do ministra spraw wewnętrznych i administracji
w sprawie zasad współpracy Policji z bankami dotyczących oszustw bankowych na przykładzie działań Policji po zgłoszeniu oszustwa bankowego i wyłudzenia kredytu w Komisariacie Policji w Grybowie
Zgłaszający: Barbara Bartuś
Data wpływu: 26-07-2024
W listopadzie ubiegłego roku zwróciła się do mnie kobieta z gminy Grybów błagając o pomoc w sprawie oszustwa, którego padła ofiarą. Dzień wcześniej, w piątek, w godzinach popołudniowych odebrała telefon, od osoby podającej się za pracownika banku Pekao SA. Dzwoniący podał swoje dane, stanowisko oraz numer identyfikatora, które polecił zanotować, twierdząc, że informacja ta będzie potrzebna w śledztwie dotyczącym kradzieży jej danych osobowych. Rozmówca poinformował ją, że na jej koncie pojawiła się prośba o udzielenie kredytu w kwocie przekraczającej 100 tys. zł. Z tego powodu dzwoni, aby zweryfikować, czy złożony wniosek był dokonany przez nią. Gdy zaprzeczyła, poinformował ją, że aby zapobiec zaciągnięciu pożyczki musi złożyć wniosek anulujący kredyt oraz że w oszustwo mogą zaangażowani być pracownicy banku.
Kobieta została kilkukrotnie zastraszona. Usłyszała, że jeżeli zaszkodzi toczącemu się śledztwu o kradzież jej danych osobowych, poniesie odpowiedzialność karną. Dowiedziała się również, że w powiecie, w którym mieszka było już kilka prób wyłudzenia kredytu, dlatego jej milczenie jest takie ważne. Kobieta przekonana, że ratuje swoje środki finansowe, postępowała zgodnie z instrukcjami telefonicznymi. Podążając za wskazówkami fałszywego pracownika banku Pekao SA, w aplikacji PeoPay, przeszła przez wniosek kredytowy w ramach KLIK i wykorzystała możliwą kwotę pożyczki gotówkowej myśląc, że anuluje w ten sposób fałszywy wniosek kredytowy, podobno wzięty wcześniej na jej dane osobowe. Następnie ciągle rozmawiając (jeśli rozmowa się przerywała natychmiast ponownie oddzwaniali, nie dając jej możliwości kontaktu z innymi osobami) i przyjmując instrukcje od oszustów w oddziale banku wypłaciła w gotówce 100 tys. złotych, a następnie zgodnie ze wskazówkami dokonała wpłat blikiem w bankomatach Narodowego Banku Polskiego, będąc przekonana, że spłaca fałszywą pożyczkę. Oszuści konieczność wpłat w ww. bankomatach tłumaczyli tym, iż trzeba wykluczyć fałszywość wpłacanych banknotów. Po ostatniej wpłacie rozmówca poinformował pokrzywdzoną, że na jej koncie będą trwały prace serwisowe zmierzające do ochrony jej danych osobowych oraz że skontaktują się z nią, gdy prace dobiegną końca. Ze względu na brak kontaktu z ich strony oszukana kobieta dzwoniła na numery, z których miała połączenia - zgłaszały się prywatne osoby, nie mające związku ze sprawą i nic nie wiedzące o zaciągniętym kredycie. Wtedy dopiero kobieta zrozumiała, że została oszukana. Padła ofiarą oszustów, którzy cały proceder przygotowali i przeprowadzili perfekcyjnie, nie dając poszkodowanej możliwości jakiejkolwiek reakcji, poza tym, że post factum sprawa została zgłoszona Policji.
Wspomniana kobieta obecnie znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, co może rzutować na przyszłość jej, i jej rodziny. Przed tym tragicznym wydarzeniem wszystkie oszczędności włożyła wraz z mężem, w rozpoczęcie budowy wymarzonego domu. Ich sytuacja materialna jest bardzo ciężka, tym bardziej, iż kobieta spodziewa się pierwszego dziecka. Uzyskiwane przez nich dochody nie wystarczają ,,na życie”, a tym bardziej na spłatę tak wysokiego kredytu. Małżonkowie szukali pomocy na Policji, w prokuraturze i u adwokatów. Bank odrzucił kilkukrotne próby odwoływania się od negatywnej decyzji dotyczącej umorzenia kredytu, obciążając winą tylko jedną stronę.
W ostatnim czasie w mediach bardzo często pojawiają się informacje o kolejnych osobach, które zostały oszukane. W skali kraju problem wyłudzeń kredytów przez osoby podające się za pracowników banków wciąż narasta, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ekonomicznego obywateli.
Zbyt liberalne podejście banków przy udzielaniu kredytów przy niewystarczających zabezpieczeniach może prowadzić do sytuacji, w których klienci są narażeni na poważne ryzyko finansowe i oszustwa. Banki powinny ścisłe współpracować z Policją i innymi organami ścigania, aby szybko reagować i pomagać w wyjaśnieniu sytuacji oraz podejmować odpowiednie kroki w celu ochrony klienta.
Jest to tym bardziej zasadne, iż bank powinien sprawdzić zdolność kredytową klienta przed udzieleniem mu kredytu. Tymczasem w opisanym przypadku kredyt został udzielony „od ręki”. W mojej opinii bank nie dopełnił obowiązku należytej staranności udzielając kredyt kobiecie bez należytego sprawdzenia jej zdolności kredytowej, związku z tym nie może unikać odpowiedzialności za zaistniałą sytuację.
Ponieważ sama w przeszłości byłam ofiarą próby oszustwa bankowego, wiem więc z własnego doświadczenia, jak ważne są skuteczne i szybkie działania ze strony organów ścigania w takich przypadkach.
Uważam, iż powinny być podejmowane szeroko zakrojone działania prewencyjne Policji w celu uświadomienia i ostrzegania Polaków przed tego typu zagrożeniami, poprzez liczne kampanie informacyjne i ostrzegawcze.
Biorąc powyższe pod uwagę, zwracam się do Pana Ministra z pytaniami: