostępnienie tych dokumentów.